:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  21°C lekkie zachmurzenie

Działacze SLD: Będziemy upominać się o prawa pracownicze i godne zarobki. To nasz obowiązek [FOTO]

Nie na liczbie miejsc pracy, ale na jej jakości. Na tym chce się skupić radomski Sojusz Lewicy Demokratycznej w nadchodzących wyborach samorządowych. Jak podkreślał Marcin Dąbrowski, przewodniczący radomskiego SLD, "mówienie, że minimalna krajowa jest dobrą pensją jak na Radom, to kpina z mieszkańców Radomia".

 

Przede wszystkim jakość pracy

Pierwsza przed wyborami konferencja prasowa odbyła się przy pomniku Łucznika przy ul. Grzecznarowskiego 1, miejscu nieprzypadkowym, bo jak uważają członkowie partii, stanowiącym symbol wielkiego Radomia robotniczego i jego upadku zarazem. 

- My nie będziemy rozmawiać o liczbie miejsc pracy, bo jest ona względna i cały czas się zmienia. Dzisiaj w Radomiu powinniśmy rozmawiać o czymś, co jest bardzo istotne z punktu widzenia mieszkańca, pracownika i młodych ludzi, którzy chcą tu zostać i pracować. Będziemy mówić o jakości zarobków, o godnej pracy i o godnym życiu. Jako partia socjaldemokratyczna, partia lewicowa, mamy prawo i obowiązek mówić o tym i upominać się o radomian - rozpoczął konferencję prasową Marcin Dąbrowski, przewodniczący radomskiego SLD. 

Lider lokalnego SLD poinformował, że kwestia zarobków mieszkańców Radomia będzie jednym z głównych problemów, na który partia będzie zwracała uwagę podczas kampanii wyborczej.

- GUS podaje co jakiś czas statystyki, z których wynika, że w Radomiu pensją przeważającą jest minimalna krajowa. CBOS ostatnio opublikował komunikat, który pokazał, że aby godnie żyć i zaspokoić potrzeby rodziny, która posiada chociażby jedno dziecko, to zarobki muszą się kształtować na poziomie 3100 zł netto na każdego rodzica. Kto dzisiaj tyle zarabia? - pytał Marcin Dąbrowski. 

Zdaniem przewodniczącego, zmian należy dokonać również w takich kwestiach jak Biuro Obsługi Inwestora (foldery dla inwestorów kończą się na latach 2012/2013) i zwolnienia podatkowe dla inwestorów (nie powinny one iść w kierunku liczby zatrudnionych, ale pensji, która jest wypłacana pracownikowi). 

- Dzisiaj miasto nie wychodzi z taką inicjatywą. Dzisiaj szczycimy się tym, że jest otwierana jakaś ubojnia kurczaków, która poszukuje kilkuset pracowników. Ale za jakie pieniądze? Za minimalną krajową? Zarabiamy w Radomiu mniej, a płacimy tyle samo za masło, mleko, paliwo jak w Płocku czy w Warszawie. Mówienie więc, że ta pensja jest jak na Radom dobra, to jest kpina z mieszkańców Radomia - podkreślał szef radomskiego Sojuszu Lewicy Demokratycznej.

 

Co dalej z nadaniem honorowego obywatelstwa Józefowi Grzecznarowskiemu?

Przedstawiciele partii odnieśli się także do kwestii nadania honorowego obywatelstwa Radomia Józefowi Grzecznarowskiemu, jednemu z wybitniejszych prezydentów w historii naszego miasta.  

- Chcieliśmy zadać pytanie radnym Rady Miejskiej w Radomiu, dlaczego do dziś zwlekają z przyznaniem Józefowi Grzecznarowskiemu honorowego obywatelstwa? Mimo, że otrzymaliśmy zapewnienia, że ta uchwala zostanie podjęta jeszcze przed wakacjami, tak się nie stało. Czyżby radni lekceważyli oczekiwania radomian w tym zakresie? - pytał Adam Tokarski, działacz radomskiego SLD. 

Wkrótce na ulicach naszego miasta zawisną plakaty, przypominające o tej inicjatywie SLD.


Działacze SLD: Będziemy upominać się o prawa pracownicze i godne zarobki. To nasz obowiązek [FOTO] komentarze opinie

  • 2018-06-13 12:57:21

    bardzo dobrze

Dodajesz jako: Zaloguj się