16°C bezchmurnie

Rzućmy nasze słowa na wiatr…

Felietony, Rzućmy nasze słowa wiatr… - zdjęcie, fotografia

4 czerwca 1991 roku Jan Paweł II, papież Polak, pierwszy raz w historii kościoła przybywa do Radomia. Tym, którzy pamiętają, zdaje się, że było to tak niedawno, ale w międzyczasie wyrosło nam całe pokolenie młodych Polaków. Cóż, upłynęło już ponad 26 lat. Jako naoczny świadek tamtego wydarzenia, nigdy nie zapomnę przejeżdżającego niedaleko Papamobile i błogosławiącego wszystkich dookoła człowieka w bieli. Pojazd jak łódź płynął wokół wiwatującego tłumu. Uniesiony falą emocji, czułem jak od tego człowieka emanuje dobro i spokój, jednym słowem świętość.

Potem homilia: „Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości…”, ewangeliczny cytat otwierający papieski przekaz. Papież błogosławił naszej ziemi, przywołując wszystkich świętych oraz bohaterów narodowych, stąd się wywodzących. Następnie słowem jak Bożym dłutem wykuwał w naszych głowach odwieczne prawdy, których esencja została przekazana nam na górze Tabor w formie Dekalogu.

„Nie zabijaj” – krzyczał papież przywołując ofiary ludzkiego okrucieństwa tego historycznego i dziejącego się dzisiaj.

Szczególnie mocno zabrzmiały słowa: „Do tego cmentarzyska ofiar ludzkiego okrucieństwa w naszym stuleciu dołącza się inny jeszcze wielki cmentarz: cmentarz nienarodzonych, cmentarz bezbronnych, których twarzy nie poznała nawet własna matka, godząc się lub ulegając presji, aby zabrano im życie, zanim jeszcze się narodzą.” Jakże wyraziście i aktualnie brzmią dzisiaj te słowa.

Podsumowując, Ojciec Święty podziękował Bożej Opatrzności za umożliwienie mu obecności na ziemi sandomiersko – radomskiej. Zwracał się także do wszystkich przybyłych, dziękując za ich obecność.

Na koniec zwrócił się do ostatniego „wielkiego obecnego” – wiatru. Nie zwykłego wiatru, ale potężnego „Wiatru Ducha Świętego”, który towarzyszył mu, jak wspomniał papież, od momentu wylądowania na polskiej ziemi. Tego, który wiał w Wieczerniku, który niósł Słowo Boże poprzez historię ludzkości. Jan Paweł II nie wahał się rzucić swoich słów na ten wiatr, aby poniósł je całemu narodowi, całemu światu oraz przyszłym pokoleniom, czyniąc je ponadczasowymi…

Minęło 26 lat i przychodzi refleksja, co nam radomianom, Polakom, po prostu ludziom pozostało w sercach z tych słów…

Rzeczywistość budzi przerażenie. Na słowa „nie zabijaj” odpowiadamy czarnymi marszami, poprzez które żądamy wręcz prawa do zabijania nienarodzonych dzieci tak, jak każdego innego prawa niezbędnego nam do życia.

Werbalnie czcimy pamięć papieża Polaka, mówimy o pokoleniu JPII, a z drugiej strony godzimy się na hańbienie jego postaci i bluźnierstwo prawdom, które głosił i symbolom, które czcił, tolerując pseudo sztukę „Klątwa” wystawianą w warszawskim Teatrze Powszechnym…

Czyżby słowa Świętego Papieża rzucone na „Wiatr” przeminęły, rozproszyły się w czeluściach naszego czasu…?

Nagle ciepły, łagodny powiew otwiera szerzej oczy. Mgła smutku i zwątpienia rozprasza się i widzimy… miliony młodych, uśmiechniętych ludzi odwróconych twarzami do wiejącego Bożego Wiatru. Za nami Światowe Dni Młodzieży zbudowane przez Jana Pawła II, czy ostatnio zakończone doroczne 21. Spotkanie Młodych na polach w Lednicy. Słowo Świętego z Wadowic rzucone na wiatr przynosi owoc…

 

Dlatego pamiętajmy, my radomianie obchodzący 26. rocznicę wizyty Jana Pawła II oraz wszyscy Polacy, że postać naszego Wielkiego Rodaka to Boży Dar na trudne czasy. W chwilach mroku i zwątpienia dla nas osobiście czy dla naszej Ojczyzny, odwracajmy się za jego przykładem twarzą do Ducha Świętego i rzućmy nasze słowa, a w nich wszystko, co nas boli na jego Wiatr, Ś w i ę t y Wiatr…

