Polityka Radom i okolice Społeczeństwo

Kontrowersje wokół potańcówki w klimacie PRL. Władze Radomia odpowiadają

Pamięć o Radomskim Czerwcu ’76 wciąż budzi emocje. Inauguracja obchodów 50. rocznicy protestu robotniczego w postaci „Potańcówki w klimacie PRL” wywołała falę krytyki mieszkańców. Do dyskusji odnieśli się prezydent Radomia Radosław Witkowski oraz przewodniczący Rady Miejskiej Mateusz Tyczyński.

Radom w 2026 roku znalazł się w centrum uwagi ogólnopolskiej z powodu obchodów 50. rocznicy Radomskiego Czerwca 1976. Niestety, pierwsze wydarzenie – „Potańcówka w klimacie PRL” – zamiast jednoczyć mieszkańców, podzieliło ich. 31 stycznia hala MOSiR zamieniła się w kapsułę czasu PRL. Niestety, w trakcie zabawy pojawili się uczestnicy przebrani za funkcjonariuszy ZOMO. Dla wielu mieszkańców, którzy doświadczyli represji w Radomskim Czerwcu ’76, nie było to już żadna „inscenizacja historyczna”, a bolesny symbol lekceważenia ich cierpienia.

W mediach społecznościowych szybko pojawiły się głosy krytyki. Mieszkańcy wskazywali, że wydarzenie trywializuje traumę ofiar protestu: „Prawie 200 osób rannych, setki zatrzymanych, tysiąc zwolnionych z pracy. A zabawa razem z ZOMO w najlepsze!” – pisali internauci. Kontrowersje wywołały także zdjęcia przedstawiające wiceprezydent Michalską-Wilk w towarzystwie wspomnianych wyżej osób.

Do sytuacji odniósł się prezydent Radomia Radosław Witkowski:

Pamięć o Czerwcu ’76 ma łączyć, a nie dzielić. Nie ma mojej zgody na robienie polityki na ofiarach Protestu Robotniczego sprzed 50 lat. Nie ma mojej zgody na to, by ludzie złej woli odebrali nam dumę z historii naszego miasta.

Owszem, na „Potańcówce w klimacie” PRL historyczna inscenizacja z udziałem osób przebranych za funkcjonariuszy MO, była niefortunna i przekroczyła również granice mojej osobistej wrażliwości. Nic nie zmieni jednak faktu, że uczestników Radomskiego Czerwca ’76 darzymy najwyższym szacunkiem, czego dowodem są organizowane od 2016 roku, zakrojone na szeroką skalę, obchody kolejnych rocznic.

Tym razem rozpoczęliśmy od zabawy przy muzyce z lat ’70, ale program obchodów obejmuje szereg przeróżnych wydarzeń, które mają przypominać historię, a jednocześnie być hołdem oddanym Bohaterom Radomskiego Protestu Robotniczego. Główne rocznicowe uroczystości, jak co roku, odbędą się 25 czerwca.

I to wszystko w tym temacie.

czytamy w oświadczeniu.

Podobnie stanowisko wyraził Mateusz Tyczyński, przewodniczący Rady Miejskiej i były zastępca prezydenta Radomia:

🇵🇱NIE NISZCZMY WSPÓLNOTY CZERWCA ’76🇵🇱

Radomski Protest Robotniczy Czerwiec ’76 jest fundamentem naszej lokalnej dumy i tożsamości. Mam zaszczyt brać udział w przywracaniu Czerwcowi ’76 właściwego miejsca w świadomości Radomian i wszystkich Polaków od 15 lat. Wystawa w Sejmie na 35. rocznicę, spektakularne obchody 40. rocznicy, ogólnopolska kampania promocyjno-informacyjna, celebracje kolejnych rocznic, które stają się punktem obowiązkowym dla Radomian. To wszystko zrobiliśmy wspólnie z prezydentem Radosław Witkowski, Stowarzyszenie Radomski Czerwiec 76 i radomską „Solidarnością” przy życzliwej współpracy i pomocy wielu osób.

Przywróciliśmy należne miejsce bohaterom Czerwca, uświadomiliśmy wszystkim, że to od ich odwagi i poświęcenia zaczęła się polska, a co za tym idzie też europejska, droga do wolności. Jesteśmy dziś dumni, że „Zaczęło się w Radomiu”.

Udało nam się zbudować wspólnotę. Rzecz w Radomiu rzadka – niezależnie od poglądów, życiorysów, przynależności partyjnej i sympatii politycznych, mówiliśmy o Czerwcu i jego bohaterach jednym głosem. Zawsze z szacunkiem. Umieliśmy razem pamiętać, razem świętować. Także świętować bardzo radośnie na spektakularnych muzycznych widowiskach.

Jedno – mówiąc wprost – niemądre zdjęcie zastępczyni prezydenta, jeden głupi i niestosowny pomysł z wpuszczeniem na rocznicowe wydarzenie ludzi przebranych za ZOMO nie powinny tego zburzyć. Dla wielu polityków stały się jednak pretekstem do tworzenia podziałów. Postawili krótkotrwały zysk polityczny ponad naszą radomską czerwcową wspólnotę.

Proszę, opanujcie się, zanim wykopiecie pomiędzy ludźmi rowy, których nie da się zakopać. I zniszczycie to, co udało nam się wspólnie przez te lata wypracować – że jeśli chodzi o Czerwiec, nie jesteśmy z PiSu, z KO, od Suskiego czy od Witkowskiego. Tylko wszyscy jesteśmy z Radomia, miasta dumnych ludzi, którzy powiedzieli „nie” komunistycznej władzy i zapłacili za to wysoką cenę.

W tej całej dyskusji brakuje słowa „przepraszam”. Z pełną odpowiedzialnością je wypowiadam, choć nawet nie było mnie w hali MOSiRu. Przepraszam za brak wyczucia, wszystkie złe skojarzenia i wspomnienia, które mogły wywołać milicyjne pałki i mundury ZOMO.

Przed nami 50. rocznica Radomskiego Protestu Robotniczego z czerwca 1976 roku. Tylko od nas zależy, czy nadal będziemy umieli przeżywać je razem, czy zniszczymy jedną z niewielu rzeczy, którą zbudowaliśmy w Radomiu wspólnie. Chcę wierzyć, że wybierzemy to drugie.

Źródło: Facebook / Mateusz Tyczyński | Facebook / Radosław Witkowski