Historia O tym się mówi Radom i okolice Społeczeństwo Wyróżnione Wywiady

Filip Chrzanowski: „Ogród z historią” to zachęta do angażowania się w sprawy Ojczyzny

Jerzy, Filip i Maksymilian Chrzanowscy, trzy pokolenia na jednym zdjęciu

Filip Chrzanowski opowiedział o „Ogrodzie z historią” oraz losach rodziny, z której wywodzili się m.in. dowódca Armii Krajowej gen. Grot-Rowecki czy prezydent Radomia Czesław Golczewski. Rozmawiał Adam Szabelak.

Na zdjęciu Jerzy, Filip i Maksymilian Chrzanowscy – czyli 3 pokolenia z 6 zamieszkujących dom od momentu jego powstania w 1898 roku. 

Adam Szabelak: Czym jest „Ogród z historią”?

Filip Chrzanowski: W 2022 roku Powiatowy Instytut Kultury, mobilny dom kultury organizujący wydarzenia w całym powiecie radomskim, przeprowadził akcję „Galeria na płocie”. W 9 miejscach w regionie wyeksponowano przygotowane przez radomską delegaturę IPN tablice przybliżające sylwetki wybitnych Polaków, takich jak św. Maksymilian Kolbe, rotmistrz Pilecki, prymas Wyszyński, gen. Stefan Grot-Rowecki i wielu innych. Wraz z moim tatą Jerzym jesteśmy aktywni w internecie, więc zaczęliśmy promować tę inicjatywę. Szczególnie promowaliśmy wystawę o gen. Grocie-Roweckim, gdyż jest to nasz krewny – jego mama, Zofia Rowecka z Chrzanowskich, była bliską krewną mojego pradziadka. Nie znaliśmy się wtedy z załogą PIK, jednak pani Renata Metzger, dyrektor tej instytucji, dostrzegła tę aktywność, skontaktowała się z nami i przyjechała do Jedlni. A jak już przyjechała i zobaczyła w jakim miejscu mieszkamy, to stwierdziła, że koniecznie musimy wejść we współpracę.

„Ogród z historią”

Dlaczego?

Mieszkamy w Jedlni-Letnisku, w 125-letnim domu w stylu „świdermajer”, wybudowanym przez mojego prapradziadka Czesława Golczewskiego, prezydenta Radomia z początku XX wieku i jednego ze współzałożycieli Jedlni-Letniska – nad samym zalewem, w otulinie pięknej Puszczy Kozienickiej, nasze ogrodzenie graniczy ze znaną wszystkim w regionie promenadą. Współpracę z PIK rozpoczęliśmy we wrześniu poprzedniego roku. Zaczęło się od otwarcia wystawy poświęconej generałowi Roweckiemu, był też plenerowy koncert zespołu Retro Brass Quintet, puszczenie biało-czerwonych balonów. Wtedy postanowiliśmy, że razem podziałamy dalej. W okresie jesień-zima nie odbywały się żadne wydarzenia plenerowe, ale cały czas była udostępniona „Galeria na płocie” poświęcona św. Maksymilianowi Kolbe i marszałkowi Piłsudskiemu.

Szkic domu przy ul. Nadrzecznej 64

Co czeka nas w tym roku w ramach „Ogrodu z historią”?

Nasza inicjatywa obejmuje „Galerię na płocie”, czwartkowe spotkania z historią, a także koncerty. W ramach tych ostatnich 13 maja zagrał radomski zespół The Flying Jazz Band. Wydarzenie zgromadziło ponad 200 osób. 10 czerwca „Portret kobiety” naszkicują Izabela Brejtkop i Monika Świostek z pomocą Rafała Hołuba. W niedzielę, 30 lipca, praktycznie w przededniu kolejnej rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego, odbędzie się koncert: „W hołdzie Powstańcom Warszawskim”. Pieśni patriotyczne od „Bogurodzicy” do piosenek powstańczych zaśpiewają m.in. Maciej Miecznikowski, Olga Bończyk i Mateusz Mijal. Tegoroczny „Ogród z historią” zakończy się 19 sierpnia koncertem artystów z Polski i Ukrainy pt. „Hej Sokoły!”. Wraz z moim tatą, który był przewodniczącym Rady Gminy w Jedlni-Letnisku i Społecznym Opiekunem Miejsc Pamięci Narodowej bardzo pielęgnujemy pamięć o Powstańcach. Z jego inicjatywy w Jedlni-Letnisku od 2010 roku zawsze 1 sierpnia, w godzinę „W”, pod pomnikiem „Ofiar hitlerowskiego terroru” organizowana jest uroczystość patriotyczna. Do 2021 roku tata osobiście organizował te uroczystości, teraz pałeczkę przejęły już władze samorządowe.

Projekt domu mieszkalnego Czesława Golczewskiego

O czym będzie można posłuchać na czwartkowych spotkaniach z historią?

