:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  20°C pochmurno z przejaśnieniami

69. nadzwyczajna sesja Rady Miejskiej. Burzliwie o trasie N-S i przebudowie Wojska Polskiego [FOTO]

W poniedziałek, 16 kwietnia odbyła się 69. nadzwyczajna sesja Rady Miejskiej w Radomiu. Tym razem radni debatowali o trasie N-S, przebudowie alei Wojska Polskiego oraz obsłudze komunikacyjnej terenów Radomskiego Centrum Sportu. Po raz kolejny nie obyło się bez kłótni, awantur, wzajemnych roszczeń i pretensji.

 

Próżno szukać na ostatnich posiedzeniach Rady Miejskiej ładu i spokoju. Nie inaczej było tym razem. 4,5-godzinne posiedzenie zakończyło się ogromną kłótnią.

69. nadzwyczajną sesję Rady Miejskiej zwołali radni opozycji, którzy chcieli poznać szczegóły, dotyczące trasy N-S, przebudowy al. Wojska Polskiego oraz obsługi komunikacyjnej terenów Radomskiego Centrum Sportu. W dyskusji, oprócz władz miasta i radnych, wzięli także udział zaproszeni goście: wicewojewoda mazowiecki Artur Standowicz, posłowie PiS Anna Kwiecień i Wojciech Skurkiewicz oraz poseł PO Leszek Ruszczyk. 

 

"Mamy liczne wątpliwości"

W imieniu wnioskodawców głos zabrał radny Jakub Kowalski.

- Ze zdziwieniem czytałem zapowiedzi w niektórych mediach, że celem dzisiejszej jest awantura. To nieprawda. Chcieliśmy zwołania tej sesji, bo mamy liczne wątpliwości związane z ważnymi w naszym mieście inwestycjami drogowymi - argumentował na mównicy Jakub Kowalski.

Jako przykład radny podał rygor natychmiastowej wykonalności w kontekście realizacji inwestycji alei Wojska Polskiego. 

- Mieliśmy sytuację, że na jednej z ostatnich sesji wiceprezydent Frysztak zapewniał, że rygor natychmiastowej wykonalności nie jest wymagany. Kilka dni później miasto wystąpiło o ten rygor do wojewody. Dlaczego takie rzeczy są robione dopiero pod naszą presją - pytał radny Kowalski.

Kolejne wątpliwości dotyczyły trasy N-S. 

- Włodarze miasta ogłosili na konferencji prasowej przed sesją, że rozstrzygnięto przetarg na budowę I etapu trasy N-S. Prezydent Witkowski obiecywał w kampanii wyborczej, że cała ta inwestycja zostanie zrealizowana za jego kadencji, a nie został zrobiony nawet kilometr. Za chwilę mamy koniec kadencji i radomianom słowa N-S nie będą się kojarzyć z budową ważnej trasy, tylko niespełnioną obietnicą. Dzisiaj pytamy, co dalej z trasą N-S. Dlaczego tak ważną inwestycję zostawiono na ostatni rok i dlaczego jest tak, że tej inwestycji po prostu nie będzie? - pytał dalej rajca.

Więcej o rozstrzygnięciu przetargu na I etap trasy N-S pisaliśmy TUTAJ.

 

Za późno ogłoszony przetarg?

Zgodnie z porządkiem obrad, została zaprezentowana informacja prezydenta na temat realizacji inwestycji pn. przebudowa drogi krajowej nr 9 i 12 w Radomiu - ulicy Wojska Polskiego i ulicy Żółkiewskiego na odcinku od ul. Zbrowskiego do ul. Kozienickiej wraz z przebudową ul. Zwolińskiego. Głos zabrał wiceprezydent Radomia Konrad Frysztak, który mówił m.in o historii inwestycji.

- Nie ogłosiliśmy przetargu po uchwaleniu budżetu, bo nie byliśmy pewni, że dostaniemy finansowanie. Dopiero, gdy inwestycja została uwzględniona w Wieloletniej Prognozy Finansowej, mogliśmy ogłosić ten przetarg. O rygor również wystąpiliśmy, gdy mieliśmy zapewnione pieniądze i ogłoszony przetarg. Z dniem 8 maja zostaną otworzone koperty i do tej pory nie chciałbym się wypowiadać, czy miasto może dać więcej, czy nie. Póki co, ze spokojem czekamy na oferty - mówił wiceprezydent Frysztak.

Innego zdania byli radni opozycji, wicewojewoda Artur Standowicz oraz posłowie PiS. Zgodnie twierdzili, że przetarg mógł zostać ogłoszony wcześniej.

- Straciliśmy niepotrzebnie trzy miesiące! Przez 8 lat rządów PO słyszałem, że państwo nie jest w stanie nas wspomóc. Teraz rząd Prawa i Sprawiedliwości przekazał na nią 93 mln zł i na tym nie koniec. Przecież jest jeszcze 20 mln zł kolejnych pieniędzy z budżetu państwa na wykupienie nieruchomości w ciągu alei Wojska Polskiego. Razem to 115 mln złotych, które rząd daje miastu na aleję Wojska Polskiego. Z tego trzeba się cieszyć i działać. Mamy wspólny cel, by żyło się lepiej radomianom - mówił poseł Wojciech Skurkiewicz. 

