:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  1°C bezchmurnie

„Lubię wyzwania, lubię stawiać sobie cele”. Rozmowa z poseł Anną Marią Białkowską

Wywiad, „Lubię wyzwania lubię stawiać sobie cele” Rozmowa poseł Anną Marią Białkowską - zdjęcie, fotografia

 

Krzysztof Górak: Pani Poseł, mamy lato, wakacje, czas, kiedy możemy spokojnie spojrzeć na te dwa lata kadencji w Sejmie. Jak Pani ocenia swoją pracę? Doświadczenia, które Pani nabyła jako poseł?

Anna Maria Białkowska: Jestem posłem pierwszą kadencję, więc wciąż zdobywam doświadczenie i się uczę. Tym bardziej, że przyszło mi pracować w trudnych czasach, w których wyłączną władzę sprawuje jedna partia - Prawo i Sprawiedliwość. Polityka polega na sztuce kompromisu i wypracowaniu wspólnych rozwiązań, a w tym wypadku mamy do czynienia z hegemonią jednej partii i forsowaniem określonego punktu widzenia rzeczywistości. Taki sposób uprawiania polityki, wywołał w Polsce niespotykaną dotychczas falę protestów społecznych. Przypomnijmy, że protestowano w obronie Trybunału Konstytucyjnego, praw kobiet, sądów, przeciw tzw. reformie oświaty, wycince Puszczy Białowieskiej... Nie przypominam sobie takiego okresu w historii polskiej demokracji, w którym decyzje rządu wzbudzałyby tyle kontrowersji.

 

Różnie ludzie mówią o posłach, wielokrotnie nie dostrzegając szarego dnia, widząc tylko te momenty, kiedy poseł się wypowiada, kiedy „błyszczy” przed kamerą. Jak wygląda taka zwykła praca posła?

Dwa tygodnie w miesiącu jestem w Warszawie i tam pracuję. To jest wdzięczna praca, ja sobie ją chwalę i dziękuję wszystkim, którzy są wokół mnie i którzy udzielają mi pomocy. W każdym zawodzie i w każdej grupie społecznej ludzie są różni. Tak jest i w polityce. Czasami jesteśmy w telewizji, w radiu, czytamy swoje wypowiedzi w prasie, ale tak naprawdę nie na tym polega praca posła. Uchwalamy prawo i przegłosowujemy ustawy, wnosimy do nich poprawki, składamy wnioski mniejszości. Zajmujemy się problemami lokalnymi bądź ogólnopolskimi, zadajemy pytania w formie interpelacji. Jednak jako posłowie Platformy Obywatelskiej, jesteśmy w opozycji i niestety nasze starania są zazwyczaj odrzucane, pomijane. Zwracamy też uwagę rządu i polityków Prawa i Sprawiedliwości na problemy, które dotykają ludzi, mieszkajacych w mniejszych regionach. Mniej więcej tak to wszystko wygląda. Praca posła to naprawdę bardzo szeroka działalność i duża odpowiedzialność. Na co dzień spotykam się z różnymi ludźmi. Moje Biuro Poselskie jest chętnie odwiedzane. Te codzienne rozmowy i spotkania inspirują mnie do nowych wyzwań. Dzięki wsparciu wspaniałych ludzi, którzy mnie otaczają i którzy chcą ze mną pracować, robimy różne rzeczy m.in. akcje charytatywne. W tym roku mieliśmy III Koncert Charytatywny, w poprzednim II Koncert Charytatywny. Środki pochodzące z datków, z licytacji, z wpłat na subkonto, przeznaczyliśmy na szpital, na przychodnię dziecięco-młodzieżową.

 

Gwoli informacji dla wyborców, proszę opowiedzieć, w jakich komisjach sejmowych Pani pracuje?

Pracuję w Komisji Edukacji i w Komisji Kultury. W ostatnim czasie wiele się tutaj dzieje, zwłaszcza w kwestii edukacji. Deforma, bo tak pozwoli Pan będę nazywała to, co resort edukacji robi z polską szkołą, wchodzi w życie od 1 września. Mamy chaos organizacyjny, zwolnienia nauczycieli, podstawy programowe, które cofają polską szkołę i braki podręczników. Jeśli polska szkoła ma przygotować dzieci i młodzież do dorosłości, do konkurowania z rówieśnikami z krajów Unii Europejskiej, to czy wybrano właściwą drogę? Moim zdaniem, zdecydowanie nie. Nie jestem w tej krytyce osamotniana. Przypomnę, że w podobnym tonie wypowiadają się autorytety z dziedziny oświaty i nauki i wreszcie najważniejsze... ponad 910 tysięcy obywateli, którzy złożyli swój podpis pod postulatem o organizację referendum w tej sprawie. Po szumnych deklaracjach polityków Prawa i Sprawiedliwości o wsłuchiwanie się w głos obywateli nie zostało nic. Wniosek o referendum został odrzucony. Prawie milion podpisów nauczycieli, rodziców, młodzieży zostało wrzuconych do niszczarki. Sporo będzie się działo w Komisji Kultury. Według zapowiedzi pana posła Jarosława Kaczyńskiego oraz pani Krystyny Pawłowicz, będą debaty na temat mediów, dziennikarzy, połączeń krzyżowych, tzn. prasa-radio, radio-telewizja, telewizja-prasa, a także zbyt dużego kapitału zagranicznego w Polsce. Takie są plany, żeby zagraniczni przedsiębiorcy nie mieli więcej niż 25-30% na polskim rynku. Moim zdaniem debaty wymaga także sytuacja telewizji publicznej i uprawianie w niej nachalnej propagandy na rzecz partii rządzącej. Ponadto, poza pracą w Komisji Edukacji oraz Komisji Kultury, są jeszcze inne prace w Sejmie. Organizujemy liczne spotkania tematyczne. Jako posłanka Platformy Obywatelskiej, jestem w opozycji, ale to nie oznacza bezczynności. Moim zdaniem, wręcz przeciwnie. Opozycja musi pokazywać, że pracuje i ma realną alternatywną ofertę dla wyborców. Tak staram się działać. 

