:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?

Potrafię przyznać się do błędu. Cała ta sytuacja wiele mnie nauczyła i stanowi dla mnie ważną lekcję

Wywiad, Potrafię przyznać błędu Cała sytuacja wiele nauczyła stanowi ważną lekcję - zdjęcie, fotografia
Twój Radom 08/06/2015 13:41

Z Erykiem Brodnickim, studentem Uniwersytetu Warszawskiego i byłym kandydatem do Rady Miasta Radomia, o komisji dyscyplinarnej UW, pracy o Lechu Kaczyńskim i o tym dlaczego Kękę jest najlepszym polskim raperem w pierwszym wywiadzie po kampanii rozmawia dziennikarz portalu Twój Radom. Cz. 1/2.


Twój Radom: Twoja kampania internetowa podczas ostatnich wyborów samorządowych została oceniona jako jedna z lepszych w Radomiu. Był blog, aktywny fanpage na Facebooku, Twitter oraz liczne wywiady – musiałeś włożyć w to naprawdę dużo pracy. Po wyborach jednak zniknąłeś zupełnie z mediów społecznościowych, próżno też szukać nowych wpisów na twoim blogu, dlaczego?


Eryk Brodnicki: Nie będę ukrywał, że wiąże się to przede wszystkim z moją pracą licencjacką oraz zapracowanym, trzecim rokiem studiów na Uniwersytecie Warszawskim. Obecnie zbliża się też sesja, więc jestem w trakcie przygotowywania się do egzaminów. Prowadzę też ciekawy projekt, do którego cały czas zbieram materiały, spotykam się z ludźmi i czytam publikacje o tej tematyce.


TRZdradzisz nam co to takiego?


Eryk Brodnicki: Zagłębiam się w politykę społeczną Lecha Kaczyńskiego w czasie, gdy pełnił on urząd Prezydenta m. st. Warszawy. Pracę licencjacką napisałem właśnie o tej tematyce, lecz tylko w ujęciu pomocy społecznej. Nie ma na ten temat żadnej publikacji naukowej, więc pracuję wyłącznie na materiałach nigdzie wcześniej niepublikowanych. Moje zaangażowanie w tą kwestię wiąże się z tym, że nie zgadzam się, aby całą prezydenturę w latach 2002-2005 można zamknąć wyłącznie w budowie Muzeum Powstania Warszawskiego czy wpadką podczas kampanii wyborczej ze słynnym „spieprzaj dziadu” w tle. Swoim opracowaniem chciałbym rzucić trochę inne światło na ten czas w stolicy, ponieważ uważam, iż był to naprawdę interesujący okres w rozwoju Warszawy. Mam nadzieję, że w przyszłości wyjdzie z tego kawałek fajnej pracy.

 

TR: Książka, publikacja?

 

Eryk Brodnicki: Za wcześnie, aby o tym mówić - wszystko jest jednak na dobrej drodze.

 

TR: Skąd zainteresowanie akurat tą tematyką?


Eryk Brodnicki: Duży wpływ na to miał poseł Marek Suski, do którego mam olbrzymi szacunek z powodu jego wkładu w dbałość o historię Polski. W mojej opinii to taki nasz lokalny mąż stanu, prawdziwy patriota, który swoją działalność rozumie dosłownie jako dbałość o dobro wszystkich obywateli. Myślę, że wspólna budowa pomnika pary prezydenckiej w Radomiu, przypomnę, że pierwszego w Polsce, zaszczepiła we mnie chęć dogłębniejszego zbadania działalności publicznej prezydenta Lecha Kaczyńskiego. 

 

TR: Zmieńmy może troszeczkę temat. Eryk, za tobą ciężki czas. Powiedz, jak przyjąłeś całą sytuację, która spadła na Ciebie na jesieni?


