:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  14°C słabe opady deszczu

GORĄCA ZIMA

Felietony, GORĄCA - zdjęcie, fotografia

Zima…za oknami śnieg, piękny biały pejzaż, jeszcze spadają płatki śniegu, siarczysty mróz…Wieś uśpiona tchnieniem lodowatej królowej śniegu…wydaje się, że cały świat czeka na pierwsze symptomy nadchodzącej wiosny.

A co w życiu naszego kraju? Polityka nie znosi próżni. Opisywanie ekwilibrystyki słownej i barwnych przygód lewej strony raczej nie ma sensu. Pan przyboczny geniusza ekonomii, onegdaj asystujący mu przy rozmontowywaniu naszej gospodarki, erudyta i krasomówca Rysio Petru rozbawia nas do łez we wszystkich mediach. Jego twarz patrzy z ekranów telewizyjnych niczym orwellowski Wielki Brat, komentuje życie publiczne i jego wszystkie aspekty, a jego prywatne love story przysporzyło nam wiele bezcennej w tych czasach radości. Partia rządząca również ma udział w podnoszeniu poziomu endorfin u społeczeństwa dzięki namiętnemu dostarczaniu materiału dla internetowego ,,Ucha Prezesa”. Do tego kulturowo będą nas wzbogacać amerykańscy żołnierze, którzy przybyli o 72 lata za późno… Według Antoniego M. pierwowzoru internetowego Ministra Wojny, dzięki temu nasi polscy żołnierze mogą być w Iraku, Afganistanie czy Syrii. Analogie do San Domingo nasuwają się same… Na razie amerykańscy, bratni żołnierze zaczęli od serii kolizji drogowych, jak będzie dalej zobaczymy… A co w bliskim sercu ruchu narodowym? Według niektórych prognoz z różnych stron, powinien on odgrywać w życiu politycznym naszego kraju jedną z kluczowych ról. Stan faktyczny wynikający przede wszystkim ze stanu umysłu i przymiotów ducha liderów może być jedynie asumptem do poprawienia humoru rodaków. Bardzo cenny wkład w ,,scalenie” ruchu narodowego wnosi ONR… Jego liderzy nadają takim słowom jak odwaga, lojalność, uczciwość nowy, zupełnie dotąd nie znany sens… Odczuły to na własnej skórze osoby blisko związane z tą organizacją, biorące udział w różnych wspólnych przedsięwzięciach. Piotr Rybak to człowiek, który podczas wrocławskiej manifestacji ONRu spalił kukłę finansisty żydowskiego pochodzenia, Georga Sorosa. Podczas głośnego procesu został przez Sąd skazany za to na karę 10 miesięcy bezwzględnego pozbawienia wolności pomimo tego, że Prokuratura wnioskowała jedynie o ograniczenie wolności… Polityczni przeciwnicy Piotra Rybaka byli w sądzie reprezentowani nader licznie, ze strony ONRu nie pojawił się dosłownie nikt. ,,Liderzy” tej organizacji odcięli się stanowczo od człowieka, który wspólnie z nimi chciał walczyć o lepszą Polskę… Co za polityczny pragmatyzm! Pewnie, po co nadstawiać hm… policzek za jakiegoś tam niezrzeszonego człowieka, lepiej w imię bezpieczeństwa, dobrego samopoczucia i własnego komfortu poświęcić go… Ksiądz Jacek Międlar, Kapelan środowisk narodowych udzielał tym ludziom komunii, spowiadał ich, udzielał ślubów… Jego kazaniom przysłuchiwali się z uwielbieniem członkowie ONRu i innych ugrupowań narodowych. Zdawał się odgrywać rolę ich przewodnika duchowego. Ale rzecz jasna do czasu… Głosząc słowa nie do przyjęcia dla części hierarchii kościelnej o sympatiach lewicowych, ksiądz Międlar został usunięty ze stanu kapłańskiego… Świętoszkowaci chłopcy i dziewczęta z ONRu uznali to za…przejaw zdrady z jego strony! Atakowany przez Panią