W Fabryce Broni „Łucznik” w Radomiu narasta napięcie między stroną związkową a zarządem spółki. Związki zawodowe zapowiadają możliwość protestów, jeśli do 21 kwietnia nie zapadną – jak podkreślają – konkretne decyzje dotyczące stabilności zatrudnienia i przyszłości zakładu.
W ostatnich dniach wokół Fabryki Broni „Łucznik” Radom ponownie pojawiły się niepokojące sygnały dotyczące sytuacji zakładu i przyszłości zatrudnienia.
Jak już wcześniej informowaliśmy, część związków zawodowych wskazuje na brak stabilnych zamówień oraz niepewność dotyczącą dalszego funkcjonowania części załogi. W ich ocenie sytuacja w zakładzie wymaga pilnych decyzji na poziomie właścicielskim i systemowym.
W najnowszym stanowisku Związek Zawodowy Przemysłu Elektromaszynowego oraz Sekcja Krajowa Przemysłu Zbrojeniowego ZZPE poinformowały, że prowadzą działania związane z analizą sytuacji w sektorze zbrojeniowym. Jak podkreślają, docierają do nich sygnały o braku stabilności zatrudnienia oraz opóźnieniach w podejmowaniu kluczowych decyzji.
– Związek Zawodowy Przemysłu Elektromaszynowego oraz Sekcja Krajowa Przemysłu Zbrojeniowego ZZPE prowadzą obecnie działania związane z weryfikacją sytuacji w poszczególnych zakładach sektora. Docierają do nas niepokojące sygnały o braku stabilności, niepewności zatrudnienia oraz odsuwaniu w czasie realnych decyzji mających kluczowe znaczenie dla przyszłości pracowników. Nie możemy i nie będziemy biernie przyglądać się sytuacji, która w swojej istocie zaczyna przypominać mechanizmy znane z historii „Łucznika”
czytamy w komunikacie.
Związkowcy ostrzegają jednocześnie, że jeśli do 21 kwietnia nie zostaną podjęte – jak mówią – realne działania gwarantujące bezpieczeństwo miejsc pracy, rozpoczną przygotowania do protestów, w tym manifestacji.
– Oczekujemy natychmiastowych, konkretnych działań – nie deklaracji, nie analiz, nie pozorowanych rozwiązań
zaznaczają.
W swoim komunikacie odnoszą się również do historii zakładu, podkreślając, że nie zamierzają dopuścić do powtórzenia sytuacji kryzysowych z przeszłości.
– Łucznik już raz upadł. Drugi raz na to nie pozwolimy
wskazano w oświadczeniu strony związkowej.
Przypomnijmy, że do medialnych doniesień odnosił się wcześniej również zarząd spółki. W opublikowanym oświadczeniu zapewniono, że produkcja realizowana jest w sposób ciągły, w oparciu o obowiązujące kontrakty i aktualny portfel zamówień. Spółka podkreśliła także stabilność działalności oraz brak zakłóceń w bieżącej produkcji.
Zarząd wskazywał również na realizację inwestycji zgodnie z planem oraz działania mające na celu utrzymanie kadry i ograniczanie ewentualnych redukcji etatów.
Mimo tych zapewnień, strona związkowa utrzymuje, że sytuacja w zakładzie pozostaje napięta i wymaga pilnych decyzji systemowych.

