Kilka dni temu siedmioletni Filip z Radomia znalazł swoją mamę nieprzytomną w łazience. Chłopiec zachował spokój, sięgnął po telefon i zadzwonił pod numer alarmowy. Jak podkreśla Krajowe Centrum Monitorowania Ratownictwa Medycznego, jego reakcja i współpraca z dyspozytorem miały kluczowe znaczenie dla uratowania życia.
Podczas rozmowy Filip doskonale współpracował z dyspozytorką medyczną z radomskiej dyspozytorni DM07-03. Uważnie słuchał poleceń i konsekwentnie je realizował, co pozwoliło na szybkie rozpoznanie zagrożenia – zatrucia tlenkiem węgla. Dzięki temu możliwe było natychmiastowe podjęcie właściwych działań i skierowanie służb ratunkowych.
Przypomnijmy:
Na miejsce zadysponowano zespoły ratownictwa medycznego, które udzieliły pomocy zarówno mamie Filipa, jak i jemu samemu. Oboje trafili pod opiekę medyczną, a sytuacja zakończyła się szczęśliwie.
Krajowe Centrum Monitorowania Ratownictwa Medycznego podkreśla, że Filip wykazał się niezwykłą dojrzałością, opanowaniem i odpowiedzialnością.
– Filip wykazał się niezwykłą dojrzałością, opanowaniem i odpowiedzialnością — cechami, które w tamtym momencie miały kluczowe znaczenie. Za wzorową współpracę w tym zdarzeniu dziękujemy zarówno dyspozytorce medycznej z Radomia, jak i zespołom ratownictwa medycznego, które udzielały pomocy Mamie Filipa (W03 001) jak i Filipowi (W03 004). Wspólnie z Filipem doprowadziliście do szczęśliwego finału
czytamy w komunikacie KCMRM.

Kilka dni po zdarzeniu Filip wraz z mamą odwiedził Krajowe Centrum Monitorowania Ratownictwa Medycznego. Była to okazja, by pokazać mu, jak działa system ratownictwa, jak wygląda praca dyspozytorów oraz jak ogromną rolę odgrywa szybka, świadoma reakcja i zaufanie do przekazywanych poleceń.
Zobaczcie zdjęcia!
Źródło: Krajowe Centrum Monitorowania Ratownictwa Medycznego









