Historia Radom i okolice Społeczeństwo

Jedna z najzuchwalszych akcji podziemia. Tak rozbito więzienie w Radomiu

9 września 1945 roku oddziały polskiego podziemia niepodległościowego przeprowadziły jedną z najbardziej spektakularnych akcji powojennej konspiracji. Celem partyzantów było więzienie w Radomiu, z którego uwolniono około 300 osób, w większości więźniów politycznych.

O wydarzeniach sprzed 81 lat przypomniała Delegatura Instytutu Pamięci Narodowej w Radomiu.

Akcja została przeprowadzona zaledwie miesiąc po słynnym rozbiciu więzienia w Kielcach. Do walki z funkcjonariuszami Urzędu Bezpieczeństwa stanęły oddziały poakowskie dowodzone przez por. Stanisława Henryka Podkowińskiego „Ostrolota”, por. Stefana Bembińskiego „Harnasia” oraz por. Adama Gomułę „Beja”.

Celem było więzienie znajdujące się wówczas na rogu ulic Reja i Malczewskiego.

Według informacji przypomnianych przez IPN, działania rozpoczęły się około godziny 20. Oddział Stefana Bembińskiego „Harnasia” zajął pozycje w rejonie placu Kazimierza Wielkiego. Z kolei ludzie „Ostrolota” i „Beja” ustawili się na rogu ulic Chłodnej i Mlecznej, czyli dzisiejszej ulicy Okulickiego.

Jedna z grup zaatakowała sowieckich funkcjonariuszy stacjonujących w rejonie szkoły przy ulicy Mlecznej.

Bezpośredni szturm na więzienie przeprowadził oddział dowodzony przez por. Józefa Sałacińskiego „Jeremiego”. Najpierw zlikwidowano obsadę wieżyczek strażniczych, a następnie partyzanci przedostali się do budynku od strony ulicy Malczewskiego.

Drzwi więzienia otwarto przy użyciu angielskiego granatu typu „gammon”. Cała operacja trwała niespełna godzinę.

W wyniku akcji na wolność wyszło około 300 więźniów. Byli wśród nich przede wszystkim więźniowie polityczni.

Wśród uwolnionych znaleźli się m.in. mjr Władysław Komorek „Lucjan”, rtm. Franciszek Wrzosek „Marian”, kpt. Czesław Niedbała „Marek” oraz por. Antoni Sobol „Dołęga”.

Akcja nie obyła się jednak bez strat po stronie partyzantów. Rannych zostało czterech żołnierzy. Sierż. Feliks Kaczmarczyk „Słowik” oraz kpr. Aleksander Kędzierski „Bończa” zmarli później w wyniku odniesionych obrażeń.

Bezpośrednio podczas walk poległ natomiast kpr. pchor. Jan Chrząstowski „Kmicic”.

Źródło: IPN Radom