Eryk Brodnicki: Bardzo to przeżyłem, ponieważ pierwszy raz dotknął mnie tzw. problem hejterstwa w polskim społeczeństwie. Setki, jak nie tysiące negatywnych komentarzy, głuchych telefonów, niepochlebnych maili – to nie jest coś, z czym można się zmierzyć ot tak z marszu. Po dziś dzień jestem zaskoczony skalą tego zjawiska. Potrafię jednak przyznać się do błędu. Cała ta sytuacja wiele mnie nauczyła i stanowi dla mnie ważną lekcję pokory.


TR: Zgoda. Ja jednak spotkałem się z trochę inną oceną tej sytuacji. Nie myślisz, że przysporzyła Ci ona wielu fanów, którzy byli w 100 proc. po twojej stronie? Znam wiele osób, które utożsamiały się po tym wszystkim z Twoją osobą - przykładem jest tutaj choćby raper Kękę, który publicznie wsparł Cię na swoim fanpage. Nie uważasz, że wielu osobom zaimponowałeś, wyłamałeś się z pewnego prawicowego schematu, a oni dostrzegli w Tobie młodego, energicznego mężczyznę, co im się spodobało.

 

Eryk Brodnicki: Skłamałbym, gdybym powiedział, że cała ta sytuacja miała tylko negatywny charakter. Dziesiątki telefonów, smsów czy wiadomości na portalach społecznościowych pomogły mi trochę lepiej przetrwać ten trudny dla mnie czas. Warto zaznaczyć, że duże wsparcie otrzymałem również od swojej rodziny, przyjaciół, kolegów czy osób, które razem ze mną  angażowały się w działalność publiczną. Za to im z tego miejsca chciałbym gorąco podziękować. A Kękę to po prostu najlepszy polski raper.


TRPowiedz jakie konsekwencje spotkały Cię na uczelni?


Eryk Brodnicki: Moją sprawą zajęła się w bardzo szczegółowy sposób komisja dyscyplinarna Uniwersytetu Warszawskiego. Pierwszy rzecznik skierował całą sprawę do umorzenia, na co nie zgodziła się pani rektor, wyznaczając drugiego rzecznika. Sprawa została sfinalizowana ostatecznie 7 marca, kiedy to zostałem oficjalnie ukarany upomnieniem rektorskim. Do tego czasu byłem dwukrotnie przesłuchiwany i zawiesiłem zupełnie moją działalność w Internecie ze względu na dobro śledztwa. Nadmienię tylko, że jest to najniższa możliwa kara, którą może dostać student za swoje przewinienie.

 

(koniec części pierwszej, kolejna część w środę)
 

 

Reklama

Potrafię przyznać się do błędu. Cała ta sytuacja wiele mnie nauczyła i stanowi dla mnie ważną lekcję komentarze opinie

  • gość 2015-06-08 14:21:28

    I gdzie to przyznanie się do błędu? Gdzie pokora?

  • gość 2015-06-08 15:50:34

    Dobry, ciepły wywiad. Oby więcej takich na tym portalu!

  • gość 2015-06-08 16:05:19

    Taaaaa, metka i tak juz przypieta.

  • gość 2015-06-08 16:46:32

    tacy ludzie się nie zmieniają....gnojek jeszcze wynajmował ludzi podczas kampanii do zrywania plakatów konkurencji...bezczelny szczeniak z zawyżonym ego, niech wraca do swojego "gołębnika"

  • gość 2015-06-08 18:00:10

    Anonimie wyżej. Po co zmyślać? Brałem udział w roznoszeniu ulotek i plakatów z Brodnickim i jedyne co zrywaliśmy to jego własne plakaty porwane przez innych ludzi, po to by nakleić nowe. Nie ma po co kłamać i manipulować, tym bardziej, że nie znasz Eryka i nie wnosisz nic nowego do tematu.

  • gość 2015-06-08 23:04:30

    Jeśli ten portal pisze o tym Panu to znak że ten portal jest jemu przychylny czyli przychylny PIS. Wystarczy poszukać. Cały ten artykuł to próba nałożenia szpachli na maskę Pana Eryka chyba.

  • gość 2015-06-09 00:16:13

    Przystojniaczek :)

  • gość 2015-06-09 00:26:05

    Ja mu wierzę. Każdy w życiu popełnia błędy, ważne jest aby wyciągać z nich wnioski. Forza Eryk!

