Sport

Radomiak lepszy od lidera z Płocka!

Radomiak do spotkania z liderem z Płocka przystąpił w podobnym zestawieniu jak przed tygodniem w Warszawie z Legią. Goście natomiast w tym meczu musieli sobie radzić bez jednego ze swoim liderów- Rafała Wolskiego, który w poprzedniej kolejce otrzymał czerwoną kartkę. 

W mecz lepiej weszli gracze Mariusza Lewandowskiego. To oni starali się kreować grę i szukali swoich sytuacji. W 19' minucie Luis Machado urwał się w środku pola, zdecydował się na strzał, a futbolówka po rykoszecie od Jakuba Rzeźniczaka trafiła do siatki zespołu z Płocka. Wisła, która nastawiona była na kontrę nie stworzyła w pierwszych czterdzieściu pięciu minutach klarownej sytuacji.

Druga połowa zaczęła się od błędu w obronie Wisły, ale strzał Nascimento nie sprawił kłopotów golkiperowi gości. Chwilę później Marko Kolar mógł wykorzystać błąd defensywy gospodarzy, ale nie doszedł do piłki. Kibice Zielonych ręce w goście triumfu mogli unieść ponownie w 50' minucie meczu, kiedy pięknym, mierzonym strzałem popisał się Roberto Alves. Wiślacy bliscy zdobycia bramki byli w 56' minucie, ale piłka po strzale z dystansu ostemplowała poprzeczkę. Świetnie w tej sytuacji zachował się bramkarz Zielonych – Gabriel Kobylak! Radomiak po strzeleniu drugiej bramki oddał pole Wiśle, jednak nic konstruktywnego z tego nie wynikało. W 70' minucie meczu pierwszych zmian dokonał trener Lewandowski w miejsce Alvesa i Pika pojawili się Leandro i Luizao. W 76' minucie piłka po strzale Abramowicza minęło o centymetry słupek bramki zespołu z Płocka. W 85' minucie na murawie pojawił się w miejsce Filipe Nascimento wracający po kontuzji Thiago Matos, który mógł zaliczyć wejście smoka, dosłownie minutę później trafił w poprzeczkę! W doliczonym czasie gry swoim kunsztem bramkarskim jeszcze raz popisał się Gabriel Kobylak, który ładnie wybronił strzał z dystansu Rasaka. Przed końcem meczu na boisku pojawili się jeszcze Lisandro Semedo i Dominik Sokół. Płać gry opuścił Luis Machado i Maurides. 

Do końca meczu obraz gry nie uległ już zmianie i to Radomiak cieszył się z kompletu punktów w spotkaniu z dotychczasowym liderem!

O godną oprawę meczu postarali się również kibice Radomiaka  którzy w drugiej połowie meczu zaprezentowali imponującą oprawę.

Kolejny mecz Radomiak rozegra na wyjeździe, za tydzień, 17 września również o 17.30. Rywalem Zielonych będzie wicemistrz Polski Raków Częstochowa.