:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?

„Zmienił moje życie”. Ojciec Hubert Czuma we wspomnieniu Andrzeja Radkiewicza

Felietony, „Zmienił życie” Ojciec Hubert Czuma wspomnieniu Andrzeja Radkiewicza - zdjęcie, fotografia
Twój Radom 23/09/2019 15:21

Lato 1979 roku było wyjątkowe. Wraz z moim starszym bratem, wówczas klerykiem, wybraliśmy się rowerami do Włodawy nad Bugiem na dwutygodniowe wczasy. Było to dla nas nie lada wyzwanie – sto kilkadziesiąt kilometrów do przejechania rowerem. Wielka przygoda, ale też duży wysiłek.


Rodzice czekali na nas na miejscu. Planowaliśmy całą trasę przejechać w ciągu dwóch dni, z noclegiem w Lublinie w klasztorze jezuitów. Ojcowie (a pośród nich niezapomniani, nieżyjący już niestety o. Banecki i o. Pituch) przyjęli nas bardzo serdecznie. Po dwóch talerzach zupy upragniony spoczynek. W sypialni bogata biblioteka. Jak zwykle zainteresowałem się książkami i wyjąłem jedną z nich. Z książki wypadła kartka. Zadrżałem z wrażenia – to była ulotka sygnowana przez KSS KOR. Czytałem z wielkim przejęciem i rozważałem każde słowo. Jakaś niewysłowiona radość wypełniła moją duszę. Nie dowierzałem, patrząc na nazwiska sygnatariuszy: gen. M. Boruta Spiechowicz, płk Pluta Czachowski. Oczami wyobraźni byłem już z nimi i razem z nimi walczyłem ze znienawidzonym i pogardzanym systemem, który po II wojnie światowej zniewolił moją umiłowaną ojczyznę. Miałem wrażenie, że dotykam historii.

Minęły wakacje i przyszedł 1 września. Tego dnia znalazłem się na placu przed kościołem radomskiej Fary. W pewnym momencie znajomy wskazał palcem na wysokiego mężczyznę i szepnął do mnie: „Widzisz tego księdza? To ojciec Czuma”. Patrzyłem, nie rozumiejąc jeszcze znaczenia wagi tej chwili dla mojego dalszego życia. „A kto to jest ten ojciec Czuma?” – zapytałem. „To wielki opozycjonista” – odpowiedział mój towarzysz. „A możesz mnie z nim zapoznać?” – kolejne moje pytanie. „Tak” – odpowiedział. Podeszliśmy do ojca Huberta i zostałem mu przedstawiony. Podał mi rękę i powiedział krótko: „Czuma jestem”. Moja wizja sprzed miesiąca nabrała treści i zaczęła się dynamicznie realizować. Znalazłem się w nowej rzeczywistości i w nowym świecie, który wcześniej znałem wyłącznie z nasłuchu zachodnich rozgłośni. Teraz powoli zaczynałem być częścią tego środowiska, które funkcjonowało w PRL-u pod nazwą „opozycja demokratyczna”. Spotkałem człowieka, który uosabiał świat wartości o którym myślałem i którym pragnąłem żyć. Już w grudniu tego samego roku miałem ten przywilej (a dla mnie wręcz łaskę!), że mogłem dostarczyć paczkę dla rodziny uwięzionego Andrzeja Czumy – przywódcy Ruchu i współzałożyciela Ruchu Obrony Praw Człowieka i Obywatela. Andrzej Czuma był dla mnie bohaterem. Bardzo dobrze znałem jego wystąpienie sprzed Grobu Nieznanego Żołnierza, wygłoszone wspólnie z Wojciechem Ziembińskim 11 listopada 1979. Wielokrotnie odsłuchiwałem nagranie z kasety magnetofonowej, po których ci wielcy patrioci zostali aresztowani. Pamiętam, że czułem wtedy głęboką łączność duchową z tymi wielkimi bojownikami o wolną i niepodległą Polskę. Wkrótce uzyskałem dostęp do wydawnictw ROPCiO, a przede wszystkim do biuletynu "Opinia". Rozrzucałem ulotki. Kiedy przyszedł sierpień 80 roku i dostałem się na Wydział Mechaniczny Wyższej Szkoły Inżynierskiej w Radomiu, czułem się już okrzepłym młodym opozycjonistą. Na przełomie września i października byłem jednym z założycieli Niezależnego Zrzeszenia Studentów na WSI w Radomiu. Moje zainteresowania szły w kierunku publikacji i pod koniec roku prowadziłem już własne wydawnictwo pod nazwą ROS (ROSA) – Radomska Oficyna Studencka. Wydawałem broszury i książki poza zasięgiem cenzury. Organizowałem prelekcje dla studentów. To była bardzo ważna płaszczyzna moich kontaktów z ojcem Czumą. Znajomość z o. Hubertem otwierała mi wiele drzwi w środowisku opozycji niepodległościowej. Gdy po pewnym czasie rozpoczęliśmy strajk na WSI, ojciec Hubert wspólnie z ks. Jerzym Banaśkiewiczem posługiwali duchowo strajkującym pracownikom i studentom. Wsparcie ojca Czumy było dla nas niezwykle ważne.

