Historia Radom i okolice Społeczeństwo

56 lat temu nadano z Niemiec do Radomia tzw. „List mordercy”

20 kwietnia 1970 roku z niemieckiego Fürth koło Norymbergi nadano list skierowany do ówczesnych władz Radomia. Dokument ten przeszedł do historii jako tzw. „List mordercy” i po latach stał się jednym z częściej przywoływanych źródeł dotyczących pamięci o niemieckich zbrodniach na ziemi radomskiej.

Jak przekazuje Agnieszka Jędrzak, Minister w Kancelarii Prezydenta RP, Biuro Odznaczeń i Nominacji, Biuro ds. Polonii, list został wysłany przez osobę pochodzącą z niemieckiej rodziny zamieszkałej przed wojną w Radomiu. Autor miał być związany z okupacyjnymi strukturami niemieckimi.

W treści korespondencji pojawiają się odniesienia do wydarzeń z okresu II wojny światowej. Jak wskazuje Jędrzak, autor listu miał opisywać m.in. swoją rolę w wyborze miejsc egzekucji:

– Jednym z jego pierwszych zadań, jako miejscowego, był wybór lokalizacji masowych grobów Polaków i Żydów. Wybrał podradomski Firlej

czytamy we wpisie autorstwa Agnieszki Jędrzak na portalu x.com.

W dalszej części relacji pojawiają się również opisy zbrodni dokonywanych w czasie okupacji:

– Do jego kolejnych zadań należało zapełnianie owych grobów. Według różnych szacunków, w Firleju zamordowano od 6 000 do 15 000 osób

przekazuje minister Kancelarii Prezydenta RP.

W przekazach historycznych podkreśla się, że dokładna liczba ofiar nie jest możliwa do ustalenia, m.in. z powodu działań Niemców zmierzających do zacierania śladów zbrodni w 1944 roku.

Autor listu miał również odnosić się do własnych działań w czasie wojny. W jego relacji pojawiają się fragmenty dotyczące odpowiedzialności za egzekucje, a także wątek skruchy, choć bez ujawnienia tożsamości.

Sprawa listu została szerzej nagłośniona w 1971 roku, kiedy reżyser Grzegorz Królikiewicz zrealizował film dokumentalny „List mordercy”. Produkcja przedstawiała zarówno treść korespondencji, jak i reakcje mieszkańców Radomia.

Jak podkreślano w filmie, list stał się impulsem do ponownego powrotu pamięci o wydarzeniach wojennych:

„Anonimowy autor listu wysłanego z Fürth żałuje i chce przebaczenia, ale nie zamierza zdradzać swojej tożsamości”

W poniższym wpisie przedstawiony jest fragment wspomnianego filmu. W 1971 r. Pani Eugenia Karasińska z Radomia nagrała do osobiście znanego jej autora listu następującą wiadomość:

Film dokumentalny „List mordercy” (1971) Grzegorza Królikiewicza dostępny jest tutaj: https://fkn.tvp.pl/52365552/list-mordercy

Źródło: x.com