 

Wracając do akcji społeczno-charytatywnych. Proszę opowiedzieć o nich coś więcej naszym czytelnikom.

Przez 10 miesięcy byłam wiceprezydentem. Przyszedł do mnie wtedy Bartek Majcher, wokalista nurtu muzycznego disco polo i zaproponował, żebyśmy zrobili koncert disco polo. Zgodziłam się i pomyślałam, że można przy tym zbierać pieniądze do puszek z przeznaczeniem na rodziny zastępcze. To był pierwszy koncert, zebraliśmy jakąś skromną kwotę i przeznaczyliśmy dla tych rodzin. Może to był tzw. „wdowi grosz”, może tych pieniędzy nie było zbyt dużo, ale chodziło też o samą ideę pomagania innym. Aby zyskać taki oddźwięk społeczny i nauczyć się wspierać potrzebujących. Później zorganizowaliśmy kolejne koncerty. Drugi odbył się w tamtym roku. Poszerzyliśmy grupę, do akcji przyłączyli sportowcy radomscy z ROSY, z Czarnych, modelki, miss Radomia, kluby motocyklowe, no i oczywiście zespoły disco polowe. Zabrane środki przeznaczyliśmy dla przychodni dziecięco-młodzieżowej, na wyremontowanie części segmentu. Z kolei w tegorocznym koncercie wziął udział znany wokalista, Mateusz Mijal, a pieniądze zbieraliśmy z przeznaczeniem na sprzęt diagnostyczny, również dla przychodni dziecięco-młodzieżowej oraz dla oddziału dziecięcego Radomskiego Szpitala Specjalistycznego im. dr. Tytusa Chałubińskiego. W grudniu zorganizowaliśmy także akcję „Inwazja Mikołajów”. Raz jeszcze serdecznie dziękuję radomskiej Orkiestrze Wojskowej za wsparcie. Bawiliśmy się na ul. Żeromskiego i rozdawaliśmy  drobne gadżety dla dzieci, m.in. czapki Mikołajów. To było takie przedsięwzięcie, mające na celu propagowanie dobrych inicjatyw. Takiej bezinteresownej dobroci. Żebyśmy nie tylko wilkiem, ale uśmiechem potrafili na siebie spojrzeć. Chcę podkreślić, że nie chcemy tym samym zabierać zadań panu prezydentowi, nie o to nam chodzi. Chodzi o uwrażliwienie społeczne. Jeśli są tacy ludzie, którzy mają potrzebę pomagania, niech pomagają, ja ich chętnie w tym wesprę.

 

Wspomniała Pani o ważnym fragmencie swojego życiorysu politycznego, czyli o byciu wiceprezydentem. Ostatnio mieliśmy sondaż internetowy, w którym pytaliśmy internautów, kogo z Platformy Obywatelskiej widzieliby jako prezydenta Radomia. Co się okazało, w czołówce były dwie osoby: Pani oraz obecny prezydent Radosław Witkowski i, o dziwo, znalazła się Pani na pierwszym miejscu. Jak to Pani skomentuje?

Muszę przyznać, że jestem zaskoczona. Niemniej jest mi niezmiernie miło i bardzo się cieszę, że radomianie tak na mnie spojrzeli. To dla mnie duży zaszczyt.

 

Proszę zdradzić, jeżeli chodzi o przyszłość, czy widzi Pani siebie jeszcze w samorządzie?

Miałam wielką przyjemność pracy w samorządzie przez około 10 miesięcy i jestem bardzo wdzięczna za te doświadczenia. Cóż, lubię wyzwania, lubię sobie stawiać cele. A co będzie dalej… Czas pokaże…

 

Mogę tylko dodać, że tej wypowiedzi towarzyszył czarujący, ale i tajemniczy uśmiech Pani poseł. Bardzo dziękuję za rozmowę i życzymy powodzenia w dalszej karierze poselskiej.

Dziękuję serdecznie, wszystkiego dobrego.  

„Lubię wyzwania, lubię stawiać sobie cele”. Rozmowa z poseł Anną Marią Białkowską komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się