:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?

"Polacy chcą decydować o losach swojej ojczyzny..." - rozmowa z Markiem Suskim, szefem Gabinetu Politycznego Prezesa Rady Ministrów

Wywiad, Polacy chcą decydować losach swojej ojczyzny rozmowa Markiem Suskim szefem Gabinetu Politycznego Prezesa Ministrów - zdjęcie, fotografia
Twój Radom 15/07/2019 12:35

 

Krzysztof Górak: Jesteśmy kilka miesięcy po wyborach do Europarlamentu, wróćmy jeszcze na chwilę do tego momentu, w którym Prawa i Sprawiedliwość osiągnęło pełen sukces. Jakby Pan to podsumował?

Marek Suski: Zacznę od podziękowania wszystkim, którzy wzięli udział w wyborach, bo rzeczywiście frekwencja była bardzo duża, imponująca, największa, jeśli chodzi o wybory do Europarlamentu, jedna z najwyższych w ogóle. To dobrze, bo to świadczy o tym, że demokracja się umacnia, że ludzie chcą decydować o przyszłości swojej i swojej ojczyzny poprzez kartkę wyborczą, czyli akt demokratyczny. Szczególnie chciałem podziękować tym wszystkim, którzy głosowali na Prawo i Sprawiedliwość. Bardzo, bardzo jeszcze raz dziękuję. A co do oceny wyborów, oczywiście, duży sukces Prawa i Sprawiedliwości, bo nasz wynik był najlepszy w dotychczasowych wyborach. To jest coś, co rzeczywiście pokazuje, że Polacy doceniają wysiłki Prawa i Sprawiedliwości, a też obawiają się tych różnych złych rzeczy, które zapowiadała Koalicja Europejska, gdyby wygrała wybory do Europarlamentu. Oczywiście tych czynników jest wiele, nie tylko propozycje opozycji, ale też brak programu, czy ta agresja w stosunku do nas, ta pogarda w stosunku do Polaków, którzy na nich nie głosują. To też mówienie o tym, co zlikwidujemy, że nie będzie pieniędzy, że program 500+ to rozdawnictwo, że trzynasta emerytura to jakiś ochłap, itd. Tego rodzaju wypowiedzi na pewno nie służą pozytywnemu wizerunkowi opozycji. Jednocześnie marsz, który miał być jakimś marszem wolności, przekształcił się w marsz wolności różnych odmienności płciowych, homoseksualistów, transwestytów i jeszcze innych odmienności. To też w którymś momencie zaczęło bardzo odstraszać. Atak na kościół, który został wykonany przy rzekomej walce z pedofilią, oczywiście jest to przestępstwo, zbrodnia straszna, którą trzeba ścigać, ale tutaj była próba ścigania kościoła za to, że wśród księży też zdarzają się złe zachowania. I na koniec jeszcze kwestia, która była takim gwoździem do trumny, czyli powódź, w której rząd Prawa i Sprawiedliwości starał się jak najbardziej pomóc ludziom i zapobiec skali nieszczęścia, uszczelniając wały czy też wypompowując wodę, robiąc co tylko było w naszej mocy. Jednocześnie zarzut Platformy, która mówi, że to jest jakiś kabaret, że się lansujemy na wałach, po czym Schetyna z jedną z kandydatek zaczął kręcić na walach klip i rozdawać pączki. To już ludziom pokazało, że z tamtej strony jest brak kompletnie konsekwencji i brak szacunku dla ludzi i nazywanie tego, co jest powinnością rządu kabaretem. Powinnością rządu jest reagowanie i pomoc ludziom w potrzebie. Jakbyśmy zapytali każdego z osobna, dlaczego głosował na Prawo i Sprawiedliwość czy dlaczego nie głosowała na Koalicję Europejską, to tych odpowiedzi byłoby wiele, ale generalnie ludzie mówili, że oni nie mają dobrych propozycji, że to, co robią, to jest kpina albo jeszcze gorzej, niektórzy nazywali ich  działania w Unii Europejskiej skandalem, Targowicą czy wręcz zdradą. Niektórzy eurodeputowani tak zachowywali się w poprzedniej kadencji, pisząc na Polskę jakieś bzdurne donosy, głosując za tym, żeby polskie dzieci były zabierane przez Jugendampty. Wydawać by się mogło, że wybory to jest walka polityczna, zmierzająca do tego, żeby poprawiać sytuację obywateli i że po wyborach te topory wojenne zostaną zakopane, a tutaj niektórzy europarlamentarzyści obozu opozycji nie chcieli nawet podać ręki premierowi, który chciał pogratulować sukcesu. To wszystko pokazuje, jak wielka jest nienawiść, bo chyba tak to trzeb określić, zapieczenie z taką pogardą do tych ludzi, którzy na nas głosowali, wyzywanie ich, że to niewykształceni, niepłacący podatków, to bardzo wielu ludzi zraża do tych, którzy w ten sposób o nich mówią i odzyskanie później zaufania takich osób jest po prostu bardzo trudne. Na pewno bardzo liczne błędy były popełnione po stronie opozycji, niewątpliwie też i po naszej stronie, bo też nie jesteśmy nieomylni, ale różni nas to, że my deklarujemy chęć służenia dla Polski i poprawy życia obywateli i staramy się to zrobić, tak z drugiej strony jest negacja, obrażanie, obskurantyzm.

