Szpitale powiatowe w Pionkach i Iłży włączyły się w ogólnopolski Czarny Protest placówek powiatowych. Dyrekcje i pracownicy alarmują, że przy obecnym finansowaniu z NFZ utrzymanie płynności i bezpieczeństwa pacjentów staje się coraz trudniejsze.
Dwa szpitale w powiecie radomskim – w Pionkach i Iłży – przyłączyły się do ogólnopolskiej akcji „Czarny Tydzień Szpitali Powiatowych”, która trwa od 20 do 24 kwietnia. Protest organizowany przez Ogólnopolski Związek Pracodawców Szpitali Powiatowych oraz Związek Powiatów Polskich ma zwrócić uwagę na pogłębiający się kryzys finansowy lokalnych placówek.
Jak podkreślają organizatorzy, nie jest to protest wymierzony w pacjentów, lecz działania podejmowane w ich obronie. Szpitale alarmują, że rosnące koszty działalności nie idą w parze z finansowaniem ze strony Narodowego Funduszu Zdrowia, a wiele wykonywanych świadczeń nie jest w pełni refundowanych.
Zobacz też:
Szczególnie trudną sytuację przedstawiono w Nowym Szpitalu Powiatowym w Pionkach. Jak informowała dyrektor Bernarda Dudek, strata placówki za ubiegły rok wyniosła 8,5 mln zł, a zadłużenie wymagalne przekroczyło 4,5 mln zł. Szpitalowi ma brakować miesięcznie około 1,77 mln zł, by zbilansować działalność.
W geście protestu pracownicy placówki ubrali się na czarno, symbolicznie pokazując – jak podkreślali – żałobę powiatowej ochrony zdrowia.
Podobny protest odbył się w środę przed szpitalem w Iłży. Pracownicy uczcili akcję minutą ciszy, zwracając uwagę na systemowe problemy finansowania ochrony zdrowia. Dyrektor Joanna Pionka mówiła, że placówce brakuje około 1,1 mln zł miesięcznie, by zamknąć działalność bez strat.
W protest włączyły się również władze samorządowe. Członek Zarządu Powiatu Radomskiego Krzysztof Kozera wskazywał, że oba szpitale są nowoczesne i dobrze wyposażone, jednak przy obecnych wycenach świadczeń ich funkcjonowanie staje pod znakiem zapytania.
Starosta radomski Waldemar Trelka zadeklarował poparcie dla postulatów protestujących i podkreślił, że samorząd chce utrzymać oba szpitale oraz miejsca pracy.
Protestujący zwracają uwagę, że problem nie dotyczy jedynie pojedynczych placówek, lecz całego systemu. Wśród głównych przyczyn wskazują niedoszacowane wyceny świadczeń, regulacje płacowe bez zabezpieczenia finansowego oraz rosnące koszty funkcjonowania.
Jak podkreślają organizatorzy akcji, konsekwencje obecnej sytuacji już odczuwają pacjenci – to m.in. wydłużające się kolejki, ograniczanie dostępności świadczeń i narastające problemy kadrowe.
Źródło: Powiat Radomski

