:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  17°C bezchmurnie

„Spółdzielnia mocno wrosła w miasto i region”. Rozmowa z R. Kowalikiem, wiceprezesem SM „Nasz Dom”

Wywiad, „Spółdzielnia mocno wrosła miasto region” Rozmowa Kowalikiem wiceprezesem „Nasz Dom” - zdjęcie, fotografia

„Nasza spółdzielnia mocno wrosła w miasto i region” – rozmowa z Rafałem Kowalikiem, wiceprezesem radomskiej spółdzielni mieszkaniowej „Nasz Dom”

Karolina Kozieł: Spółdzielnia Mieszkaniowa „Nasz Dom” ma bardzo duży staż, jeżeli chodzi o funkcjonowanie na radomskim rynku.

Rafał Kowalik: Zgadza się. 2018 rok jest dla spółdzielni rokiem jubileuszowym, w grudniu minie 60 lat od jej założenia. Nasza spółdzielnia mocno wrosła w region, miasto i zyskała rangę przodującej spółdzielni na Mazowszu.

Proszę przybliżyć po krótce historię powstania i działalności spółdzielni.

3 grudnia 1958 roku społeczny komitet skupiający rzemieślników i inne osoby wolnych zawodów kierując się trudną sytuacją lokalową Radomia wystąpił do prezydium Miejskiej Rady Narodowej o założenie w mieście spółdzielni budowlano-mieszkaniowej domów blokowych pod nazwą „Rzemieślnik” i taka decyzja zapadła. 13 grudnia na walnym zgromadzeniu członków spółdzielni wybrane zostały władze spółdzielni. 23 stycznia 1959 roku sąd powiatowy w Radomiu oficjalnie zarejestrował nową jednostkę, która zmieniła nazwę na Spółdzielnia Budowlano-Mieszkaniowa „Wspólny Dom”. Trzy miesiące później nastąpiło wmurowanie aktu erekcyjnego pod budowę pierwszego budynku przy ul. Staszica 22. W grudniu 1960 roku wprowadziło się tam 44 lokatorów. Na przełomie lat 1960-1976 pod szyldem spółdzielni, od 1972 roku o nazwie Spółdzielnia Mieszkaniowa „Nasz Dom”, w Radomiu powstało 14 bloków o 711 mieszkaniach. 1 stycznia 1978 roku na skutek reorganizacji sieci jednostek budowlano-mieszkaniowych w Radomiu do SM „Nasz Dom” dołączono niektóre zasoby z Radomskiej Spółdzielni Mieszkaniowej i SM „Budowlani”, w sumie 66 budynków, co wypromowało spółdzielnię na największą w naszym mieście. SM „Nasz Dom” sprawowała również nadzór nad trzema placówkami społeczno-kulturalnymi, świetlicami „Skrzat” i „Kącik” oraz klubem „Kwadrat”. To tutaj a także dodatkowo w pracowniach fotograficznej przy ul. Kolberga, modelarskiej przy ul. Żeromskiego spółdzielnia prowadziła ożywioną działalność opiekuńczo-oświatową oraz wychowawczo-rozrywkową dla dzieci, młodzieży i dorosłych.

Jak to wygląda obecnie? Jakimi nieruchomościami zarządza spółdzielnia?

Obecnie SM „Nasz Dom” jest gospodarzem 99 budynków mieszkalnych z podziałem na dwa osiedla: Żeromskiego i Nad Potokiem. Na powierzchni blisko 45 ha znajduje się ponad 7 tys. lokali mieszkalnych, ponad 100 użytkowych, 600 garaży, 200 parkingów. Dbamy także o 20 ha urządzonych terenów zielonych i ok. 20 placów zabaw. Sprawujemy również nadzór nad klubem Kwadrat.

Jakie cele na najbliższy czas stawia sobie zarząd Spółdzielni Mieszkaniowej „Nasz Dom”?

Na najbliższe lata nadrzędnym celem spółdzielni jest zapewnienie bezpieczeństwa mieszkańcom oraz użytkownikom lokali korzystającym z naszych zasobów. Cel ten realizujemy od lat. Przykładem może być likwidacja pieców gazowych we wszystkich budynkach wysokich spółdzielni i to zamierzenie w tym roku zostało zrealizowane. Spółdzielnia planuje w kolejnych latach stopniową likwidację piecyków w budynkach niskich. Program ten będzie prowadzony przy współudziale dostawcy energii cieplnej, czyli miejskiej spółki Radpec. Po ich stronie byłaby modernizacja węzłów cieplnych z rozbudową na potrzeby podgrzania wody. Również celem poprawy bezpieczeństwa jest zaplanowana w kolejnych latach wymiana wewnętrznej instalacji elektrycznej w zakresie głównych jej ciągów. Systematycznie wymieniamy windy lub remontujemy kabiny. W dwóch budynkach na osiedlu Żeromskiego projektowany jest system polegający na wykonaniu nowej instalacji przeciwpożarowej, klap oddymiających oraz drzwi zabezpieczających ppoż. Nie zapominamy także o aspektach estetycznych osiedli, o czym świadczy szereg prac związanych z aranżacją terenów zielonych, palców zabaw, wiat śmietnikowych. Planujemy również wykonanie punktu obsługi mieszkańca na parterze budynku spółdzielni z szerszym dostępem dla osób niepełnosprawnych. Chcielibyśmy, żeby wchodząc do jednego pomieszczenia lokator mógł załatwić wszystkie sprawy.

