17°C lekki deszcz

Autoprezentacja

Felietony, Autoprezentacja - zdjęcie, fotografia

Późną nocą, atramentowy mrok, żarzący się ekran komputera, domek zagubiony wśród gór... Świat ciszy i zadumy…

Konsekwencje świadomego wyboru drogi, która czasem może prowadzić na takie pustkowie. Mimo woli przypominam sobie szereg pytań napływających do redakcji, a dotyczących mojej osoby.

Kim jestem. Co mną kieruje. Jakie mam cele. Kro za mną stoi. Doszedłem do wniosku, po głębszych przemyśleniach, że nie będę tych pytań ignorował i dokonam autoprezentacji.

Właściwie to nie chodzi mi nawet o zaspokojenie ciekawości ale o wyjaśnienie motywów, które pierwotnie zadecydowały o tym, że pisałem pod pseudonimem.

Nazywam się Karol Szwalbe i jestem emerytowanym Komendantem Miejskim Policji. Nie stoi za mną nikt i nic oprócz przywiązania do wartości narodowych. Właściwie to nawet nie chciałem odnosić się do kwestii związanych z tzw. „aferą krzyżową” ale uprzedzając nieuniknione zadawane być może pytania, jakie złośliwe komentarze „troli” po raz kolejny pragnę nadmienić, że:

1. Sytuacja z której niektóre nierzetelne hieny dziennikarskie upatrywały żeru i zrobiły sensację sezonu „lato 2013” wyglądała biegunowo odlegle od tego co naskrobali w swoich artykułach… Mało brakowało, a napisaliby że w Komendzie odprawiałem czarne msze. Dzisiaj z perspektywy czasu mogę się jedynie z tego pośmiać, ale wówczas niemal ze wszystkich stron byłem niezasadnie opluwany i nie było mi do śmiechu.

Pamiętam też o ludziach, którzy potrafili się oprzeć pokusie zbijania kapitału politycznego na tej podłej intrydze i oceniali mnie po prostu obiektywnie.

Dziękuję szczególnie Panu Andrzejowi Kosztowniakowi, ówczesnemu Prezydentowi Radomia i myślę, że dojrzałość którą wówczas zaprezentował zasługuje na najwyższy szacunek i uznanie. Bardzo mile wspominam również rozmowę, którą niestety już po sprowokowanej wrzawie medialnej odbyłem z Jego Ekscelencją Biskupem Radomskiem Henrykiem Tomasikiem. Doceniam fakt, że jeden z księży, który niestety partycypował w konstruowaniu ,,afery” potrafił mnie za to po prostu publicznie przeprosić.

2. W prawdzie moje nazwisko nie jest zbyt popularne ale nie jestem związany żadnymi więzami rodzinnymi ze Stanisławem Szwalbe Jaskółowskim działaczem PPS-u. To zwyczajna zbieżność nazwisk.

3. Nie jestem i absolutnie nigdy nie byłem wrogiem Kościoła ani religii. Mój światopogląd jest wyłącznie moją osobistą sprawą i nawet przez myśl mi nie przeszło prowadzenie czegoś w rodzaju „krucjaty ateistycznej”. Możliwe, że korzystniejsze byłoby dla mnie udawanie kogoś innego niż jestem… Uważam jednak, że zarówno w życiu publicznym, jak i prywatnym, warto porzucić hipokryzję, choćby po to aby móc patrzeć w lustro przy goleniu bez specjalnego wstrętu.

4. Pomimo rozlicznych prób przypisywania mi narodowości innej niż polska, podejmowanych przez różnych internetowych „naukowców’ poddających twórczej analizie mój wygląd zewnętrzny, muszę ich wszystkich rozczarować… Jestem Polakiem. Ale chylę czoła przed ich wysiłkiem. A poglądy w tej mierze mieli mocno podzielone… Niektórzy twierdzili, że jestem Żydem inni, że Niemcem, zaś jeden stwierdził nawet, że jestem Kałmukiem… Myślę, że prawdziwą gratką byłoby, gdyby ten geniusz antropologii zaprezentował moje drzewo genealogiczne, którego korzenie sięgają dalekiej Kałmucji.

