:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  26°C bezchmurnie

Grono zimnych czaszek na Wisielaku...Jesteśmy im winni pamięć!

1 marca obchodziliśmy Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Tego dnia wielu ludzi spotkało się przed pomnikami, miejscami pamięci, więzieniami, aby uczcić pamięć pomordowanych przez komunistów Żołnierzy, którzy walczyli o wolność najjaśniejszej Rzeczpospolitej. Co z radomskim Wisielakiem?

Parafrazując Andrzeja Kołakowskiego: ,,(...) Trudno jest wytrwać, gdy wszystko zdaje się stracone''. Te krótkie słowa opisują stan, w jakim Żołnierze podziemia antykomunistycznego się znajdowali. Słowa przysięgi żołnierza Wojska POLSKIEGO, zobowiązywały go do walki, wierności i oddania swej najukochańszej Ojczyźnie, choćby miało to doprowadzić nawet do utraty życia. Oni przysięgali. Wierzyli, że powstaną z kolan, a Polska będzie taka, o jakiej marzą.

Sytuacja kryjących się w lasach Polaków nie była zbyt dobra. Po amnestii z 1947 roku, wielu z nich wyszło z lasu, z nadzieją na lepszą przyszłość. Ta amnestia jedynie ułatwiła aresztowania tych ludzi, którzy ujawniać się nie chcieli. Oczywiste było, że komuniści nie zechcą dotrzymać obietnic amnestyjnych, a jest to jedynie cios w podziemie ,,antyrządowe''. Wielu z nich miało jednak nadzieję, że CI KOMUNIŚCI nie są tacy źli. I dzisiaj wielu broni stanowiska komunistów. Ileż środowisk opowiada się za JESZCZE generałem Jaruzelskim? Ileż środowisk go broni?

Trudno jest wytrwać, nie mając nadziei na zmiany. Żołnierze podziemia niepodległościowego, aż do, jak się nam przyswoiło, śmierci Józefa Franczaka ps. Lalek w roku 1963, cały czas bili się o swoją Polskę. Nie - komunistyczną, nie - niemiecką, nie - żydowską, nie - niewolną. O Polskę - polską. Zapłata za ów walkę okazała się jakże słona. Ceną śmierć, za smak wolności. Zbezczeszczenie, wyrzucenie do zsypu, umniejszenie, zhańbienie, zniewolenie i doły śmierci.

W polskiej historii zdarzało się już, że osoby wielkie, odchodziły bez czci, wrzuceni do zbiorowych mogił. Idealnym przykładem tutaj zdaje się być Cyprian Kamil Norwid, który to pisał: ,, Głosem narodu jest harmonia ojczysta, mieczem – jedność i zgoda, celem – prawda.'' Któż o nim pamięta? Polska przez 123 lata była zniewolona. Żołnierze podziemia niepodległościowego, wykazywali się zasługami na rzecz Rzeczpospolitej na frontach wojen światowych i innych konfliktów m.in. powojennych walk o granicę. Skończyli w miejscach tj. warszawska Łączka, ale i radomski Wisielak.

Dzięki zaangażowaniu Instytutu Pamięci Narodowej i prof. Krzysztofa Szwagrzyka na Łączce trwają prace ekshumacyjne. Żołnierze wychodzą ze zsypu. Jednym z podobnych miejsc okazuje się cmentarz rzymsko - katolicki, przy ulicy B. Limanowskiego w Radomiu, na którym znajduje się tablica pamiątkowa. Niestety, prace ekshumacyjne, póki co, nie mają szans na rozpoczęcie. Tablica powstała w 2013 roku, z inicjatywy Związku Piłsudczyków Oddziału w Radomiu. Z relacji świadków wynika, że w tym miejscu, znajdują się bezimiennie zakopani w dołach, żołnierze podziemia, zamordowani, bądź polegli w walce z UB/MO/KBW/NKWD w latach 1945-1953.

Miejsce ów potocznie nosiło nazwę ,,Wisielaki'', ponieważ był tam skraj cmentarza, gdzie grzebano zmarłych samobójców, ,,niegodnych'' chrześcijańskiego pochówku. Z relacji Pana Staniszewskiego, żyjącego do dziś, można wyczytać, że: ,,(...) od 1945 do lat 50-tych ub. wieku, nocą bądź rankiem, aby nikt nie widział, przywożono zwłoki, w samej bieliźnie, bądź zupełnie nagie, młodych mężczyzn i wrzucano przez furtkę na cmentarz''.

Po 1989 roku można było mówić i pisać o bohaterskich żołnierzach. Rozpoczęło się także wypytywanie świadków, gdzie pochowano m.in. Drągala, Igłę, Wichra, Oriona, Olchę i innych. W ten sposób dowiedziano się o tym miejscu. IPN twierdził, że komuniści nie dokonywali zapisów, co do miejsca składania zwłok straconych.

Ileż ciekawych rzeczy wydarzyło się na Łączce 1 marca?

Odwiedził ją nawet prezydent. Na Wisielaku, nie z byle powodu, pojawił się tego dnia z wieńcem jedynie Radomski Oddział Związku Piłsudczyków. A przecież pamięci nie da się podobno zabetonować.

Pragniemy podziękować Piłsudczykom za pamięć o poległych bohaterach, a także przewodniczącemu związku- Sławomirowi Sońta. Szczególne podziękowania należą się również Krzysztofowi Bińkowskiemu, który w dzień odsłonięcia pomnika w październiku 2013 roku, zainicjował akcję z ulotkami, na których znajdowały się informacje odnośnie miejsca i radomskich Żołnierzy Podziemia. Dziękujemy także wszystkim, którzy w jakiś sposób przyczynili się do krzewienia pamięci.

Mamy nadzieję, że miejsca takie jak Wisielak, które znajdują sie w całej Polsce, będą odkrywane. Należy się to tym wszystkim bohaterom, którzy stanowią dla nas wzór niedoścignionego patriotyzmu. Mamy również nadzieję, że coraz szersze grono radomskiej społeczności, będzie wiedziało o istnieniu tak ważnego miejsca, a także, że w przyszłym roku 1 marca, będzie szczególny także pod tym bezimiennym dołem śmierci. Wierzymy, że władze Radomia posuną się do tego, ażeby uczcić pamięć tych ,,bohaterów spod płota''.

 

Autor: Dominika Miodowska

Źródło: radomkulturalny.pl


Grono zimnych czaszek na Wisielaku...Jesteśmy im winni pamięć! komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się