W ostatnim czasie medialną burzę wywołały słowa posła Konrada Frysztaka, który nazwał głosowanie nad programem SAFE przez parlamentarzystów PiS zdradą polskiej racji stanu. Zapytaliśmy o komentarz w tej sprawie posła PiS Andrzeja Kosztowniaka, który wyjaśniał powody swojej decyzji i odniósł się do krytyki.
Program SAFE zakłada przyznanie Polsce 43,7 mld euro niskooprocentowanych pożyczek z Unii Europejskiej na inwestycje obronne. Podczas konferencji prasowej Frysztak podkreślał, że głosowanie przeciw ustawie przez lokalnych posłów PiS działa na szkodę przemysłu zbrojeniowego w regionie radomskim, w tym w Pionkach i Skarżysku, oraz ogranicza możliwości wzmocnienia bezpieczeństwa kraju i regionu.
Przypomnijmy:
Poseł Kosztowniak tłumaczy w rozmowie z naszą redakcją, że głosowanie było wynikiem braku pełnej analizy dokumentów i odpowiedzialności za finanse państwa.
– Komisja Finansów Publicznych otrzymała informacje o posiedzeniu dotyczącego SAFE zaledwie trzy godziny wcześniej. Na komisji przedstawiono nam tajne dokumenty liczące 309 stron. Nie było nikogo, kto mógłby odpowiedzieć na podstawowe pytania dotyczące kosztów całkowitych, mechanizmów spłaty czy ryzyk kursowych. To nie jest kwestia braku dobrej woli
podkreśla.
Poseł Andrzej Kosztowniak krytykuje również narrację Frysztaka.
– Próbują budować obraz, że sprzeciw wobec ustawy jest działaniem przeciw lokalnemu przemysłowi zbrojeniowemu. To nieprawda. Dzięki decyzjom PiS powstają nowe zakłady i miejsca pracy. My konsekwentnie wspieramy rozwój polskiego przemysłu zbrojeniowego
zaznacza.
Poseł podkreśla, że najważniejsze były dla niego kwestie finansowe i proceduralne.
– Nie można podejmować decyzji pod presją, gdy nie ma się pełnych danych o kosztach pożyczki. Pytaliśmy o całkowity koszt finansowania, o mechanizm emisji pożyczki i ryzyka kursowe – nie uzyskaliśmy odpowiedzi. Pożyczamy na 45 lat miliardy euro i nie wiadomo, jak będą wyglądały kursy walut czy koszty odsetek. To ogromna odpowiedzialność
wyjaśnia.
Poseł Kosztowniak podkreśla też kwestię mechanizmów prawnych i warunkowości z Unii Europejskiej.
– Nie możemy zgodzić się, by decyzje dotyczące tak dużych pieniędzy zależały od interpretacji instytucji unijnych lub krótkotrwałych nacisków politycznych. Trzeba jasno rozdzielić interes państwa polskiego od polityki europejskiej
mówi.
Na koniec poseł zwraca uwagę na szerszy kontekst strategiczny.
– Polska zawsze budowała swoje bezpieczeństwo w oparciu o współpracę z sojusznikami, przede wszystkim z USA. Inwestycje w zbrojenia i obronę muszą być przemyślane, długofalowe i kontrolowane przez państwo polskie, a nie narzucone w pośpiechu przez zewnętrzne struktury czy presję medialną
podsumowuje Kosztowniak.

