Ten dzień zmienił Polskę – mówił wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz podczas Apelu Pamięci z okazji 16. rocznicy katastrofy pod Smoleńskiem, który odbył się w piątek na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie.
Uczestnicy uroczystości spotkali się w godzinę katastrofy smoleńskiej przy grobie jednej z jej ofiar, posła PSL Wiesława Wody znajdującym się w Alei Zasłużonych Cmentarza Rakowickiego w Krakowie.
Kosiniak-Kamysz podkreślił, że od pierwszej rocznicy tragicznego wydarzenia, na miejsce to każdego 10 kwietnia przybywają osoby z różnych środowisk, które łączy „pamięć, tożsamość, szacunek dla tych, którzy w drodze do lasu katyńskiego w celu upamiętnienie rocznicy mordu katyńskiego zginęli w tragicznym wypadku”.
– Zginęli bo pełnili służbę dla Polski, nie lecieli tam przecież bez przyczyny. Powód był bardzo jasny i wyraźny: nie zapomnieć o tych, którzy ponieśli męczeńską śmierć w lesie katyńskim
mówił szef MON.
Jak zauważył, las katyński jest wypełniony polską krwią.
– Pamiętając każdą rocznicę tragicznego wypadku, katastrofy smoleńskiej, każdego 10 kwietnia nie możemy zapomnieć, po co lecieli do Smoleńska i do Katynia. Nie może to zasłonić w żaden sposób ofiary, która przez żołnierzy Wojska Polskiego, przez elitę polską została złożona w trakcie II wojny światowej
przypomniał minister.
– Ten dzień zmienił Polskę – podkreślił.
– Chciałoby się powiedzieć, że takie momenty powinny skłaniać do refleksji, powinny jednoczyć, i tak było w pierwszych dniach, pierwszych godzinach (…). Wiele tych wydarzeń, które wydawało się, że odnowią wspólnotę narodową, ale stało się niestety zupełnie inaczej. Dzisiaj pamiętając, wspominając i mając chyba taką zjednoczoną zadumę i refleksję, nie możemy również przemilczeć faktu, że przez te 16 lat znaleźli się również tacy, którzy chcieli niszczyć tę wspólnotę, zatruwać to w jakiś sposób, jątrzyć
zaznaczył.
Podkreślił, że „to jest nasza tragedia – tragedia pod Smoleńskiem niestety stała się również tragedią często dla nas współczesnych przez te 16 lat”.
Kosiniak-Kamysz dodał, że w kolejną rocznicę katastrofy smoleńskiej „nie należy tracić nadziei, należy pamiętać o tym co dobre”.
– To znaczy, że jest nadzieja, że ci którzy w jakikolwiek sposób chcą tę tragedię fałszywie wykorzystać w końcu przegrają, bo muszą. Bo dobro zwycięża zło, bo miłość jest silniejsza niż nienawiść, bo dzień jest mocniejszy niż ciemna noc
podkreślił.
Według szefa MON, „pamięć o ofiarach katastrofy pod Smoleńskiem jest silniejsza niż próba rozbicia wspólnoty”.
– Ta pamięć powinna łączyć i będzie łączyć
zaapelował.
– Z tej daty, z tego wydarzenia należy czerpać nadzieję na zjednoczenie w Polsce, które jest niezmiennie konieczne, żeby Polska była silna i bezpieczna
podkreślił minister obrony narodowej.

10 kwietnia w 2010 r., w katastrofie samolotu Tu-154M pod Smoleńskiem zginęło 96 osób, wśród nich: prezydent Lech Kaczyński z małżonką Marią, ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski oraz przedstawiciele najważniejszych instytucji i urzędów, w tym dowódcy Wojska Polskiego. Polska delegacja udawała się na uroczystości 70. rocznicy zbrodni katyńskiej. (PAP)
rgr/ par/