 

K.G.: Panie ministrze, wspomniał Pan o opozycji jako elemencie tych wyborów. Mam takie wrażenie, że niektórzy politycy opozycji zachowują się jak bokserzy po knock-downie, stoją na nogach, ale wygadują dziwne rzeczy. Jedno twierdzą, że są jeszcze w koalicji, za minutę mówią, że Koalicja się skończyła, że tego już nie ma. Jak Pan to ocenia? Czy opozycja jest w stanie jeszcze się zjednoczyć w tym składzie, w którym wystąpiła? Czy wyciągną pozytywne wnioski, żeby nabrać nieco ogłady, bo tak, jak Pan wspomniał, obraźliwe komentarze w stosunku do wyborców są przynajmniej nie na miejscu.

M.S.: Ma Pan rację, że tego rodzaju komentarze po wyborach, obrażające tych, którzy nie głosowali na Koalicję, są brakiem nie tylko dobrego wychowania, ale również brakiem rozsądku. Bo jak można później zabiegać o głosy takiej osoby, którą się obraża, wyzywa, poniża. To jest przeciw skuteczne, ale w sumie to nie jest nasz problem, tylko problem w opozycji.

 

K.G.: No tak, ale z tamtej strony mówi się, piętnuje się za tzw. mowę nienawiści, natomiast jak inaczej można określić zachowanie, czy wręcz pogardę, opozycji i niektórych związanych środowisk, np. Pani Jandy, która opublikowała rysunek starszej kobiety, klęczącej przed banknotem. 

M.S.: Nie wiem, co jest definicją mowy nienawiści, bo jak na razie to jest wymysł jakiejś nowomowy lewackiej, natomiast rzeczywiście nienawiść przelewana jest z ich strony od wielu lat. Ja przypomnę wojnę na noże, dożynanie watahy, co się skończyło później aktem zabójstwa w Łodzi na naszym koledze Marku Rosiaku i próbie poderżnięcia gardła, na szczęście nieskutecznej, drugiemu koledze Są to działania, które jak mówią socjolodzy, mają dehumanizować rządzących, które pokazują, że nie jesteśmy ludźmi. Nazywali nas trutniami, szkodnikami, czy też jakimiś innymi inwektywami. Nie jesteśmy ludźmi, tylko jakąś szarańczą, zarazą, czymś, co należy wytępić. Tego rodzaju mowa jest rzeczywiście mową, zachęcającą do jakiegoś linczu czy samosądu, gdzie słyszeliśmy, że powinniśmy wypaść z okien albo dechą by nas trzeba walić. Takie podkręcanie atmosfery nie licuje zupełnie z demokracją, nie ma nic wspólnego z konkurencją na pozytywne programy i jest to po prostu próba nakręcania sytuacji, zmierzającej wręcz do wojny domowej. Być może jest to wynik bezsilności, braku pomysłów intelektualnych na pokonanie przeciwnika. Jak nie ma argumentów programowych, to się używa argumentów siłowych. To tak wygląda, że Schetyna, który w światku ma ksywkę „zniszczę cię, Schetyna”, nie ma pomysłu na to, jak być lepszym i pokonać nas w uczciwej konkurencji, tylko chce zniszczenia obozu władzy, po drodze psując nam międzynarodową opinię. Tego rodzaju dehumanizacja polityki jest bardzo szkodliwa, bo to prowadzi do nieszczęścia, a chciałbym, żebyśmy w Polsce pracowali dla obywateli, po to poszliśmy do polityki, z tamtej strony być może też, tylko nie potrafią znaleźć metody. Schetyna opowiada o tym, że jest gdzieś taka metoda, ale jest ona zakopana i z kimś ją trzeba poszukiwać. Na razie, z tego, co wiem, to ABW poszukiwało, ale złotej sztabki Jana Burego, który był posłem do niedawna Koalicji. Tego rodzaju wypowiedzi, tego rodzaju prowadzenie polityki nie jest dobrym sposobem, jak pokazały ostatnie wyniki głosowania. Dla Polski byłoby na pewno lepiej, gdyby Koalicja Europejska zajęła się tworzeniem pozytywnego programu, ale problem polega na tym, że jest to zlepek sprzecznych partii o sprzecznych poglądach i trudno tu mówić, że PSL byłby w stanie się dogadać z Nowoczesną. Z jednej strony Nowoczesna proponuje małżeństwa homoseksualne i być może w następnej kolejności adopcję dzieci przez homoseksualistów, z drugiej strony jest tam PSL, który mówi, że jest partią ludowo-chrześcijańską o chadeckich korzeniach, co nijak ma się do tamtych wymysłów. Nie są w stanie sformułować programu, jedynym spoiwem, które ich łączy, to jest chęć zdobycia stołków i odsunięcie od władzy PiS. Jedyny pogram to antyPiS i dążenie do władzy.