Kolejnym momentem, gdy ojciec Hubert Czuma mocno zaznaczył swoją obecność w moim życiu był stan wojenny. W tym czasie byłem „rozpracowywany” operacyjnie przez Wojewódzki Urząd Spraw Wewnętrznych w Radomiu, a 1 grudnia 1982 r. zostałem aresztowany. Pomoc ojca Czumy okazała się bardzo ważna dla moich dalszych losów. Potrzebowałem dobrego adwokata i dzięki wsparciu ojca Huberta, obrony (mojej skromnej osoby 21 letniego młodzieńca z radomskiej uczelni) podjął się mecenas Władysław Siła-Nowicki. To był wybitny człowiek. Żołnierz września 39, żołnierz Armii Krajowej i czynny uczestnik powojennej konspiracji niepodległościowej. Skazany na karę śmierci, która dzięki Bożej Opatrzności zamieniona została na długoletnie więzienie. Mecenas Siła-Nowicki zajmował się tylko bardzo poważnymi sprawami i reprezentował prawnie tylko bardzo ważne osoby. Tymczasem ja nie byłem ani znanym działaczem opozycji, ani moja sprawa nie należała do bardzo poważnych. Jednak dzięki rozmowie z ojcem Hubertem ten świetny obrońca w procesach politycznych zapoznał się z aktami sprawy i zajął się moją obroną. Podczas naszego spotkania w więzieniu w Kielcach, gdzie zostałem przewieziony w połowie lutego 1983 z Radomia, oznajmił, że podejmie się mojej obrony mimo, że sprawa nie jest bardzo poważna i że jego zdaniem zostanę wprawdzie skazany, ale kara zostanie zawieszona. Tak też się stało.

Kiedy spoglądam wstecz na minione lata i gdy analizuję moją przeszłość, to widzę „silne ślady stóp” ojca Huberta Czumy na mojej drodze życia – wspaniałego, świętego kapłana oraz wielkiego polskiego patrioty. Chociaż nie należałem do najbliższego kręgu Jego współpracowników w radomskim środowisku, to jednak spotkania z ojcem Hubertem wywierały na mnie bardzo duży wpływ. Silne połączenie wiary w Boga Wszechmogącego z umiłowaniem naszej ojczyzny Polski – tak charakterystyczne dla ojca Huberta – dotknęło mojego życia i je przemieniło. On sprawił, że moje życie poszło tym właśnie torem. Gdy teraz od nas odchodzi, mogę zdecydowanie powiedzieć – Ojciec Hubert Czuma zmienił moje życie!

Dziękuję Panu Bogu, że postawił na mojej drodze tego świętego kapłana i wielkiego patriotę. Niechaj Aniołowie zaprowadzą Go do Raju.

Radom, 22.09.2019 r.

 

Foto: tvp.info

Reklama

„Zmienił moje życie”. Ojciec Hubert Czuma we wspomnieniu Andrzeja Radkiewicza komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Praca - Niemcy

Zatrudnimy na terenie Niemiec do prac ogólnobudowlanych ,prac legalna . Tel 727686699 , cv proszę przesyłac na adres : mail: [email protected]


Wynajmę Magazyn Self Storage

Prowadzisz biznes wymagający przestrzeni magazynowej, ale nie potrzebujesz od razu 200 czy 500 m2 powierzchni? Jedna lokalizacja w Radomiu: - przy..


Reklama
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez twojradom.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

G MEDIA CONSULTING JAN GÓRAK z siedzibą w Radom 26-600, Andrzeja Struga 60b/204

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"