Odpowiedział poseł Leszek Ruszczyk.

- Rząd PiS przekazał te pieniądze, bo Jarosław Kaczyński obiecywał to w ramach Kontraktu dla Radomia. To cieszy, że spełniacie obietnice, ale dajcie też działać prezydentowi, bo to on za to odpowiada. 

Na zakończenie wywołano do odpowiedzi wicewojewodę mazowieckiego Artura Standowicza.

- Cieszę się, że mamy przetarg, choć również twierdzę, że został ogłoszony za późno. Miasto miało środki na jego ogłoszenie, były one zagwarantowane już w zeszłym roku. Cóż, pozostaje mieć nadzieję, że 8 maja uda się ten przetarg rozstrzygnąć - dodał wicewojewoda.

 

Co dalej z N-S?

Tu również historię inwestycji przypomniał wiceprezydent Konrad Frysztak.

- Rozstrzygnęliśmy przetarg na trasę, na budowę której czekaliśmy 30 lat. Ponadto, dziś otrzymaliśmy informację, że dostaliśmy na nią ponad 11 milionów złotych. Dziękuję wszystkim, którzy zaangażowali się w to, że mamy pieniądze na budowę trasy zarówno N-S, jak i Wojska Polskiego - mówił w czasie sesji wiceprezydent.

- Wniosek o trasę N-S zawierał wiele błędów. Gdyby nie my, nie poprawilibyście tych błędów. Mieliśmy ostatnio spotkanie w gabinecie Marka Suskiego i to właśnie dzięki temu środki z budżetu państwa zostały przekazane na tę inwestycję - twierdził natomiast przewodniczący Rady Miejskiej Dariusz Wójcik. 

Informację o dodatkowych środkach potwierdził wicewojewoda Artur Standowicz. Wspomniane 11 mln zł pochodzi z subwencji drogowej.

Przypomnijmy, na początku powstanie odcinek trasy od ronda Mikołajczyka do ul. Żeromskiego. Prace rozpoczną się w tym roku, a zakończą pod koniec 2018 roku. Drugi etap to trasa od os. Południe do ul. Młodzianowskiej. Planowany czas prac to lata 2018-2019. Ostatni odcinek trasy, od ul. Żeromskiego do ul. Kozienickiej ma być zakończony w 2020 roku.

 

"To nieprawda, że nic nie mamy"

Na zakończenie odbyła się dyskusja na temat obsługi komunikacyjnej terenów przy Radomskim Centrum Sportu. Mimo, iż inwestycja nie znalazła się w budżecie, radnym-oponentom zależało na poznaniu związanych z nią szczegółów. Jak mówił szef radnych klubu PiS Marek Szary, miasto oczekuje pieniędzy na budowę, a nic jeszcze nie zostało przygotowane. 

- To nieprawda, że nic nie mamy - odpierał zarzuty wiceprezydent Frysztak. - Cały czas realizujemy inwestycję pn. Radomskie Centrum Sportu. Mamy gotowy projekt i czekamy na pozwolenie z Wydziału Architektury na rozpoczęcie budowy. To PiS i tzw. "radni partyjni" blokują to zadanie i to przez ich decyzje nie będzie miejsc parkingowych pod nową halą i stadionem. 

Dodatkowo radni dopytywali, dlaczego nie przygotowano na sesję wizualizacje.

- A prosiliście o nie? Jako wnioskodawcy powinniście zaznaczyć to w porządku obrad, a ja tu niczego takiego nie widzę - odpowiedział zastępca Prezydenta Miasta Radomia.

- To chyba logiczne, że skoro jest informacja, to powinna być przygotowana prezentacja. Mieliśmy jak dziecku napisać, co macie zrobić? A może jeszcze dodać, żeby zrobić kupkę? Jeśli pan wiceprezydent jest dzieckiem z przedszkola, to tak go będziemy traktować - zareagował Marek Szary.

Na te słowa wiceprezydent Konrad Frysztak stwierdził, że nie będzie dalej odpowiadać radnym i zszedł z mównicy.

Żeby tego było mało, przewodniczący Rady Miejskiej zarządził 30-minutową przerwę w obradach i zażądał, aby prezydent Witkowski powrócił na obrady i uspokoił swojego zastępcę.

Ostatecznie przewodniczący sam wysłał sms’a do Radosława Witkowskiego. Ten odpisał, że za przebieg obrad odpowiada przewodniczący.

W tej sytuacji szef Rady Miejskiej zamknął po przerwie posiedzenie. Stanowisko, które znalazło się jeszcze w porządku, zostanie rozpatrzone na następnej sesji.

69. nadzwyczajna sesja Rady Miejskiej. Burzliwie o trasie N-S i przebudowie Wojska Polskiego [FOTO] komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się