Polska i świat Radom i okolice Społeczeństwo Wyróżnione

Nawet 1/4 załogi zagrożona. Związkowcy o sytuacji w „Łuczniku”: kończą się zamówienia

Sytuacja Fabryki Broni „Łucznik” w Radomiu, o której informowaliśmy wczoraj w kontekście wypowiedzi polityków i interpelacji poselskiej, może być jeszcze poważniejsza, niż dotąd przypuszczano. Nasza redakcja rozmawiała z przedstawicielem związków zawodowych działających w zakładzie.

Z przekazanych informacji wynika, że w najbliższym czasie zagrożona może być nawet jedna czwarta załogi. Kluczowym problemem jest brak nowych zamówień, które zapewniłyby ciągłość produkcji.

Jak usłyszeliśmy, obecne duże kontrakty realizowane są jedynie do końca kwietnia. Po tym czasie fabryka może stanąć przed poważnym wyzwaniem związanym z utrzymaniem zatrudnienia. Wskazano, że duża część pracowników zatrudniona jest na umowach czasowych. Jeśli sytuacja się nie poprawi, te umowy po prostu mogą nie być przedłużane – przekazał nam przedstawiciel związków.

Według naszych rozmówców, problem dotyczy ponad 150 osób.

Zobacz też:

W ostatnich dniach w mediach społecznościowych pojawiały się opinie, że sytuacja fabryki może mieć związek z wetem prezydenta do programu SAFE. Związkowcy nie podzielają jednak tego stanowiska. Jak podkreślają, nawet ewentualne uruchomienie programu nie rozwiązałoby problemu w pełni, a jedynie częściowo pozwoliłoby wykorzystać moce produkcyjne zakładu.

Związkowcy zwracają również uwagę na wcześniejsze decyzje dotyczące rozwoju fabryki. Podkreślają, że moce produkcyjne były rozbudowywane, zatrudniano nowych pracowników, przygotowując się na większe zamówienia. Dziś tych zamówień brakuje.

Dodatkowym problemem pozostaje brak decyzji dotyczących kolejnej wersji karabinka Grot. Jak wskazują rozmówcy, projekt Grot A3 wciąż nie został wdrożony do produkcji, ponieważ utknął na etapie procedur w Agencji Uzbrojenia.

Związkowcy podnoszą również kwestie finansowe, wskazując na rolę Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Zaznaczają, że fabryka generuje środki, ale jednocześnie odprowadzane są wysokie dywidendy, co – ich zdaniem – nie sprzyja stabilizacji sytuacji zakładu.

Źródło: Fot. Fabryka Broni