Na czasie Polityka Radom i okolice Społeczeństwo Wyróżnione

Burzliwa sesja o „potańcówce w klimacie PRL”. Były ostre słowa i polityczne starcia

W piątek, 20 lutego 2026 roku, po południu odbyła się nadzwyczajna sesja Rady Miejskiej w Radomiu, poświęcona burzliwym dyskusjom na temat inauguracji obchodów 50. rocznicy Radomskiego Czerwca 1976. Wydarzenie, które miało miejsce 31 stycznia w hali MOSiR – „potańcówka w klimacie PRL” – wzbudziło oburzenie części mieszkańców i polityków, którzy uznali je za niestosowne i obrażające pamięć ofiar komunistycznych represji. Sesja, zwołana na wniosek klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości (PiS), rozpoczęła się o godz. 16:00 i zgromadziła parlamentarzystów PiS, członków Stowarzyszenia Radomski Czerwiec ’76, licznych mieszkańców oraz przedstawicieli mediów.

Jak tłumaczyli przedstawiciele PiS, sesja była odpowiedzią na apel mieszkańców Radomia, którzy wyrażali poczucie wstydu i oburzenia formułą potańcówki. Radni PiS argumentowali, że wydarzenie, na którym pojawili się przebierańcy w mundurach ZOMO (Zmotoryzowane Odwody Milicji Obywatelskiej), gloryfikowało czasy PRL i trywializowało cierpienia robotników z 1976 roku.

– To mieszkańcy tworzą Radom, płacą podatki i z dumą mówią: „Jestem stąd”. Nie zgadzamy się na kompromitację miasta

podkreślali radni PiS we wstępnym stanowisku.

Oczekiwali refleksji i przeprosin od władz miasta, które – ich zdaniem – po ponad dwóch tygodniach milczenia nie zareagowały na krytykę.

W porządku obrad znalazło się odczytanie stanowiska Rady Miejskiej potępiającego organizację potańcówki, dyskusja oraz głosowanie. Dokument uznawał wydarzenie za „akt skandaliczny”, głęboko raniący uczucia mieszkańców i uderzający w dobre imię miasta.

Wystąpienia parlamentarzystów PiS

Sesję zdominowały emocjonalne przemówienia. Jako pierwszy głos zabrał poseł Marek Suski (PiS), przypominając historyczny kontekst Radomskiego Czerwca:

– Ludzie wyszli na ulice walczyć o godność, sprawiedliwość i wolność. Zostali brutalnie potraktowani – były ofiary śmiertelne, represje, wyrzucenia z pracy. Radom stał się „miastem z wyrokiem”

mówił.

Poseł Suski ostro skrytykował potańcówkę.

– Władze urządziły bal, na którym wyśmiewają się z pamięci. Przebierańcy ZOMO byli gośćmi specjalnymi, z którymi wiceprezydent robiła sobie zdjęcia. To hartowanie na grobach

zaznaczył.

Zauważył brak obecności wiceprezydent Marty Michalskiej-Wilk i wezwał do dymisji władz.

– To kontynuacja haniebnej polityki PRL-u. Wstyd i hańba. Chwała bohaterom

podkreślił.

Następnie przemówiła poseł Agnieszka Górska (PiS).

– Historia zatoczyła koło. 50 lat temu radomscy robotnicy walczyli o wolność, a dziś musimy walczyć o godność dla nich. Potańcówka z ZOMO dotknęła kombatantów i całą Polskę. Nikt nie usłyszał „przepraszam”

mówiła poseł.

Agnieszka Górska apelowała o refleksję i dymisję rządzących, cytując wpis syna jednego z bohaterów czerwca.

„Walczyliśmy zacięcie, by wygrać z tymi, którzy chcieli nas zgnoić”.

Poseł Andrzej Kosztowniak (PiS) wyraził wstyd za działania władz miasta.

– Stoję tu z poczuciem wstydu za własne miasto. Najbardziej wymowna jest cisza – brak refleksji i przeprosin. Ta cisza krzyczy. Władze nie potrafią przeprosić mieszkańców

przekazał z mównicy.

Podkreślił, że skandalem jest nie tylko bal, ale milczenie po nim.

– Wierzę, że nie będziemy się więcej wstydzić. Proszę radnych: przypilnujcie, by więcej taka rzecz się nie zdarzyła

dodał.

Głos zabrał także poseł Zbigniew Kuźmiuk (PiS), przypominając konsekwencje protestu.

– Wydarzenia radomskie zablokowały rozwój miasta na lata. 50-lecie powinno uhonorować bohaterów, a nie prowadzić do sesji protestacyjnej

mówił.

