Piłkarz Radomiaka Radom, Leandro Rossi Pereira, postanowił, że jeszcze nie kończy kariery piłkarskiej. Dotychczas zapowiadany pożegnalny mecz z Górnikiem Zabrze, który miał się odbyć 28 listopada, nie będzie jego ostatnim spotkaniem na boisku.
W poniedziałek 17 listopada piłkarz w specjalnym nagraniu dla klubowych mediów społecznościowych przekazał, że czuje się wciąż potrzebny drużynie.
– Czuję, że to jeszcze nie pora. Wierzę, że mogę dać drużynie coś więcej, być nadal potrzebnym w szatni i na boisku
mówił Leandro.
Przypomnijmy, że Leandro Rossi Pereira związany jest z Radomiakiem od 2012 roku. W tym czasie rozegrał ponad 300 meczów i zdobył blisko 120 goli, stając się najlepszym strzelcem klubu po 1945 roku. Brazylijczyk z polskim paszportem zdobywał z Radomiakiem awans do II ligi, I ligi i w PKO Ekstraklasie, stając się ikoną klubu i idolem kibiców.
W czerwcu 2025 roku Leandro podpisał nowy, trzyletni kontrakt, w którym pierwsze pół roku obowiązywał jako zawodnik. Później miał przejść do innej roli w klubie. Teraz jednak postanowił kontynuować grę, a decyzję o zakończeniu kariery odkłada na przyszłość.
– Chcę zakończyć karierę po swojemu, kiedy będę naprawdę gotowy. Radom i Radomiak stały się dla mnie domem, ale bez mojej rodziny z Brazylii ten finał nie będzie pełny
podkreślił Leandro.

Fani Radomiaka mogą odetchnąć – radomska legenda wciąż będzie walczyć na boisku, a pożegnalny mecz zostanie przesunięty na moment, który sam zawodnik uzna za odpowiedni.
Źródło: Facebook | Radomiak Radom