Czwartkowe spotkania rozpoczęły się wykładem historyków z IPN nt. ostatniego żołnierza wyklętego, Józefa Franczaka ps. „Laluś” oraz wystąpieniem dra Rafała Zgorzelskiego nt. sposobów upamiętniania Żołnierzy Wyklętych. Otworzyliśmy także wystawę poświęconą Żołnierzom Podziemia Niepodległościowego. W czerwcu czeka nas jeszcze spotkanie z prof. Markiem Wierzbickim nt. niezależnego harcerstwa w okresie PRL. W lipcu zajmiemy się historią lokalną. Jak już wspomniałem, nasz dom obchodzi swoje 125-lecie i zamierzamy opowiedzieć trochę o jego historii, a także nadać mu nazwę – „Willa Bunia”. „Bunia” to moja prababacia, Wacława Golczewska-Chrzanowska. W okresie przed I wojną, a także w jej trakcie, była właścicielką gimnazjum w Częstochowie oraz domu, w którym spotykali się i konspirowali liczni działacze niepodległościowi i legioniści. Mamy to wszystko potwierdzone podpisami uczestników tych spotkań w księdze pamiątkowej. Znajdziemy tam pełne patriotyzmu wpisy takich osób jak: Maria Dąbrowska, gen. Józef Haller, Wacław Sieroszewski, gen. Januszaitis-Żegota, bp Bandurski, kapelan I Brygady. Cała ta działalność konspiracyjna prababci została doceniona przez Józefa Piłsudskiego, który odznaczył ją Krzyżem Niepodległości. Gimnazjum sprzedano po I wojnie światowej i prababcia przeprowadziła się do Jedlni, do domu rodzinnego. „Bunia” była nauczycielką w „Kochanowskim”, a później wieloletnią dyrektorką – od 1932 do 1939 roku – „Konopnickiej”. W czasie II wojny światowej w naszym domu w salonie babcia przeprowadziła tajny egzamin maturalny. Zdawał go tutaj m.in zaprzyjaźniony z nami pan Jurek Łusakowski, , syn nadleśniczego jedleńskiego. Dlatego też uznaliśmy, że prababcia będzie dobrą patronką domu. Wracając do wydarzeń w ramach „Ogrodu z historią” to w sierpniu chcemy przybliżyć postać płk. Jana Piwnika „Ponurego”. Otworzymy wystawę poświęconą „Ponuremu”, a gościem specjalnym wydarzenia będzie druh Rafał Obarzanek, wiceprezes Światowego Związku Żołnierzy AK, organizator uroczystości patriotycznych na słynnym „Wykusie”. Przy okazji spotkania sierpniowego przybliżymy też historie osób pochodzących z Jedlni-Letniska, a walczących w Powstaniu Warszawskim.

Wacława Golczewska

Jak widać, historia domu nierozerwalnie związana jest z historią rodziny Golczewskich-Chrzanowskich…

Prapradziadek Czesław Golczewski był prezydentem Radomia w latach 1909-1911. Miał siedmioro dzieci. Wśród nich był znany radomski adwokat Ludwik Golczewski, który również mieszkał w domu w Jedlni i wspomniana prababcia, która wyszła za mąż za Stanisława Chrzanowskiego, artystę rzeźbiarza, pochodzącego z patriotycznej rodziny ziemiańskiej. W dwudziestoleciu międzywojennym w domu prowadzone było bogate życie towarzyskie, rodzina angażowała się w sprawy lokalne i inicjatywy patriotyczne. Do dzisiaj mamy np. odezwę lokalnego komitetu uczczenia 10-lecia odzyskania niepodległości, w którym to komitecie uczestniczyła prababcia. Na marginesie dodam, że wspólnie z tatą miałem przyjemność zainicjować działanie lokalnego komitetu 100-lecia odzyskania niepodległości w 2018 roku. W okresie okupacji niemieckiej dom stał się schronieniem dla kilkudziesięciu osób. W domu ukrywał się m.in. przyjaciel wujka Ludwika Golczewskiego, mecenas Gustaw Słupnicki, który był pochodzenia żydowskiego. Nikt jednak nigdy nie wystąpił o poświadczenie tego i o symboliczne drzewko w „Yad Vashem” i oficjalne miejsce w szeregach Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata, okres komuny temu nie sprzyjał. Nasza rodzina żyła też bardzo blisko zawodowo i towarzysko z rodziną Łusakowskich. Pan Stefan Łusakowski był nadleśniczym w Jedlni. To on przeznaczył drzewo na budowę pięknego lokalnego kościoła. Mój dziadek Kazimierz był adiunktem w tymże nadleśnictwie, czyli przekładając na dzisiaj był zastępcą nadleśniczego. Pan Łusakowski przeszedł na emeryturę i mieszkał u nas w domu. Co ciekawe był on jednocześnie bliskim krewnym Stanisława Kasznicy, ostatniego komendanta Narodowych Sił Zbrojnych, który także przebywał przez chwilę w naszym domu w drodze z Wielkopolski do Zakopanego, gdzie finalnie został aresztowany przez komunistów w 1947 roku.

