„Anonimowi fanatycy”, czyli jak Służba Bezpieczeństwa uczyła się ks. Romana Kotlarza
Śmierć ks. Romana Kotlarza w sierpniu 1976 roku nie była przypadkowym incydentem, lecz tragicznym finałem blisko 22-letniego procesu inwigilacji, osaczania i prowokacji ze strony aparatu bezpieczeństwa PRL. Już wkrótce po święceniach Służba Bezpieczeństwa nadała mu etykietę „fanatyka” i „niebezpiecznego elementu”. Lata posługi w Szydłowcu, Żarnowie i zwłaszcza Koprzywnicy stały się dla SB praktyczną, wieloletnią lekcją: mieli do czynienia z kapłanem, który nie uznawał żadnych kompromisów z ateizacją państwa, a za którym wierni gotowi byli stanąć murem. Te doświadczenia ukształtowały strategię represji, która ostatecznie doprowadziła do jego męczeńskiej śmierci w Pelagowie.
Skopiuj adres i wklej go w swoim WordPressie, aby osadzić
Skopiuj i wklej kod na swoją witrynę, aby osadzić element