:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?

Rozmowa z Pawłem Kołodziejskim, pasjonatem historii z Radomia

04/10/2018 15:29
Wywiad, Rozmowa Pawłem Kołodziejskim pasjonatem historii Radomia - zdjęcie, fotografia

Jan Górak: Panie Pawle, jest Pan aktywnym działaczem społecznym, w Pańskiej rodzinie ta działalność ma duże tradycje. Wśród Pana przodków jest wiele osób zasłużonych na rzecz odzyskania niepodległości przez Polskę 100 lat temu. Czy mógłby  Pan trochę przybliżyć historię swojej rodziny i nam o tym opowiedzieć?
Paweł Kołodziejski: Mój dziadek miał trzech braci. Edward – urodził się w 1895 roku w Radomiu. Z tego, co mi wiadomo, w latach 1909-1913 był członkiem Koła Młodzieży Niepodległościowej „Zarzewie”. Brat dziadka brał czynny udział w działaniach prowadzonych podczas I Wojny Światowej. Pełnił służbę m.in. w 1. Pułku Piechoty Legionów, a następnie w artylerii legionowej, biorąc udział w walkach w Maniewiczach, Horodku, Kamieniusze i pod Kostiuchnówką. W czerwcu 1917 roku został internowany w Szczypiornie, a następnie w więzieniu w Łomży. Po zwolnieniu wstąpił ochotniczo do tworzącego się Wojska Polskiego i brał udział w Bitwie Warszawskiej w stopniu porucznika w Legii Akademickiej. Już po zakończeniu działań wojennych ukończył Wydział Prawa Uniwersytetu Warszawskiego oraz Wyższą Szkołę Handlową w Warszawie. Pracował jako naczelnik Zakładu Ubezpieczeń Społecznych i prowadził praktykę adwokacką.  Miał czwórkę  dzieci,  a troje z nich walczyło w Powstaniu Warszawskim. W czasie okupacji został wywieziony wraz z żoną Heleną do niemieckich obozów koncentracyjnych,  zostaje zamordowany w 1945 roku podczas tzw. „marszu śmierci” w Neuengamme. Został odznaczony Krzyżem Niepodległości, Srebrnym Krzyżem Zasługi, Medalem za udział w wojnie 1918-1921, Medalem X-lecia Odzyskania Niepodległości oraz Odznaką I Brygady „Za wierną służbę” i Odznaką „Szczypiorniaka”.
Pozostali dwaj bracia Jan i Wacław też brali czynny udział w wojnie polsko-bolszewickiej. Jan przeszedł cały szlak bojowy 24 PP, a Wacław uczestniczył w Bitwie Warszawskiej w szeregach Legii Akademickiej podobnie jak jego starszy brat Edward.


