Sport

Radomiak po Warcie, a przed Widzewem

Porażką 2:3 zakończyło się spotkanie Radomiaka z Wartą Poznań. Spotkanie rozgrywane było w gęstej mgle, która zdecydowanie utrudniała i emocjonowanie się tym pojedynkiem i rywalizację piłkarzom na boisku.

Radomiak gonił wynik. Do przerwy drużyna Mariusza Lewandowskiego przegrywała 0:2. Kuriozalnym golem było pierwsze trafienie dla Warty, kiedy stojący w świetle bramki Gabriel Kobylak źle przyjął sobie piłkę i wpadł z nią razem do bramki.

W drugiej części gry Radomiak szybko odpowiedział, najpierw Luis Machado, a następnie Filipe Nascimento z rzutu karnego. Radość gospodarzy nie trwała jednak długo. Chwilę po wznowieniu gry podopieczni trenera Szulczyka ustalili wynik meczu na 2:3.

Teraz Radomiak jedzie do Łodzi na spotkanie z Widzewem. Mocno zmobilizowani na ten mecz są kibice Zielonych, którzy mają szczelnie wypełnić sektor gości. Spotkanie na stadionie przy ulicy Piłsudskiego rozegrane zostanie w niedzielę, 6 listopada o godzinie 15.00. Ciekawostką jest, że trenerem ekipy Widzewa jest Janusz Niedźwiedź – były szkoleniowiec Radomiaka Radom.