Krytykował również władze za zaniedbania, m.in. w sprawie lotniska

– Za rządów PiS daliśmy miastu lotnisko za gigantyczne pieniądze, a co ta władza z nim robi?

pytał.

Głosy stowarzyszenia i mieszkańców

Podczas sesji przedstawiciele Stowarzyszenia Radomski Czerwiec ’76 odczytali oświadczenie.

– Jako uczestnicy wydarzeń mamy moralny obowiązek wyrazić oburzenie. Bal gloryfikujący lata 70. nigdy nie powinien się odbyć. Dla nas to czas kryzysu, inwigilacji i represji. Robotnicy wyszli na ulice, zostali spacyfikowani – ścieżki zdrowia, utrata pracy, zdrowia. Nie ma aprobaty dla przedstawiania tego jako wesołej zabawy z mundurami ZOMO

przekazali.

Apelowali o godne obchody.

– Pamięć zobowiązuje, nie może stać się przedmiotem estetyzacji przemocy

podkreślili.

Andrzej Sobieraj, świadek wydarzeń, przypomniał terror 1976 r.

– Widziałem smutek na twarzach robotników i sine plecy. Premier Jaroszewicz mówił, że Radom można zaorać. Dziś organizatorzy bawią się na sinych plecach ofiar. Wstyd i hańba. Przeprosiny się należą, a kara powinna dosięgnąć winnych

zaznaczył.

Krystyna Wydra, świadek protestu, podzieliła się osobistą perspektywą.

– Nie należę do żadnej partii. W 1976 r. zdałam maturę, widziałam straszne rzeczy – powybijane szyby, rozgrabione sklepy. Mój ojciec był pałowany przez ZOMO. Ale na balu widziałam, że młode pokolenie podchodzi inaczej. Dajmy prawo do różnych odczuć – nie narzucajmy poglądów

mówiła Krystyna Wydra.

Podkreśliła rolę wiceprezydent w sprawach seniorów.

– Nie zdarzyło się, by nie ujęła się za nami

dodała.

Obrona władz miasta

Przedstawiciele Koalicji Obywatelskiej (KO) i władz miasta bronili intencji wydarzenia. Beata Tarka, dyrektor departamentu organizacyjno-promocyjnego, zaprezentowała film o zbliżających się obchodach. Poinformowała, że wszystko zostało uzgodnione ze stowarzyszeniem. W programie znalazły się m.in. interaktywne spotkania, gra edukacyjna, wystawy, msza, koncerty, bieg, a także gra terenowa w maju oraz koncert.

Dawid Ruszczyk odczytał oświadczenie klubu KO.

– Radomski Czerwiec to symbol odwagi. Sytuacja została oceniona, padły przeprosiny, wnioski wyciągnięte. Ale skala reakcji to fala nienawiści, hejt uderzający w rodziny, nawet dzieci. To nie krytyka, a zorganizowana nagonka z botami i AI. Eskalacja to cynizm

poinformował.

Przypomnieli, że za kadencji prezydenta Radosława Witkowskiego obchody zyskały wyższą rangę i zaapelował o szacunek i jedność.

Przewodniczący Rady Miejskiej Mateusz Tyczyński zauważył:

– Sala opustoszała – to pokazuje, po co ta sesja. Nie czekaliście na refleksję, tylko zaczęliście cyfrowy lincz. To teatr polityczny

zaznaczył.

Jarosław Kosior (PSL) dodał:

– Nikt nie przekroczył prawa. Jesteśmy przeciw relatywizowaniu PRL, ale nie stosujmy odpowiedzialności zbiorowej. Obchody nie służą zdobywaniu lajków.

Stanowisko PiS i głosowanie

Radny Artur Standowicz (PiS) odczytał stanowisko:

– Wyrażamy oburzenie i potępienie. Potańcówka z symboliką ZOMO to skandal, trywializacja przemocy. Wzywamy do przeprosin i dymisji wiceprezydent

mówił.

Radny Łukasz Podlewski podkreślił

– Każdy może się bawić, ale nie za publiczne pieniądze

zaznaczył.

Wioletta Kotkowska broniła:

– Potańcówki cieszą się popularnością. Uczestniczyli członkowie stowarzyszenia. Atak na wiceprezydent dotyka jej córki – nie ma na to zgody

podkreśliła Wioletta Kotkowska.

Kazimierz Staszewski apelował:

– Przeproście mieszkańców i działajmy wspólnie.

Dyskusja trwała długo i była pełna emocji. Głosowanie nad stanowiskiem PiS potępiającym wydarzenie zakończyło się wynikiem 8 za, 12 przeciw. Na sali wybuchły okrzyki „Przecz z komuną!”, po czym obrady zamknięto.

Zobaczcie zdjęcia!