W naszej prywatnej rozmowie wspominał Pan, że syn Edwarda, brata Pana dziadka, był jednym z najmłodszych Powstańców Warszawskich.
Tak, był jedną z najmłodszych osób, biorących udział w Powstaniu Warszawskim. Biorąc w nim udział miał 13 lat. Po powstaniu był jeńcem wojennym, a następnie brał udział w okupowaniu Niemiec, ukończył gimnazjum w oddziałach generała Maczka.
A  jeśli chodzi o Pana dziadka. Proszę nam przybliżyć jego postać.
Niestety dziadek zmarł przed moimi narodzinami, więc jego postać znam z opowieści. Lucjan Kołodziejski urodził się 5 stycznia 1900 roku, a zmarł 2 czerwca 1984 roku w Radomiu. W styczniu 1917 roku wstąpił  do Polskiej Organizacji Wojskowej. Po ukończeniu kursu wywiadu zaczął pracę w sekcji wywiadu POW i wziął udział w ubezpieczaniu akcji na Bąkowiec pod pseudonimem „Bem”. W dniach 1/2 listopada w 1918 roku uczestniczy w rozbrajaniu Austriaków w Radomiu w kompani por. Salwika. Razem z tą kompanią wstąpił ochotniczo do Wojska Polskiego. Służył najpierw w 24. Pułku Piechoty, później w 25. PP, gdzie był ranny w ataku na bolszewicką pozycję karabinów maszynowych,  a następnie w 145. Pułku Piechoty Strzelców Kresowych, w 18. Dywizji Piechoty, gdzie dowodził plutonem i pełnił obowiązki szefa kompanii oraz sierżanta liniowego. Uczestniczył w około 30 bitwach i potyczkach. Od 3 do 25 sierpnia 1920 roku brał udział w ciężkich bojach 145. PP SK, które osłaniały Warszawę na kierunku północnowschodnim oraz  w uderzeniu i rozbiciu sił bolszewików na linii Wisły i Wkry. Dziadek był przedstawiony do Virtuti Militari, otrzymał Krzyż Walecznych. W czasie XX-lecia Międzywojennego ukończył Szkołę Handlową w Radomiu i podjął pracę na kolei, a następnie został adiunktem Biura Wojskowego DOKP w Radomiu. Był członkiem oraz współorganizatorem Związku Powiatowego Peowiaków w Radomiu. W czasie II Wojny Światowej dowodził sekcją wywiadu Armii Krajowej w węźle kolejowym Radom w stopniu podporucznika. Służył pod pseudonimem „Romański”.  Po wojnie pracował jako urzędnik Polskich Kolei Państwowych. Dziadek został odznaczony Krzyżem Walecznych, Medalem Niepodległości, Krzyżem P.O.W., Krzyżem Wołynia I Klasy, Odznaką Honorową „Orlęta”, dwukrotnie Medalem Wojska oraz Krzyżem AK.
Czy można powiedzieć, że przejął Pan tradycje rodzinne i próbuje je realizować?
To za dużo powiedziane, ale u nas tradycja zawsze była na pierwszym miejscu, jak i historia Polski. Zawsze była kontynuacja niepodległościowa  w mojej rodzinie, bo tata działał w „Solidarności”. W stanie wojennym był aresztowany i skazany przez sąd wojskowy za działalność niepodległościową, te tradycje są u nas bardzo żywe. Nasza rodzina zamieszkuje w Radomiu od ponad 130 lat, przez cały ten okres związana jest ze Śródmieściem.
Panie Pawle, teraz w jakiś sposób lekcje historii w szkole są delikatnie bagatelizowane. Pan jako osoba, która miała styczność z żywą historią w postaci Pana przodków, jakby Pan mógł porównać naukę historii w szkole, do nauki z bezpośredniego źródła. Czy nie uważa Pan, że dopóki można, trzeba jak najwięcej korzystać ze wspomnień, wiedzy tych osób, które były świadkami zdarzeń z przeszłości?
Przede wszystkim należy korzystać ze źródeł bezpośrednich oraz ze świadków tamtych czasów. Oni tylko są w stanie opisać, jak tamta rzeczywistość wyglądała. W przyszłości zostaną tylko książki, podręczniki, a wiedza bezpośrednio od takich osób jest najciekawsza, jest w stanie najbardziej zainteresować słuchacza wydarzeniami, które miały gigantyczny wpływ na naszą rzeczywistość.
A czy uważa Pan, że zapraszanie takich osób do szkół na różnego rodzaj prelekcje jest dobrym pomysłem?