 

K.G: W kontekście wypowiedzi prezesa Kaczyńskiego w czasie wieczoru wyborczego, gdzie ogłosił zwycięstwo, ale jednocześnie wylał trochę zimnej wody na głowy, mówiąc, że teraz nie czas się tak dogłębnie radować, tylko wziąć się jeszcze bardziej za pracę i jeszcze bardziej zbliżyć się do wyborców, chciałem zapytać, parafrazując Zbigniewa Brzezińskiego, jaki macie plan gry na jesienne wybory, żeby zrealizować ten kierunek?

M.S.: Po pierwsze pan prezes Kaczyński podziękował wyborcom, powiedział, że bardzo się cieszymy z tego wyniku, bo przecież jak człowiek wygrywa w swoim życiu coś, a my wygraliśmy bardzo wielką stawkę, stawkę o Polskę, to mamy powody do tego, żeby się cieszyć. Cieszyć się należy, natomiast to nie może być tak, że uznamy, że wygraliśmy wybory i w związku z tym nie należy już pracować. Jarosław Kaczyński powiedział, że można się cieszyć i być zadowolonym z wyników wyborów, ale w Polsce jest jeszcze bardzo wiele do zrobienia i od jutra, czyli zaraz po wyborach, że musimy dalej pracować. No i my do tej pracy przystępujemy, oczywiście z większym zapałem, bo widzimy, że nasze wysiłki są doceniane. To daje nam taką siłę do pracy. Czasami, jak są te strajki, protesty, to się zastanawiamy, że dajemy podwyżki, dajemy 500+, przeznaczamy miliardy na różne programy, a ludzie wychodzą na ulice i protestują bardziej niż za czasów Platformy. Jak widać, jest to część środowiska naszego kochanego kraju, część naszych obywateli, którzy po prostu nas nie lubią i dopingują opozycji. Co byśmy nie zrobili dla niektórych, będzie to złe, a większość społeczeństwa ocenia nas jednak. To, co robimy i to poparcie nas umocniło w tym, że to, co robimy, ma sens i będziemy to robić dalej i z jeszcze większym zapałem.

 

K.G.: Nie da się ukryć, że PiS zagrało dużymi kartami programowymi w czasie wyborów tych, które mamy już za sobą. Czy należy się spodziewać, użyję tu sportowego określenia, jakiejś zagrywki programowej na jesień?

M.S.: W tej chwili przygotowujemy się do wypłat 500+ na pierwsze dziecko oraz wypłat dla osób niepełnosprawnych, czyli 500+ dla niepełnosprawnych. To są rzeczy, które chcemy zrobić jeszcze przed wyborami, żeby nie mówiono, że jest to kiełbasa wyborcza, tylko realne działania. Chcemy już teraz realizować rzeczy, które są korzystne dla obywateli, pewne posunięcia oczekiwane przez społeczeństwo, nie na zasadzie ogłaszania fajerwerków i miliardów po wyborach. Oczywiście jest realizowana też podwyżka dla nauczycieli w wysokości takiej, która się części nauczycielom nie podoba, bo jest za niska. Są programy przywracania dróg PKS-owskich, miliardowe programy dla dróg lokalnych. Jak poprzednicy planowali remonty dróg, to były to tylko drogi ekspresowe, szybkiego ruchu i autostrady, a przecież my żyjemy nie tylko na autostradach, ale też koło naszego domu. Jak nie można dojechać do domu, to ludzie mówią, no dobrze, cieszymy się, że mamy autostrady, ale nadal grzęźniemy w błocie na własnej ulicy czy urywamy koła. My staramy się teraz zrobić to, co jest tak bezpośrednio obywateli. Jest program Czyste powietrze na ponad 100 mld złotych na oczyszczenie powietrza w ciągu 10 lat. Kolejny z zapowiedzianych programów jest obniżenie podatków PIT, czyli PIT 0% do 26. roku życia oraz obniżenie w ogóle PIT dla wszystkich o 1 % podatkowy. Będziemy nad tym pracować w najbliższych dniach Jest szereg rzeczy, które robi robimy. Trudno mi powiedzieć, co jeszcze moglibyśmy zrobić w tak krótkim czasie do wyborów, bo tak naprawdę zostało dwa miesiące. Tych ustaw jest jeszcze kilkadziesiąt do zrealizowania do końca kadencji, a nie chcemy też składać obietnic, które byłyby odczytywane jako kiełbasa wyborcza.

