Miał być parkingiem przyszłości i elementem systemu „Parkuj i Jedź”. Przez lata stał jednak niemal pusty, a po kosztownym remoncie nigdy nie został w pełni wykorzystany. Teraz obiekt przy ul. Kelles-Krauza jest rozbierany.
Rozbiórka wielopoziomowego parkingu przy ul. Kelles-Krauza w Radomiu stała się faktem. Obiekt, który przez lata był symbolem niespełnionych planów inwestycyjnych, znika z przestrzeni miasta po ponad dwóch dekadach od powstania.
Parking powstał na początku lat 2000. jako inicjatywa prywatnego inwestora – spółki BP Polska – w ramach umowy związanej z dzierżawą działki pod stację paliw. Jeszcze przed jego pełnym ukończeniem obiekt przejęło miasto, a od 2004 roku zarządzał nim Zakład Usług Komunalnych.
W praktyce przez większość czasu parking nie cieszył się dużym zainteresowaniem i pozostawał w dużej mierze niewykorzystany. W kolejnych latach pojawił się pomysł, by przekształcić go w element systemu „Parkuj i Jedź”.
W 2020 roku miasto przeprowadziło remont, który kosztował blisko 600 tysięcy złotych. Zakres prac obejmował m.in. odnowienie elewacji i ocieplenie obiektu. Już wtedy jednak pojawiały się poważne wątpliwości dotyczące stanu technicznego konstrukcji.

Sprawa trafiła nawet do prokuratury. Postępowanie dotyczyło zasadności wydatkowania publicznych pieniędzy na obiekt, który mógł nie nadawać się do użytkowania. Ostatecznie śledztwo zostało umorzone – wskazano, że za ewentualne wady konstrukcyjne odpowiada wykonawca, a nie miasto.
Kluczowe okazały się jednak ekspertyzy techniczne. Wykazały one poważne błędy konstrukcyjne oraz niedostateczną jakość użytych materiałów, w tym betonu. W praktyce oznaczało to, że mimo przeprowadzonego remontu parking nie nadawał się do bezpiecznego użytkowania.
Szacowano, że jego dostosowanie do obowiązujących standardów mogłoby kosztować nawet od 5 do 8 milionów złotych. W efekcie obiekt nigdy nie został uruchomiony w formule „Parkuj i Jedź”, a inwestycja nie przyniosła realnych korzyści mieszkańcom.
W maju 2026 roku zapadła ostateczna decyzja – parking zostanie rozebrany. To kończy historię inwestycji, która od lat budziła kontrowersje i pytania o zasadność wydatków. Jak wynika z planów, w miejscu wyburzonego obiektu ma powstać nowa zabudowa – rozważany jest nowoczesny biurowiec lub apartamentowiec.
Źródło: Facebook / Radomskie Inwestycje