Jak najbardziej jest dobrym pomysłem. Wiem, że w Radomiu działa Stowarzyszenie Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich, które prowadzi taką działalność. Jeżdżą po szkołach, opowiadają o Lwowie, o walce Polaków o Polskę i polskość na Kresach. To jest właśnie wspaniała lekcja historii.
A jak Pan wspomina swoje „lekcje” historii w rodzinnym gronie?
Dużo było opowieści. Babcia opowiadała o dziadku, jego działalności. Te opowieści były przepełnione miłością babci do dziadka, ale i do Ojczyzny. Wielokrotnie podkreślano u mnie w domu, że Ojczyzna jest na pierwszym miejscu. Tata też opowiadał o swojej działalności, o swoim ojcu. Tradycje rodzinne również są bardzo ważne.
A skąd się wzięło u Pana  zamiłowanie do historii?
Zawsze interesowałem się historią Polski, jak i rodziny. Uważam, że nasza historia jest bardzo ciekawa, chociaż przepełniona cierpieniem, poświęceniem i walką o wolną Ojczyznę.
Te osoby, które walczyły w przeszłości o Polskę kierowały się wartościami, które nie są teraz tak popularne. Wspominał Pan, że w Pana rodzinie często mówiło się o tym, że Ojczyzna jest najważniejsza. Jak Pan uważa, czy można te wartości jeszcze spotkać wśród dzisiejszej młodzieży, czy raczej się od tego odchodzi?
Myślę, że można. Coraz więcej mówi się o Żołnierzach Antykomunistycznego Podziemia, promuje się ideę niepodległości  poprzez różne koszulki, programy, marsze pamięci czy filmy. Tu w Radomiu świetny film o „Zagończyku” nakręcił pan Przemysław Bednarczyk.
W związku ze zbliżającym się 11 listopada, należy również wspomnieć o jednym z zapomnianych ojców niepodległości  Ziemi Radomskiej, o radomianinie mjr. Aleksandrze Salwiku. Nie ma o nim żadnych opracowań regionalnych, nie ma swojej ulicy, a przecież był on jednym z twórców radomskiej niepodległości. Odznaczony orderem Virtuti Militari  i dwukrotnie Krzyżem Walecznych, został zamordowany przez Niemców w Auschwitz w 1941 roku.
Proszę powiedzieć, a jakby Pan zachęcił młodego człowieka, średnio zainteresowanego historią, do jej poznania, zgłębienia?
Przede wszystkim przez różne organizacje społeczne, marsze pamięci, programy czy filmy. Przez te najpopularniejsze nośniki, które do ludzi docierają, najbardziej do nich trafiają, tak aby to ziarenko ciekawości zasiać, pozwolić mu kiełkować, żeby ta osoba sama chciała poznać dalszą treść czy objąć większy obszar historyczny.
Pana tata także prowadził działalność niepodległościową?
Tak, tata był więźniem politycznym w okresie stanu wojennego, działał i działa w NSZZ „Solidarnośc”, był radnym Rady Miejskiej – II kadencji.
A jak dokładnie wygląda Pana aktywność społeczna?
Jestem członkiem Zarządu Stowarzyszenia „Kukiz’15” w Radomiu, asystentem pana posła Roberta Mordaka. Działam także w Związku Piłsudczyków oraz w spółdzielczości spożywców.
Dziękuję za rozmowę.
Również bardzo dziękuję.

Reklama

Rozmowa z Pawłem Kołodziejskim, pasjonatem historii z Radomia komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

SPAWACZ-MONTER

ZATRUDNIMY SPAWACZY I MONTERÓW - stal kwasoodporna. Miejsce pracy Łódź, zapewniamy transport i zakwaterowanie. telefon 575-855-620


Zobacz ogłoszenie

SKRADZIONO SPRZĘT DJski

UWAGA! ZAGINĘŁA KONSOLA PIONEER! W dniu 19 października wypożyczono sprzęt marki Pioneer pewnej osobie z Radomia. Sprzęt - mikser DJM900 NEXUS, 2x..


Zobacz ogłoszenie

Praca na Podhalu

Witam. Poszukuje dziewczyny na stoisko z art. regiolnalnymi. Oferujemy w tym nocleg i wyżywienie


Zobacz ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez twojradom.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

K MEDIA CONSULTING KRZYSZTOF GÓRAK z siedzibą w Radom 26-600, Andrzeja Struga 60/205

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"