5. „Afera Krzyżowa” zakończyła się ostatecznie i prawomocnie uniewinnieniem mnie od wszelkich insynuowanych mi zarzutów. Nie zamierzam jednak naśladować redaktora naczelnego pewnej popularnej gazety roszczącej sobie prawa do sprawowania „rządu dusz” i wytaczać komukolwiek procesów za oszczerstwa i pomówienia, które mnie spotkały. Za bardzo cenię sobie swobodę słowa i uważam, że osoby publiczne powinny być wewnętrznie przygotowane na każdą, również nieuzasadnioną krytykę.

6. Niektórzy, szczególnie dociekliwi, znawcy mojego życia osobistego i zawodowego wiązali również z moją osobą aferę związaną z pewnym wikarym z podwęgrowskiego Sadownego, który ogłosił w mediach, jakoby dwóch podległych mi policjantów miało prześladować go za treść kazania, które wygłosił.

Sprawa faktycznie wyglądała zupełnie inaczej. Policjanci przebywając w czasie wolnym w Sokołowie Podlaskim odwiedzili w szpitalu chorego Proboszcza parafii Sadowne. Policjanci byli osobami głęboko wierzącymi i z Proboszczem utrzymywali serdeczne kontakty osobiste. Z wikarym księdzem Tomaszem Duszkiewiczem spotkali się w szpitalu zupełnie przypadkowo.

Z tego co mi wiadomo wywiązała się między nimi jakaś dyskusja, którą Ksiądz Duszkiewicz przeniósł na płaszczyznę medialną. Osobiście z całą tą sytuacją nie miałem zupełnie nic wspólnego i nie byłem z nią w żaden sposób związany. Na podkreślenie zasługuje fakt, że po gruntownym wyjaśnieniu tej sprawy do podległego mi Komisariatu Policji w Łochowie przybył ówczesny Biskup Drohiczyński,

Jego Ekscelencja Antoni Pacyfik Dydycz, który publicznie przeprosił obydwu policjantów za nieodpowiedzialne zachowanie podległego mu księdza. Mam nadzieję, że udało mi się ostatecznie wyczerpać i tak już mocno wyeksploatowane medialnie tematy.

Dlaczego pisałem pod pseudonimem? Chciałem pisać przede wszystkim o problemach, skłaniać czytelnika do krytycznej refleksji nad rzeczywistością, uniknąć przeniesienia punktu ciężkości dyskusji na moją osobę kojarzoną wyłącznie z pseudo ,,aferą krzyżową”, tak jak gdybym przez niemal 25 lat służby w Policji nie zrobił niczego innego. Niektóre osoby mogą sprawiać wrażenie zdumionych faktem, że utożsamiam się z poglądami bliskimi ruchowi narodowemu. Dało to o sobie znać w szczególności po współorganizowanych przeze mnie i prowadzonych spotkaniach z Wojciechem Olszańskim, które zostały obejrzane w Internecie przez setki tysięcy osób. Mogę tylko powiedzieć, że służba z Policji niesie ze sobą bezwzględny wymóg zachowania obiektywizmu i apolityczności, której to zasadzie byłem wierny. Gdy tylko uznałem, że zachodzi konieczność włączenia się w nurt życia społecznego w celu ochrony wartości narodowych, podjąłem decyzję o niezwłocznym przejściu w stan spoczynku. Myślę, że kwestie związane z autoprezentacją udało mi się wyczerpać. Jestem jednakże otwarty na wszelkie pytania i wątpliwości ze strony czytelników.

 

Karol Szwalbe

Autoprezentacja komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na TwojRadom.pl





Felietony, - więcej informacji