16°C bezchmurnie

Wobec ideologii zła

Felietony, Wobec ideologii - zdjęcie, fotografia

Św. Jan Paweł II w książce „Pamięć i tożsamość” - omawiając źródła różnych ideologii zła władających współczesnością - zwrócił uwagę na rewolucję w filozofii, dokonaną przez Kartezjusza. Pisze tak:

„W okresie przed-kartezjańskim filozofia, a więc cogito (myślę) czy raczej cognosco (poznaję), była przyporządkowana do esse (być), które było czymś pierwotnym. Natomiast dla Kartezjusza esse stało się czymś wtórnym, podczas gdy za pierwotne uważał cogito. W ten sposób dokonała się nie tylko zmiana kierunku filozofowania, ale również radykalne odejście od tego, czym dawniej była filozofia, czym była w szczególności filozofia św. Tomasza z Akwinu, filozofia esse. Wcześniej wszystko było interpretowane przez pryzmat istnienia (esse) i wszystko się przez ten pryzmat tłumaczyło. Bóg jako samoistne Istnienie (Ens subsistens) stanowił nieodzowne oparcie dla każdego ens non subsistens, ens participatum, czyli dla wszystkich bytów stworzonych, a więc także dla człowieka. Cogito ergo sum przyniosło zerwanie z tamtą tradycją myśli. Pierwotne stało się teraz ens cogitans (istnienie myślące). Od Kartezjusza filozofia staje się nauką czystego myślenia: wszystko to, co jest bytem (esse) – zarówno świat stworzony, jak i Stwórca – pozostaje w polu cogito, jako treść ludzkiej świadomości. Filozofia zajmuje się bytami o tyle, o ile są treścią świadomości, a nie o tyle, o ile istnieją poza nią”. Z tego błędu zrodziły się liczne ideologie, które okupują współczesny świat. Nie ma w nich prawdy jako zgodności ludzkiego sądu z rzeczywistością. Tam prawda jest jedynie ludzkim wymysłem, zgodnością myśli z nimi samymi. Zamiast prawdy o rzeczywistości, pojawia się „prawda etapu”, czyli to, co rzekomo odpowiada etapowi dziejów. To, co wypada mówić, aby być „na fali”. Tam nauka staje się ideologią. Kiedy zaś ideologia okazuje się sprzeczna z rzeczywistością, jej twórca potrafi powiedzieć: „tym gorzej dla rzeczywistości”. Jaki jest korzeń ideologii zła? - pyta święty Papież. I odpowiada: „odpowiedź jest jednoznaczna i prosta: dzieje się to po prostu dlatego, że odrzucono Boga jako Stwórcę, a przez to jako źródło stanowienia o tym co dobre, a co złe. Odrzucono to, co najgłębiej stanowi o człowieczeństwie, czyli pojęcie „natury ludzkiej” jako „rzeczywistości”, zastępując ją „wytworem myślenia” dowolnie kształtowanym i dowolnie zmienianym według okoliczności. […] Jeżeli sensownie chcemy mówić o dobru i złu, musimy wrócić do św. Tomasza z Akwinu, to jest do filozofii bytu”. Debata ludzi wspólnie poszukujących prawdy jest pożyteczna. Wzajemnie uzupełniają swą wiedzę i sprawdzają wartość argumentów. Jezus Chrystus, który z wieloma rozmawiał, nie poszukiwał jednak prawdy, ale pouczał co prawdą jest, a co nie. On prawdę zna. On Jest Prawdą. Kiedy zadawał ludziom pytania, to nie po to, by poznać ich poglądy. Jako Bóg przenika ludzkie umysły i wie, co kto sądzi (J 2,24-25). Zadawał pytania, by skłonić rozmówców do uświadomienia im ich osobistej postawy wobec prawdy. Kto mocny, niech rozmawia nawet z przeciwnikami prawdy i stawia im pytania, sprawdzające prawdziwość argumentów. Oby się tylko nie przeliczył i nie stracił nie tylko czasu. Wobec fałszów należy dać świadectwo prawdzie i iść do przodu czyniąc to, czego domaga się prawda.

Wobec ideologii zła komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na TwojRadom.pl





Felietony, - więcej informacji