Polityka Radom i okolice Społeczeństwo

Czarnek alarmuje w Radomiu: „Bez zamówień Fabryce Broni grożą zwolnienia”

O trudnej sytuacji Fabryki Broni „Łucznik” w Radomiu mówili politycy Prawa i Sprawiedliwości podczas poniedziałkowej konferencji prasowej. Wśród poruszonych tematów znalazły się brak nowych zamówień i widmo zwolnień pracowników.

W poniedziałek, 20 kwietnia, przed siedzibą Fabryki Broni „Łucznik” w Radomiu odbyła się konferencja prasowa z udziałem kandydata na premiera z ramienia PiS, Przemysława Czarnka oraz parlamentarzystów PiS z regionu radomskiego. Głównym tematem spotkania była sytuacja zakładu i – jak podkreślali politycy – brak nowych zamówień.

Zdaniem Czarnka, Fabryka Broni stoi obecnie przed poważnym wyzwaniem związanym z utrzymaniem zatrudnienia. Wskazał, że zagrożonych może być około 140 miejsc pracy, a kluczowym problemem jest kończący się portfel zamówień.

Przypomnijmy:

Polityk zwracał uwagę, że dla zachowania stabilności zakładu potrzebne są zamówienia na poziomie około 40 tysięcy karabinków Grot rocznie. Jak mówił, oznaczałoby to kontrakt o wartości około 350–400 mln zł, który – jego zdaniem – mógłby zostać sfinansowany z Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych.

W trakcie konferencji podnoszono również kwestię niewykorzystanych środków z tego funduszu. Według Czarnka, każdego roku pozostaje tam około 20 miliardów złotych, które – jak argumentował – powinny trafiać do krajowych producentów uzbrojenia.

Politycy PiS krytykowali także brak decyzji w sprawie projektów ustaw i programów związanych z obronnością, w tym tzw. programu SAFE. W ich ocenie obecna polityka rządu prowadzi do osłabienia polskiego przemysłu zbrojeniowego.

Podczas wystąpienia nawiązano również do wcześniejszych lat, wskazując, że w okresie rządów PiS Fabryka Broni realizowała duże zamówienia państwowe, m.in. na karabinki Grot i pistolety Vis. Zdaniem uczestników konferencji pozwoliło to na rozwój zakładu, inwestycje w infrastrukturę oraz zwiększenie mocy produkcyjnych.

Obecna sytuacja – według relacji polityków opozycji – ma wyglądać zupełnie inaczej. Wskazywano na brak nowych kontraktów po maju oraz ryzyko pogorszenia kondycji finansowej spółki.

Zobaczcie zdjęcia!