13 stycznia 1863 roku do Radomia, który wówczas pełnił funkcję stolicy województwa sandomierskiego w Królestwie Polskim, przybył w konspiracji pułkownik Marian Langiewicz. Cztery dni wcześniej został on mianowany przez Komitet Centralny dowódcą wojsk powstańczych województwa sandomierskiego.
Zgodnie z otrzymanymi rozkazami Langiewicz, znając planowaną datę wybuchu powstania styczniowego, miał przeprowadzić koncentrację podległych mu oddziałów w Górach Świętokrzyskich, a następnie poprowadzić je w kierunku Warszawy. Pobyt w Radomiu był krótki. Ze względu na realne zagrożenie aresztowaniem przez władze carskie, pułkownik szybko opuścił miasto. Następnie ukrywał się między innymi w Długojowie, Iłży oraz Mircu.
Zobacz też:
Marian Langiewicz nigdy więcej nie odwiedził Radomia. Po przeprowadzeniu koncentracji oddziałów w rejonie Wąchocka, 22 stycznia 1863 roku wojska podległe Langiewiczowi zaatakowały rosyjskie garnizony w kilku miejscowościach. Wydarzenia te zapoczątkowały serię starć określanych w historiografii mianem „kampanii Langiewicza”.
W kolejnych tygodniach Langiewicz został mianowany naczelnikiem województwa krakowskiego ze stolicą w Kielcach, a w marcu 1863 roku ogłoszono go dyktatorem powstania styczniowego na wszystkich ziemiach polskich. Po klęsce wojsk powstańczych w bitwie pod Grochowiskami opuścił teren walk i przedostał się do Galicji, gdzie został aresztowany przez władze austriackie. W więzieniu spędził ponad dwa lata.
Po zwolnieniu przebywał na emigracji, między innymi w Szwajcarii i Anglii, a następnie wstąpił do armii tureckiej. Ostatnie lata życia spędził w trudnych warunkach materialnych i zapomnieniu. Marian Langiewicz zmarł w 1887 roku w Konstantynopolu.
Źródło: Facebook | Instytut Pamięci Narodowej Delegatura w Radomiu