Wykład o ostatnim żołnierzu wyklętym – Józefie Franczaku ps. „Laluś”, 25.05.2023

Jak historia rodziny układała się później?

Okres komunizmu to walka o utrzymanie domu. Dziadek jako nadleśniczy w Ćmielowie, a potem naczelnik w Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych nie zarabiał dużo, przez co dom siłą rzeczy troszkę podupadł. Począwszy od lat 90. mój tata rozpoczął przywracanie temu miejscu dawnego blasku. W 2013 roku odbył się u nas pierwszy od międzywojnia zjazd rodziny Chrzanowskich. Przyjechali krewni z USA, Kanady, Australii, Wielkiej Brytanii, ale także z całej Polski. Łącznie kilkadziesiąt osób. Od tamtej pory spotykamy się regularnie co 2-3 lata w różnych częściach kraju. Jako nowe pokolenie staramy się kultywować tradycje patriotyczne właśnie tutaj w Jedlni-Letnisku. Na przykład – w 2018 roku wspólnie z tatą i władzami gminy stworzyliśmy komitet obchodów 100-lecia odzyskania niepodległości. Rozpoczęliśmy już w styczniu w szkole w Słupicy, miejscowości bardzo zasłużonej, jej mieszkańcy walczyli w Powstaniu Styczniowym i zostali straceni. Tam odbyła się wieczornica historyczna poświęcona wydarzeniom z lat 1863-64. Bo to właśnie na etosie Powstania Styczniowego wyrosło pokolenie Piłsudskiego, Dmowskiego, Paderewskiego i Witosa, które wywalczyło Polsce wolność. Potem zorganizowaliśmy Bieg Traktatu Wersalskiego, były konkursy w szkołach, było otwarcie Alei Flag. Na terenie wydzierżawionym od PKP ówczesny wójt, a dziś burmistrz Piotr Leśnowolski zorganizował zalążek parku, gdzie wsadzono 9 dębów-dzieci dębu „Bartek” upamiętniających ojców niepodległości – Dmowskiego, Piłsudskiego, Witosa, Paderewskiego, Korfantego, Daszyńskiego, gen. Hallera, a także dwóch obcokrajowców: prezydenta Francji Raymonda Poincarégo, który wyposażył armię Hallera, oraz prezydenta USA Woodrowa Wilsona, który w swoim traktacie zawarł konieczność odbudowy niepodległego państwa polskiego z dostępem do morza. Odsłoniliśmy także tablicę jubileuszową, której treść miałem zaszczyt zredagować. Na tę uroczystość przybył nawet attaché wojskowy ambasady Francji. Do inicjatywy przyłączyły się lokalne środowiska. Sportowcy jedlańscy razem z harcerzami zorganizowali „Sztafetę niepodległości”. Harcerze zdobyli Rysy, gdzie zatknęli na szczycie biało-czerwoną flagę. Stamtąd kolarze przejechali do Sandomierza, skąd biegacze przybiegli w sztafecie do Jedlni. Dalej harcerze zorganizowali 100-kilometrowy rajd do Warszawy na 1-go sierpnia, przeszli go w jeden dzień. Z Warszawy do Gdańska ruszyli żeglarze. Dotarli na miejsce 15 sierpnia. Tak więc te obchody wyszły nam nie gorzej, a może nawet lepiej niż na szczeblu krajowym, przede wszystkim dzięki współdziałaniu tak wielu środowisk i skoordynowaniu działań przez władze samorządowe i nasz gminny komitet obchodów.

„Galeria na płocie”

Jakieś słowo na zakończenie?

Kontynuacją tej naszej działalności jest właśnie „Ogród z historią” – inicjatywa w 100% o charakterze niekomercyjnym, na wszystkie wydarzenia jest wstęp wolny. Organizatorem wydarzeń jest Powiatowy Instytut Kultury, przy współpracy z IPN – oddziałem lubelskim i delegaturą w Radomiu. PIK, jako instytucja samorządowa Powiatu radomskiego finansuje też organizację tych spotkań. My natomiast, co podkreślam, nieodpłatnie udostępniamy miejsce, media,] oraz wspieramy promocję wydarzeń. Koncert patriotyczny 30 lipca jest organizowany przy współpracy z Fundacją Qkultura, a środki na jego organizację zostały pozyskane z programu „Niepodległa”. Chciałbym w imieniu swoim, a także moich rodziców Grażyny i Jerzego Chrzanowskich podziękować za doskonałą współpracę pani dyrektor Renacie Metzger i całemu zespołowi PIK, a także panu staroście Waldemarowi Trelce, który objął patronatem tę inicjatywę oraz pani Ewie Tkaczyk z zarządu powiatu radomskiego i radnej powiatowej z naszego terenu za wsparcie. Mam nadzieję, że te działania doprowadzą do umocnienia postaw patriotycznych wśród mieszkańców i zachęcą ich do angażowania się w działalność na rzecz naszej Ojczyzny.

Fot. Adam Szabelak

Postaw mi kawę na buycoffee.to