:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  15°C rozproszone chmury

Radomskie Wędrówki z historią - Moda na rower

Felietony, Radomskie Wędrówki historią rower - zdjęcie, fotografia

Wspaniała, wiosenna pogoda zachęciła radomian do plenerowej rekreacji. Mnóstwo ludzi truchta po parkowych alejkach, rowerzyści śmigają przeznaczonymi dla nich ścieżkami. Choć bieganie stało się ostatnio ulubionym sportem Polaków, to jazda rowerem nadal nęci wielu.


W okresie dwudziestolecia międzywojennego atrakcyjnym miejscem  dla sportsmenów był Stary Ogród, gdzie po 1918 r. Radomskie Koło Sportowe wydzierżawiło od miasta południową część parku z przeznaczeniem na boisko sportowe, bieżnię, a także tor kolarski. Ten ostatni wybudowano po drugiej stronie ul. Nowospacerowej. Obecnie w miejscu dawnego toru jest ruchliwe rondo ks. Kotlarza. W 1931 r. wokół żużlowego toru zbudowano loże dla widzów. Na tymże torze testowano rowery „Łucznik”, produkowane w Fabryce Broni. Miejscowa prasa doceniała je za sprawność i wytrzymałość, gdyż kolarze dojeżdżali na nich do mety bez najmniejszego defektu. Rowery były także dostępne do wypożyczenia za opłatą.
W Starym Ogrodzie latem uprawiano także wioślarstwo na istniejącym w parku stawie, który był dużo większy od tego, który znamy współcześnie. Zielone czółno można było odpłatnie wypożyczyć i powiosłować, choćby na znajdującą się pośrodku sadzawki wyspę. Zimą staw zmieniał się w oświetloną ślizgawkę z nagłośnieniem, przez które nadawano koncerty radiowe i z płyt gramofonowych. Obok ślizgawki były ogrzewane szatnie dla pań i panów, a w dyspozycji instruktorzy nauki jazdy na łyżwach. Radomskie Koło Sportowe posiadało także sekcję hokejową (!), która trenowała i rozgrywała mecze na ślizgawce.
Radomscy kolarze od 1934 r. mogli realizować swe sportowe pasje na torze mierzącym 500 m, wybudowanym na stadionie Fabryki Broni przy ul. Narutowicza. Klub Kolarzy i Motocyklistów „Broń” Radom działał od 1926 r., a na jego bazie powstał w 1929 r. Klub Sportowy „Broń”. Zawodnicy startujący na rowerach marki „Łucznik” i wygrywający wyścigi byli żywą reklamą produktu zakładu zbrojeniowego. Początkowo kolarze rekrutowali się spośród pracowników fizycznych Fabryki, potem sprowadzono wybitnych zawodników z innych miast. W barwach „Broni” ścigał się Stanisław Kłosowicz – zdobywca tytułu mistrza Polski w kolarstwie górskim i szosowym, dwukrotny zwycięzca wyścigu Kraków – Zakopane, a także wyścigu „Dni Morza Polskiego” (Warszawa – Gdynia – Warszawa). Do Radomia przybyli też Zygmunt Wajgert oraz Julian Krawczyk. Skład drużyny uzupełniali pracownicy Fabryki m. in. Antoni Tuzimek, Zdzisław Tusznio, Stefan Fitas, Czesław Goss, Apolinary Pająk, Kazimierz Matyga, Stanisław Sady. W trakcie sezonu organizowano po kilka wyścigów przebiegających po Ziemi Radomskiej o trasach liczących 50-100 km. Start i meta znajdowały się w Radomiu. Uczestniczyli w nich także zawodnicy Radomskiego Koła Sportowego, Klubu Sportowego „Proch” Pionki oraz kolarze niezrzeszeni.
We wrześniu 1931 r. odbył się Wyścig Ziemi Radomskiej z metą w Radomiu na trasie 165 km. Jechano z Radomia przez Przytyk, Drzewicę, Końskie, Bliżyn, Skarżysko-Kamienną, Szydłowiec. Wygrał Krawczyk, ale kilku zawodników z powodu wyczerpania zabrały samochody sanitarne. Zaniechano więc tak długich dystansów. Corocznie, począwszy od 15 października 1933 r., organizowano za to mierzący 50 km wyścig o mistrzostwo Radomia. Jego pierwszym zwycięzcą został Zdzisław Tusznio. Nagrodą była przechodnia szarfa z herbem Radomia. Kolarze radomskiej „Broni” ścigali się z powodzeniem także w wyścigach na terenie Kielecczyzny. Antoni Tuzimek został w 1933 r. Mistrzem Województwa Kieleckiego.
Nie byłoby tych sukcesów, gdyby nie rowery „Łucznik”. Produkcję uruchomiono w 1929 r. przy współpracy firm francuskich, które dostarczyły danych technicznych, planów, części do montażu. Z czasem w Fabryce Broni zaczęto produkować własne części m. in. piasty „Torpedo”. Korzystano też ze współpracy z innymi polskimi firmami. Siodełka rowerowe dostarczali „Bracia Plucińscy” z Poznania, szprychy „Exima” z Rogoźna, „Erbe” łączniki. Niebawem zaczęto projektować i wytwarzać własne konstrukcje, które szybko zostały docenione. Na Powszechnej Wystawie Krajowej w Warszawie w 1929 r. rower „Łucznik” zdobył Wielki Medal Złoty, zaś na III Międzynarodowej Wystawie  w Brukseli w 1930 r. Złoty Medal i nagrodę „Grand Prix”. Radomskie rowery były bardzo solidne, ale i drogie, nie wszystkich było na nie stać. Dopiero od 1933 r, po uniezależnieniu się od dostawców zagranicznych produkcja staniała. W latach 1935-1939 r. sprzedano ok. 60 tys. rowerów na rynek cywilny. W latach 30-tych produkowano 7 rodzajów: półwyścigowy, wyścigowy szosowy, wyścigowy torowy, damski turystyczny, dla chłopców (koła 24 cale), dla chłopców (koła 20 cali), dla dziewcząt. Najciekawszym jednak produktem był rower wojskowy Wz. 35. Posiadał specjalnie wzmocnioną ramę, duży bagażnik i uchwyt na karabin. Taki rower przeznaczony był dla plutonów kolarzy wchodzących w skład jednostek kawalerii. Cykliści mieli być wykorzystywani do działań rozpoznawczych. Takie formacje zaczęto tworzyć począwszy od lat 30-tych. Pluton kolarzy liczył zwykle ok. 35 żołnierzy, a w całej II Rzeczpospolitej było na wyposażeniu armii 1200-1500 rowerów. Głównie używali ich kawalerzyści podczas ćwiczeń, by nie eksploatować nadmiernie koni, znacznie droższych od rowerów. Rowerami poruszali się też żołnierze Korpusu Ochrony Pogranicza, Policja Państwowa w celach patrolowych i łącznikowych oraz członkowie ochotniczej młodzieżowej formacji Przysposobienia Wojskowego.
Dziś obrońcy ojczyzny poruszają się innymi pojazdami. Z rzadka można zobaczyć na rowerze policjanta lub strażnika miejskiego. Działają za to w Radomiu stowarzyszenia promujące turystykę rowerową i organizujące imprezy masowe dla radomian. Żal tylko dawnych sportowych sukcesów dawnych radomskich cyklistów. Czy odrodzi się kiedyś w naszym mieście kolarstwo?

Piotr Bors


Radomskie Wędrówki z historią - Moda na rower komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się