17°C lekki deszcz

Śladem wojny zwoleńsko-sowieckiej

Mieszkańcy Ziemi zwoleńskiej mieli okazję poznać w ostatnich dniach mało znane karty z historii. Dzięki wystawom, biegowi, a także rekonstrukcji historycznej oraz pokazowi filmowemu przybliżona została bitwa, jaka rozegrała się tu w 1946 roku między partyzantami antykomunistycznego Związku Zbrojnej Konspiracji a żołnierzami Armii Czerwonej. Był też znakomity koncert grupy „Lustro”.

W piątek w Centrum Regionalnym przy Nekropolii Jana Kochanowskiego w Zwoleniu otwarta została wystawa „Bitwa pod Zwoleniem - 15.06.1946”. - Tematem tym zajmuję się od kilkunastu lat, a zainteresował mnie nim Zbigniew Lesisz, który użył wtedy sformułowania „wojna zwoleńsko- sowiecka” – mówił Cezary Imański, autor wystawy Na wystawę składa się 10 tablic z informacjami, fotografiami i grafikami, które od strony plastycznej opracował Jakub Długołęcki. Uczestnicy wernisaży mogli też zobaczyć prezentowaną w tym samym miejscu wystawę IPN „Bić się do końca. Podziemie niepodległościowe w regionie radomskim w latach 1945-1950 Główne uroczystości rozpoczęły się w niedzielę 18 czerwca od mszy świętej w kościele pod wezwaniem Podwyższenia Krzyża Świętego, w której wzięły udział poczty sztandarowe. Później delegacje złożyły kwiaty na mogile „Żołnierzy Niezłomnych” na zwoleńskim cmentarzu. O godzinie 15 wystartował Bieg Niezłomnych”, w którym uczestniczyło ponad 170 osób. Trasa prowadziła z Leśniczówki „Motorzyny”, meta była zlokalizowana na terenie Zespołu Szkół Rolniczo-Technicznych w Zwoleniu. Dla uczestników były nagrody, w tym ofiarowane przez IPN, dla wszystkich pamiątkowe medale i koszulki. Po godzinie 17 na zwoleński rynek wjechała oryginalna, stara ciężarówka z polskimi partyzantami, którzy rozbroili sowieckich żołnierzy. Krótkie widowisko zostało przedstawione przez grupy rekonstrukcyjne z Radomia i Puław, a autorem scenariusza był Przemysław Bednarczyk. Rekonstruktorzy byli też obecni podczas oficjalnych wystąpień oraz w czasie wręczania przez Weronikę Piwowarska, przedstawicielki Marszałka Senatu Stanisława Karczewskiego i profesora Marka Wierzbickiego z radomskiej delegatury IPN pamiątkowych ksiąg dla rodzin ofiar bitwy. Odczytany również został list Marszałka Senatu. Potem na scenie królował zespół „Lustro” z repertuarem pieśni patriotycznych, które opatrywał komentarzem historycznym Przemysław Bednarczyk. Jego komentarz towarzyszył także pokazowi w kinie „Świt” fragmentów realizowanego właśnie przez niego filmu „Komendant Zagończyk”. Wszystkie te przedsięwzięcia realizowane były społecznie przez Zwoleńską Grupę Regionalną i Stowarzyszenie Zwoleń Biega, patronat nad nimi objęli Marszałek Senatu RP, Burmistrz Zwolenia, Starosta Zwoleński, Fundacja Niepodległości oraz Instytut Pamięci Narodowej, a wsparcia udzielili między innymi Fundacja Enea, Starostwo Powiatowe, Urząd Miejski, Cech Rzemiosł Różnych w Zwoleniu, „Kropla Beskidu” oraz osoby indywidualne. 15 czerwca 1946 roku doszło do zbrojnego starcia między partyzantami antykomunistycznego Związku Zbrojnej Konspiracji a żołnierzami Armii Czerwonej. Podkomendni Franciszka Jaskulskiego „Zagończyka” planowali rozbicie więzienia Urzędu Bezpieczeństwa w Kozienicach. Liczące ponad stu partyzantów zgrupowanie zorganizowało w Podgórze koło Zwolenia zasadzkę i rekwirowało samochody wojskowe. W czasie tej akcji zostało zabitych co najmniej 16 czerwonoarmistów. Zebrani na kilku ciężarówkach polscy żołnierze udali się do Zwolenia, gdzie opanowali posterunek Milicji Obywatelskiej. W drogę do Kozienic jako pierwsze wyruszyły dwa samochody z oddziałami Tadeusza Bednarskiego „Orła” i Tadeusza Życkiego „Beliny”. Na wysokości dworu Karczewskich w Strykowicach Górnych rozpoczęła się wymiana ognia między partyzantami a stacjonującymi na tym terenie kawalerzystami rosyjskimi. Na Zwoleń ruszyła wtedy zaalarmowana strzałami inna grupa żołnierzy sowieckich, obozująca pod cmentarzem. Oddziały „Orła” oraz „Beliny” zostały zepchnięte w kierunku lasu. Podczas pościgu i przeszukiwania okolic Rosjanie zrabowali, a także spalili część zabudowy ulicy Kozienickiej oraz wsie: Kopciucha, Karczówka, Łysocha. W walce poległo siedmiu partyzantów i prawdopodobnie dziewięciu czerwonoarmistów. Od przypadkowych strzałów zostało zabitych dwóch chłopców, trzeci, uprowadzony przez oddziały sowieckie, nigdy się nie odnalazł. W dworze Karczewskich Rosjanie zgromadzili zebranych z okolicy kilkuset zakładników, najbardziej podejrzanych poddali torturom. 16 czerwca większość zatrzymanych wypuszczono do domów, a jednostki Armii Czerwonej wkrótce opuściły miasto. Sześciu poległych partyzantów pochowano na cmentarzu zwoleńskim, w 1989 roku uczczono ich pamięć płytą nagrobną.

 

Małgorzata Magnowska

Śladem wojny zwoleńsko-sowieckiej komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na TwojRadom.pl





Informacje z Radomia i okolic , - więcej informacji