Inwestycje Radom i okolice Społeczeństwo Wyróżnione

MZDiK odpowiada na krytykę dotyczącą drzew pod wiaduktem. „To wymagający i złożony projekt”

Po publikacji artykułu dotyczącego krytyki nasadzeń pod wiaduktem w rejonie przystanku Radom Wschodni, do naszej redakcji wpłynęła odpowiedź rzecznika Miejskiego Zarządu Dróg i Komunikacji w Radomiu. Instytucja odniosła się m.in. do kosztów inwestycji, powodów wykonania nasadzeń oraz pojawiających się opinii mieszkańców.

Przypomnijmy, że w ostatnich dniach szeroką dyskusję wywołał wpis facebookowego profilu „Radomskie Inwestycje”, w którym krytycznie oceniono zagospodarowanie przestrzeni pod wiaduktem oraz stan części roślinności.

W odpowiedzi przesłanej naszej redakcji MZDiK wyjaśnia, dlaczego zdecydowano się na wykonanie nasadzeń właśnie w tym miejscu.

– Miejski Zarząd Dróg i Komunikacji w Radomiu podjął decyzję o posadzeniu drzew pod wiaduktem, aby zagospodarować wolną przestrzeń, która powstała w tym miejscu po wybudowaniu nowego obiektu. Podobne rozwiązanie zastosowano na dużą większą skalę w Krakowie, gdzie od 2021 roku funkcjonuje Park Kolejowy. Początkowo teren pod wiaduktem miał być wysypany tłuczniem. Oprócz nasadzeń, pojawiły się tam także elementy małej architektury. Zagospodarowane w ten sposób miejsce ma być wykorzystywane pod kątem różnych działań. Autorami koncepcji zagospodarowania tego terenu są pracownicy naukowi Wydziału Sztuki Uniwersytetu Radomskiego

przekazał rzecznik MZDiK Łukasz Kościelniak.

Miasto ujawniło również koszty związane z realizacją zielonej części projektu.

– Koszt nasadzeń (drzewa i krzewy) – blisko 37 tys. zł. System nawadniania – ponad 44 tys. zł

poinformowano.

W odpowiedzi odniesiono się także do kwestii doboru roślin oraz warunków panujących pod wiaduktem.

– Wybrano takie sadzonki, które nie będą kolidowały z konstrukcją wiaduktu. Skrajnia obiektu to ponad sześć metrów, a drzewa osiągną wysokość maksymalnie czterech metrów. Dodatkowo na terenie pod wiaduktem powstał system nawadniania. Posadzono odmiany drzew kulistych, które nie wymagają cięcia. Warto dodać, że odmiany drzew kulistych stosuje się do niewielkich przestrzeni. Są szczepione na pniu, co pozwala na kontrolę ich wysokości. Przy wiadukcie posadzono 10 sadzonek klonu pospolitego odmiana kulista (trzy od strony ronda Zapały, siedem od strony ul. Siennej). Wszystkie drzewa mają dostęp do światła i wody. Dodatkowo na terenie pod wiaduktem posadziliśmy blisko 700 krzewów. To m.in. laurowiśnie, barwinki, hortensje, cisy czy jałowce. Wybrano takie gatunki krzewów, które są cieniolubne, cienioznośne, a także odporne na warunki miejskie

wyjaśnia rzecznik.

Wśród komentarzy mieszkańców pojawiały się również sugestie, że teren pod wiaduktem mógłby zostać przeznaczony na parking. MZDiK tłumaczy jednak, że nie było możliwości zagospodarowania całej przestrzeni w taki sposób.

– Teren pod wiaduktem nie mógł zostać w całości przeznaczony na parking ze względów bezpieczeństwa. W znajdującej się tam przestrzeni zlokalizowane są podpory nowego obiektu, dlatego konieczne było ograniczenie ruchu pojazdów, aby wyeliminować ryzyko ich uszkodzenia. Dodatkowo bezpośrednie sąsiedztwo ronda sprawia, że intensywny ruch związany z wjazdem i wyjazdem z parkingu mógłby negatywnie wpływać na bezpieczeństwo zarówno kierowców, jak i pieszych. Z tego względu podjęto decyzję o częściowym przeznaczeniu terenu na miejsca parkingowe, natomiast pozostała przestrzeń została zagospodarowana zielenią oraz elementami małej architektury

zaznaczono w odpowiedzi na nasze pytania.

MZDiK zapewnia również, że projekt wciąż jest analizowany, a część roślin ma zostać wymieniona.

– Jako MZDiK mamy świadomość, że jest to wymagający i złożony projekt, dlatego dokładamy wszelkich starań, aby przestrzeń pod wiaduktem została zagospodarowana w sposób funkcjonalny, estetyczny i bezpieczny dla mieszkańców. Jednocześnie podkreślamy, że prace nie zostały jeszcze odebrane, dlatego wszystkie uwagi oraz sygnały pojawiające się w przestrzeni publicznej są na bieżąco analizowane i będą przekazywane wykonawcy do weryfikacji oraz ewentualnych działań. Nie wykluczamy również wprowadzenia w przyszłości dodatkowych zmian lub korekt w zagospodarowaniu tego terenu. Zależy nam na tym, aby przestrzeń pod wiaduktem była miejscem funkcjonalnym, estetycznym i przyjaznym dla wszystkich mieszkańców, dlatego będziemy wsłuchiwać się w opinie użytkowników oraz obserwować, jak to miejsce funkcjonuje po zakończeniu prac. Te rośliny, które się nie przyjęły, zostaną wymienione przez wykonawcę na nowe w ramach gwarancji (trzy lata)

poinformował Łukasz Kościelniak.

Zobaczcie zdjęcia!