Czy to prawda, że spółdzielnia będzie realizowała także nowe inwestycje mieszkaniowe?

Tak. Po ponad 18-letniej przerwie spółdzielnia przystąpiła do realizacji nowych inwestycji mieszkaniowych. Wznosimy obecnie dwa budynki przy ul. Żeromskiego 116b i Grzybowskiej 10. Niebawem będzie trzeci budynek przy ul. Czachowskiego 34. Są to obiekty na wskroś nowoczesne. W tych obecnie realizowanych budynkach niemal wszystkie mieszkania są sprzedane. Mieliśmy najniższą cenę, jeżeli chodzi o Radom. Standard wykonania jest bardzo wysoki. Przy Czachowskiego na parterze i pierwszym piętrze budynku będą znajdowały się lokale usługowe. Inwestycja będzie pięciokondygnacyjnym budynkiem. Będzie w nim 18 mieszkań o powierzchniach od 32 do 67 m3 i podziemny parking. Trwają obecnie prace projektowe. W planach mamy budowę kolejnych budynków. Jest to uzależnione od sytuacji na rynku radomskim. Jeżeli będzie zapotrzebowanie na mieszkania, będziemy budować kolejne budynki.

W spółdzielni mieszkaniowej bardzo ważny jest kontakt z mieszkańcami, wsłuchiwanie się w ich uwagi, propozycje. Jaki jest Państwa sposób na kontakt z lokatorami?

Od trzech lat organizujemy spotkania z mieszkańcami. Chcemy się wsłuchać w głos mieszkańców, co by chcieli, jak nas oceniają, może mają ciekawe pomysły. Na początku były to spotkania z liderami. Wystąpiliśmy do mieszkańców z propozycją, żeby w każdym bloku mieszkańcy wybrali takiego lidera i ta osoba zbierałaby wszelkie informacje dotyczące danej nieruchomości, co by chcieli, jakie mają życzenia. Dzieliliśmy to na dwa osiedla. Było zainteresowanie, ludzie przychodzili. Szereg tych spraw udało się załatwić. W tym roku nie ograniczaliśmy się do liderów, zapraszaliśmy wszystkich mieszkańców. Tematyka była bardzo różna, od spraw bezpieczeństwa na osiedlach, po remont ławki czy śmietnika. Staramy się o wszystkim informować na bieżąco naszych mieszkańców. Mamy stronę internetową, przeprowadzamy ankiety wśród lokatorów, wywieszamy ogłoszenia, wydajemy kwartalnik „Po prostu” obecnie jako wkładka do jednej z gazet.

Jak mieszkańcy oceniają państwa działalność?

Dochodzą do nas bardzo pozytywne głosy. Jesteśmy weryfikowaniu co roku przez Walne Zgromadzenie, na zebraniu wszyscy nasi członkowie, którzy biorą udział w takim zebraniu zapoznają się ze sprawozdaniami, wynikami lustracji spółdzielni, opinią biegłych księgowych, przedstawiamy wyniki naszych działań i na podstawie tego jesteśmy oceniani. Zarząd w bieżącym roku za pracę w 2017 r. uzyskał jednogłośnie absolutorium, co nas cieszy, a jednocześnie dopinguje do jeszcze lepszej pracy na rzecz naszych mieszkańców.

Czy w związku z 60-leciem działalności spółdzielnia planuje jakieś huczne świętowanie?

Uznaliśmy, że tym razem skupimy się na wykonywaniu większej ilości prac na rzecz spółdzielni i będzie to najlepszym prezentem dla naszych mieszkańców. Uchylając rąbka tajemnicy mogę powiedzieć, że planujemy w grudniu spotkanie w klubie Kwadrat z osobami, które mają długi staż w naszej spółdzielni, osobami, które szczególnie pracują, pomagają, działają społecznie. Chcielibyśmy się spotkać na symboliczną kawę czy herbatę, powspominać czy porozmawiać o planach na przyszłość.


„Spółdzielnia mocno wrosła w miasto i region”. Rozmowa z R. Kowalikiem, wiceprezesem SM „Nasz Dom” komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się