:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  -1°C pochmurno z przejaśnieniami

I ni z tego i owego była Polska... Okiem Piłsudczyka - Dariusz Sońta

Felietony, owego była Polska Okiem Piłsudczyka Dariusz Sońta - zdjęcie, fotografia

I ni z tego i owego była Polska na pierwszego, mawiali Polacy owej jesieni 1918 roku.

 

Dlaczego na pierwszego? Albowiem wyzwalanie ziem polskich w formie rozbrajania wojsk niemieckich i austro-węgierskich miało miejsce na przełomie pażdziernika i listopada 1918r. Komendant Józef Piłsudski przebywał jeszcze wtedy w niemieckiej niewoli w twierdzy w Magdeburgu. Początkowo siedział tam sam, potem dołączył do niego więziony wcześniej w Gdańsku płk. Sosnkowski (późniejszy generał i dowódca Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, po śmierci gen. Sikorskiego).

Mało kto jednak wie, że w magdeburskiej twierdzy przebywał (przebywała) z nimi ktoś trzeci (jakaś trzecia) istota. A była to niejaka Kasztanka, klacz Józefa Piłsudskiego, na której pozwalano mu jeździć na terenie twierdzy.

Kasztanka, wbrew temu, co się opowiada, nie była ani zbyt piękna, ani zbyt odważna. Wzięta od woza pod siodło nie
wyglądała z tego powodu na zadowoloną. Bała się ostrzału artyleryjskiego, przez co sprawiała mnóstwo kłopotów koniowodnym. A nie wariowała tylko wtedy, gdy był przy niej Dziadek.

Sosnkowski wspominał, jak któregoś dnia w Magdeburgu Piłsudski klepiąc ją, mówił: na tobie głuptasku, na tobie wjadę do mojego Wilna. I nie minął rok, gdy razem z Kasztanką zawitał do swego ukochanego miasta. Piłsudski wraca z niewoli do Warszawy 10 listopada. 11 lisopada Rada Regencyjna Królestwa Polskiego przekazuje mu całą władzę w Polsce. Zostaje Naczelnikiem Państwa i to ta data została później ustanowiona Narodowym Dniem Święta Niepodległości.

Pamiętam taki wiersz z przedwojennego pisma dla młodzieży "Płomyk": 11-go Listopada co rok w stolicy defilada. Dziś, defilady odbywają się w dniu Święta Wojska Polskiego 15-ego sierpnia. Święta ustanowionego na cześć naszego zwycięstwa nad bolszewikami w Bitwie Warszawskiej 1920 r. A, że z przełomowymi wydarzeniami w tej bitwie było związane święto Najświętszej Marii Panny, Polacy zaczęli nazywać bitwę Cudem nad Wisłą.

Na Kasztance siedział po raz ostatni pan Marszałek Piłsudski 11-ego listopada 1927 roku. Po defiladzie, gdy odwożono ją do miejsca zakwaterowania, podczas załadunku do wagonu kolejowego złamała kręgosłup. Pułkownik za to odpowiedzialny poniósł oczywiście konsekwencje. Zgadniecie jakie? Zdegradowano go, przeniesiono do zielonej (gorszej) jednostki. Nic takiego, po prostu Marszałek do końca dni swojego życia, podczas spotkań z wyższymi rangą oficerami, ostentacyjnie nie podawał mu ręki.

Ach, ta miłość do koni. Ulubiony adiutant Marszałka, płk (późniejszy generał) Bolesław Wieniawa-Długoszowski powiedział, że trzy rzeczy w życiu mężczyzny i prawdziwego kawalerzysty są najważniejsze: konie, koniak i kobiety. Ale pierwsze zawsze są konie.

 

Dariusz Sońta

I ni z tego i owego była Polska... Okiem Piłsudczyka - Dariusz Sońta komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się