 

K.G: Według mnie, na pewno coś jeszcze usłyszmy, tym bardziej, że PiS, tutaj przyznaję Panu posłowi, w odróżnieniu od niektórych, stara się realizować swoje obietnice.

M.S.: Zgadzam się, ale nie tylko się staramy, ale je realizujemy.

 

K.G: Rząd otrzymał poważne ciosy personalne, związane z odejściem wielu ministrów. Jak Pan się do tego odniesie?

M.S.: Zmiany w rządzie są wymuszone, bo jest ustawa, który mówi o 14-dniowym terminie od dnia wyboru do Europarlamentu do dnia złożenia urzędu, który się sprawuje, a który koliduje z wykonywaniem mandatu. To są właśnie funkcje ministerialne, natomiast na miejsca koleżanek i kolegów, którzy świetnie sobie radzili, będąc ministrami, przychodzą następni, którzy też są świetnymi fachowcami.

 

K.G:. Nie da się ukryć, że pierwszą twarzą, której na pewno będzie brakowało, jest minister Rafalska.

M.S: Oczywiście, będzie nam jej brakowało, ale minister Rafalska wyjeżdża tylko do Brukseli i będzie nadal z nami pracować i wspierać swoim doświadczeniem, nie na funkcji ministra, ale na funkcji w Radzie Politycznej, w Komitecie Politycznym. To nie jest taka strata w sensie, że ktoś już całkowicie znika, wręcz przeciwnie, będzie to dla nas ogromne wzmocnienie. Nowa pani minister jest też świetnym fachowcem i też na pewno będzie sobie świetnie radzić.

 

K.G.: Sukces w kraju, ale sukces też w regionie. Mamy dwóch europarlamentarzystów, którzy są bezpośrednio związani tutaj z Radomiem i regionem. Jak Pan ocenia, czy odczujemy ten pozytywny wpływ też tutaj w regionie?

M.S.: Ja liczę na to, że parlamentarzyści, ponieważ są z naszego okręgu, będą szczególnie wspierać nas, tak jak do tej pory, ale być może będą mieli trochę większe możliwości. Wiem, że jednym z głównych zadań będzie wydzielenie statystyczne Warszawy z Mazowsza, żebyśmy w pełni mogli korzystać ze środków europejskich. To jest jeden cen na najbliższy czas. Nasi europarlamentarzyści pomagali dotychczas także przy realizacji różnych programów i liczę na to, że nadal będą to robić. Zresztą mieliśmy zaraz po wyborach spotkanie, zadeklarowali, że tak będziemy tutaj z naszymi wyborcami, z naszymi mieszkańcami naszego terenu, że będziemy ich wspierać i pomagać. Oczywiście będą też wspierać całe Mazowsze, bo są europosłami z całego Mazowsza, więc będą też koncentrować się na innych regionach. Reprezentują Polskę, to także będą walczyć o te duże interesy, makroekonomiczne, ma makropolityczne dla całej Polski. Po to tam idą, reprezentują nasz kraj w Europarlamencie, jednocześnie reprezentując nasz region.

 

K.G.: Zatem należy im życzyć sukcesów.

M.S.: A także zdrowia, dużo sił i skuteczności.

 

K.G.: I tym akcentem zakończymy naszą rozmowę. Bardzo dziękuję za rozmowę.

M.S.: Również bardzo dziękuję.

Reklama

"Polacy chcą decydować o losach swojej ojczyzny..." - rozmowa z Markiem Suskim, szefem Gabinetu Politycznego Prezesa Rady Ministrów komentarze opinie

  • gość 2019-08-31 17:37:18

    suski idz do szkoly przynosisz wstyd swoim wyborcom

  • gość 2019-09-23 07:36:00

    tylko że to nie POLACY a PIS decyduje o losach POLSKI ----wygląda to panie Suski źle , bardzo źle ale , wasz koniec bliski , wasza władza się kończy .....

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Wynajmę Magazyn Self Storage

Prowadzisz biznes wymagający przestrzeni magazynowej, ale nie potrzebujesz od razu 200 czy 500 m2 powierzchni? Jedna lokalizacja w Radomiu: - przy..


Reklama
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez twojradom.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

G MEDIA CONSULTING JAN GÓRAK z siedzibą w Radom 26-600, Andrzeja Struga 60b/204

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"