Redaktor prowadzącą program ,,Skandaliści” i zgromadzonych w studio lewackich oponentów, był sam jak palec… Myślę, że rozumując przez analogię ONRowscy ,,bohaterowie” wypięli by się również na Księdza Brzuskę, powieszonego przez carskich żołdaków na rynku w Sokołowie Podlaskim za bohaterską walkę do końca w Powstaniu Styczniowym i też uznaliby go za zdrajcę… Biskup Siedlecki ekskomunikował go wszak uprzednio za sprzeciw wobec prawowitej carskiej władzy… Postępując w taki sposób i nadając słowu ,,lojalność” zupełnie nowe znaczenie, krzyczący przy każdej okazji ,,Bóg, Honor, Ojczyzna” ,,dzielni” pseudonarodowcy mogą u patriotycznie nastawionych rodaków wywołać jedynie torsje i to nie koniecznie ze śmiechu… Oczywiście kanapy, na których mieszczą się razem wzięci członkowie organizacji narodowych są takie krótkie nie przez przypadek… Jakakolwiek działalność popularyzująca idee narodowe, dążąca do jednoczenia ludzi o takich poglądach wokół kluczowych dla Polaków spraw, spotyka się natychmiast ze wściekłymi atakami zazdrosnych o swoją pozycję ,,liderów”. Czytelnym przykładem jest historia Wojciecha Olszańskiego. Ten błyskotliwy człowiek, aktor z wykształcenia bardzo często organizuje spotkania i prelekcje poruszające aktualną problematykę społeczno - polityczną. Ogląda go w internecie miliony Polaków. Popularyzuje poglądy środowisk narodowych w bardzo atrakcyjnej, ekspresyjnej formie, coraz większej ilości ludzi wreszcie otwierają się oczy, zaczynają patrzeć na rzeczywistość przez pryzmat narodowego polskiego interesu… Nie mogło to jednak rzecz jasna trwać zbyt długo… Najpierw na swojej facebookowej stronie atak na niego przeprowadził ekonomista pełniący obowiązki historyka, Leszek Żebrowski, który tak zapędził się w polemicznej pasji, że aż insynuował Olszańskiemu powiązania i sojusz z bliżej niesprecyzowanymi służbami… Czyżby sam zapomniał interesującą historię wiernego PRLowskiej bezpiece TW ,,LESZKA” ??? Potem zaś w ,,obronie” swojego dyżurnego autorytetu zawyły kanapy wydalając z siebie oświadczenie… Rzecz jasna w oświadczeniu tym nie ma mowy o atakach na środowiska lewackie, atakuje się tam osoby o nieco innym odcieniu poglądów narodowych, w tym oczywiście Wojciecha Olszańskiego… Taka mądrość etapu… Po co popularyzować idee narodowe? Lepiej przecież przepychać się na swoich kanapach ustawionych na marginesie życia politycznego i od czasu do czasu zaryczeć na manifestacjach ,,Bóg, Honor, Ojczyzna”. A to wszystko przy zbliżonej do zera absolutnego reprezentacji narodowców w parlamencie i samorządach… Mimowolnie nasuwa się epizod ze ,,Sztuki kochania”, gdy Michalina Wisłocka pyta nadętego, nudnego, zatrudnionego razem z nią w redakcji czasopisma teoretyka profesora, kto właściwie go słucha i czyta… Aby być wysłuchanym należy zwracać uwagę nie tyko na treść, ale i na atrakcyjną formę przekazu…no ale to jest przecież ,,liderom” zbędne, lepiej Olszańskiego oszkalować, zrobić z niego agenta i Bóg wie kogo jeszcze, bo nie jest z tej samej kanapy politycznej… Cisza tej zimy jak widać jest pozorna, a temperatura politycznych sporów na tyle wysoka, że raczej nie zamarzniemy z nudów. Na szczęście śnieg na mazowieckich polach nie topnieje, krajobraz mamy więc nieustannie jak z bajki….

GORĄCA ZIMA komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się