Krzysztof Górak

Foto. Archiwum Kurii Biskupiej

Rzućmy nasze słowa na wiatr… komentarze opinie

  • gość 2017-06-18 16:45:27

    Czytam i dziwie się bardzo dlaczego słowa Ojca Świętego są tak brutalnie wrzucone do polityki PiS. Jeden wielki bełkot

  • gość 2017-06-18 18:49:25

    Sam bełkoczesz gościu. Czy negujesz to, że Ojciec Święty bronił życia dzieci poczętych, albo że że quasi aktorka imitując na scenie seks oralny z figurą Świętego Papieża nie znieważa jego pamięci? Tu nie ma polityki. Tu jest krótkie pytanie i krótka odpowiedź. albo jesteś katolikiem i przyjmujesz naukę Kościoła wyrażoną nauką Papieża, albo jesteś poza kościołem i wtedy nie mamy o czym mówić. Bogu świeczkę - diabłu ogarek to nie przejdzie!!!

  • gość 2017-06-18 19:38:12

    Tekst pseudo katolika który co niedzielę klepie regułki w kościele a za uszami ma wiele. Ciekaw jestem jakby zareagował na gwałt na swojej córce i co kazał by jej urodzić,nie sądzę .Druga sprawa spektaklu trzeba obejrzeć go od początku do końca a nie urywki wyciągnięte z całego spektaklu. Tekst powyższy powinien zawierać przeżycia człowieka który w tym dniu spotkał się z papieżem,a nie gadki nikomu nie potrzebne.Typowy poziom pisiorów.

  • Krzysztof Górak 2017-06-18 20:19:03

    Szanowni Państwo jako autor tekstu, pragnąc włączyć się do dyskusji informuję, że jestem katolikiem. Miałem niezapomnianą okazję osobistego przeżywania razem z tysiącami zgromadzonymi na naszym lotnisku spotkania z Papieżem. już wtedy byłem zaangażowany w "ruchy ochrony życia". Nigdy nie zapomnę wypowiadanych przez Jana Pawła II słów dotyczących obrony życia poczętego. Drogi Panie za gwałt odpowiada gwałciciel a nie niewinne dziecko. Skrzywdzonej kobiecie tez nie pomoże zabójstwo własnego dziecka. Trzeba pomyśleć o otoczeniu takiej kobiety opieką psychologiczną. Ważne jest także okazanie wsparcia i miłości ze strony najbliższych. Zła nie naprawi się innym złem. Tak głosił Papież.. Zacytowany przeze mnie fragment nie powinien budzić wątpliwości. Co do pseudo sztuki "Klątwa" dla każdego kto uznaje Krzyż Chrystusowy za świętość i modli się przed nim, wszelkie znieważenie tego symbolu jest nie do przyjęcia. Podobnie dotyczy to znieważenia Wielkiego Polaka, który przez kościół uznany jest za Świętego. Mówienie, że aby zabrać głos w tej sprawie trzeba obejrzeć całość tego "przedstawienia" odpowiem krótko, żaden urojony kontekst zrodzony w chorej głowie reżysera nie jest w stanie usprawiedliwić tego obrzydlistwa. Mówiąc brutalnie i w skrócie: nie muszę wąchać szamba, żeby wiedzieć, że ono śmierdzi. Co do fragmentu, że jako pseudo katolik mam za uszami wiele, informuję iż traktuję to jako przejaw poziomu piszącego. Ostrzegam jedynie, że naruszenie dóbr osobistych w postaci zniewagi bądź zniesławienia może mieć konsekwencje prawne. Mimo wszystko z poważaniem. Krzysztof Górak

  • Krzysztof Górak 2017-06-18 20:27:23

    Jeszcze pragnę dodać, że nie jestem i nigdy nie byłem członkiem PiS. Tekst napisałem po to aby przypomnieć przesłanie Papieża, który ubolewając nad losem swojego narodu pragnął łączyć a nie dzielić. Jednak jak głosił zjednoczenie musi odbywać się w Bożej Prawdzie, bo tak jak głosił tylko ona może nas wyzwolić... Pozostawiam to jako konkluzję mojej wypowiedzi... Krzysztof Górak

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na TwojRadom.pl





Felietony, - więcej informacji