:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  0°C

95 lat temu Zadwórze, 17 sierpnia 1920 - polskie Termopile

Lwowskie kamienice przy ulicy Gródeckiej błyszczą skąpane w słońcu. Wspinamy się w górę tej jednej z najdłuższych ulic miasta. Celem jest "wakzal" czyli dworzec kolejowy.

 

Po lewej stronie mijamy kościół Św. Elżbiety,  którego strzeliste wieże są pierwszym widokiem zbliżających się pociągiem do Lwowa. Za nim na dużym placu stoi  pomnik Stepana Bandery, chroniony 24/h przez milicję. Skręcamy w prawo i już widzimy charakterystyczną bryłę dworca. Wybudowany został w latach 1899 - 1904 według projektu Władysława Sadłowskiego, lwowianina, profesora Politechniki Lwowskiej, który wówczas miał niespełna 30 lat. Przy kasie biletowej pytamy o Zadwórze. Bileterka nie rozumie o jaką  miejscowość nam chodzi, w końcu po jakimś czasie udaję nam się dogadać, ukraińska nazwa wsi to Zadwirja (Задвір'я).  W stronę Tarnopola jedziemy "elektriczką", czyli pociągiem osobowym. W środku ogromny zaduch, przetrawiony alkohol, pot i cebula. Okna w naszym wagonie zamknięte na stałe, nie ma możliwości ich otwarcia. Po 40 minutach wysiadamy, na peronie stoi mały budynek, wybudowany już po 1945 roku. Idziemy w stronę wsi, w lokalnym sklepie pytamy o pomnik. Dwa kilometry przemierzamy przez pola pełne zboża, mijamy chałupy, biegające przed nimi gęsi, kaczki i kury, miejscowi na drewnianych drabinach zbierają z drzew wiśnie. W końcu znajdujemy obelisk ustawiony na małym kurhanie obok torów kolejowych. Naokoło białe groby polskich obrońców. Na krzyżach biało-czerwone wstążki. Każdy pociąg, który przejeżdża pozdrawia bohaterów sygnałem dźwiękowym.


 Wróćmy jednak 95 lat wstecz. Jest sierpień 1920 roku. Od wschodu trwa natarcie Bolszewików. Front Południowo-Zachodni, którego komisarzem był Józef Stalin to między innymi słynna Konarmia Budionnego, w większości składająca się z Kozaków, bardzo szybkich, zwrotnych i sprawnych jeźdźców. Batalion młodych lwowskich ochotników wycofuje się pod naporem Bolszewików. Najkrótszą drogą, wzdłuż torów wracają do swojego miasta. Niestety w małej miejscowości Zadwórze, przy stacji kolejowej natykają się na oddział 6. Dywizji Kawalerii. Po ciężkiej walce Polacy zdobywają okoliczne wzgórze i szarżą na bagnety zmuszają wroga do zaprzestania ostrzału z artylerii. Śmiertelny bój trwa prawie 11 godzin. Naszym żołnierzom udaję się w tym czasie odeprzeć sześć szarż kawalerii. Przybywają bolszewickie posiłki, Polakom kończy się amunicja, zdziesiątkowani walczą do końca na bagnety. Z 330 ochotników w walce ginie 318. Większość z poddających się zostaje na polu walki dobita szablami, bagnetami, nożami przez czerwonoarmistów. Dowódca oddziału kpt. Bolesław Zajączkowski wraz z kilkoma oficerami popełnia samobójstwo. Jednak straty Bolszewików są tak duże, że zaprzestają rajdu na Lwów. Garstka lwowskich batiarów ratuje swoje miasto, a może i całą Polskę. Gdyby Budionny dotarł do Lwowa historia 1920 roku jak i "Cudu nad Wisłą" na pewno potoczyłaby się całkowicie inaczej. Zidentyfikowane szczątki bohaterów trafiają na Cmentarz Obrońców Lwowa, pozostali śpią wiecznym snem wokół kurhanu, który został usypany po bitwie. Na samej górze stoi obelisk z datą 17.8.1920.


 Warto też wiedzieć o jeszcze jednym fakcie związanym z tym miejscem. W 1925 roku władze polskie, budując w Warszawie Grób Nieznanego Żołnierza, wylosowały Zadwórze jako miejsce, z którego zostaną pobrane szczątki jednego z nieznanych żołnierzy. Jadwiga Zarugiewicz, matka poległego w bitwie 19-letniego Konstantego, wskazało na jedną z trzech trumien. Trumna ta w specjalnie odkrytym pociągu przejechała ze Lwowa do Warszawy i do dziś obrońca Lwowa spoczywa w Grobie na Placu Piłsudskiego, a zagraniczne delegacje, prezydenci, premierzy, królowie i pierwsi sekretarzeoddają hołd Orlęciu Lwowskiemu...

95 lat temu Zadwórze, 17 sierpnia 1920 - polskie Termopile komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się