  • gość 2015-06-09 00:49:18

    Brodnicki na prezydenta!

  • gość 2015-06-09 08:22:41

    Ekipa spod gołębnika pozdrawia Eryka! Tylko Radomiaczek!

  • gość 2015-06-09 16:45:16

    Dobry wywiad ale z tym Suskim to przesadziłeś...

  • gość 2015-06-09 21:24:29

    Przykład polskiej klasy politycznej, nawet mimo totalnej wtopy zamiast z honorem zaszyć się gdzieś w lesie pojawia się jakby nigdy nic i plecie bzdury jakby kogokolwiek obchodziło to, czy nauczył się czegoś czy też nie(choć raczej wygląda że nie :) Gdyby miał honor to nawet proszony o wywiad, nie zgodziłby się na to. A co do samej treści wywiadu - to przykład działania karierowiczów z PIS - pisze książki o Lechu Kaczyńskim, chwali Suskiego itd.. żadnych sensownych treści poza podlizywaniem się, bo PIS jest na fali. Równie dobrze mógł napisać że Paweł Kukiz jest nowym "Zbawicielem" Narodu Polskiego - bo mu słupki skoczyły - i wiarygodność byłaby ta sama. Nieszczere to tak samo jak jego pierwszy spot wyborczy w którym "podbijał" do środowiska Hip-hop'owców równie wiarygodny byłby jakby gadał że wierzy w zielone ludziki albo podwodne cywilizacje hehe

  • gość 2015-06-09 23:22:49

    Jakiej klasy politycznej? Człowieku on ma dopiero 22 lata! O czym Ty w ogóle mówisz? Jeśli zaś chodzi o wtopę... Nie popełnia błędów tylko ten co nic nie robi. Taka prawda. A cóż on takiego złego zrobił? Nigdy nie słyszałeś na ulicy i nie tylko "kurwa mać"? A co to Białoruś, że się miał zaszyć? Śmieszny jesteś i tyle...

    A co to rapu - obczaj jego profil na Fb - foty z Pihem, Peją, Kękę, widać, że to jego pasja.

  • gość 2015-06-13 23:16:44

    Jaki tytuł ksiązki? a no tak "elita spod gołębnika wraca do polityki"

  • gość 2015-06-24 14:41:37

    Gdybys mial odrobine honoru wstyd by ci bylo wystawic leb spod kamienia, a tu radosna postawa 'nic sie nie stalo' i 'zli hejterzy'. Wstyd i moralna nedza.

  • gość 2015-06-25 15:54:56

    Jak zapewne wiesz Anonim - Elita spod Gołębnika to określenie kibiców Radomiaczka więc daj spokój.
    Dobrze, że się chłopak nie poddał. Nic złego nie zrobił.

  • gość 2015-06-25 23:34:33

    Przystojniaczek :)

  • gość 2015-11-13 08:55:04


    Nadmienię tylko, że jest to najniższa możliwa kara, którą może dostać student za swoje przewinienie. CZAISZ K***A ? Najniższa na juniwersity Warszawski.


  • gość 2019-11-08 23:00:54

    i ten osobnik doradza i przeprowadza audyty???

  • gość 2019-11-08 23:14:12

    i ten osobnik ma bronić bezpieczeństwa państwa??? mam nadzeje że w łodzi go nie przyjeli, nawet sposób na wykrywacz kłamstw miał

  • gość 2019-11-08 23:16:12

    on na mecz to chodził bo matka kazała.... ojciec musiał prowadzić na mecz żeby syn męskości nabrał, tak mamusia kazała -)

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Praca - Niemcy

Zatrudnimy na terenie Niemiec do prac ogólnobudowlanych ,prac legalna . Tel 727686699 , cv proszę przesyłac na adres : mail: [email protected]


Reklama
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez twojradom.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

G MEDIA CONSULTING JAN GÓRAK z siedzibą w Radom 26-600, Andrzeja Struga 60b/204

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"