Inwestycje Polityka Radom i okolice Społeczeństwo

Miasto nie planuje wykupu gruntów. Ciąg pieszo-rowerowy wzdłuż Potoku Północnego pozostanie niedokończony

Rowerzysta

Etapowanie inwestycji w radomskich parkach od lat budzi frustrację mieszkańców. Temat ten ponownie wrócił za sprawą interpelacji radnego Marcina Majewskiego, który zapytał władze miasta o przyczyny wieloletniego rozciągania prac oraz o przyszłość ciągu pieszo-rowerowego wzdłuż Potoku Północnego.

Radny w interpelacji zwrócił uwagę, że w przeszłości inwestycje w tereny zielone były realizowane w sposób kompleksowy. Jako przykłady wskazał Park Kościuszki, Park Leśniczówka czy Stary Ogród, które zostały oddane mieszkańcom jako w pełni zagospodarowane przestrzenie. W kolejnych latach miasto zaczęło jednak dzielić podobne zadania na etapy, często odkładane na wiele lat.

W odpowiedzi na interpelację władze Radomia przyznały, że etapowanie inwestycji wynika przede wszystkim z ograniczeń finansowych oraz problemów własnościowych. Jak wyjaśnia magistrat, część terenów, na których planowane są inwestycje, ma nieuregulowany stan prawny lub należy do osób prywatnych. Dodatkowo miasto wskazuje na znaczący spadek dostępnych środków zewnętrznych, w tym unijnych, na rewitalizację parków i terenów zielonych.

Jednocześnie urząd przyznaje, że realizacja inwestycji w sposób kompleksowy jest w większości przypadków korzystniejsza niż ich etapowanie. Pozwala bowiem skrócić czas realizacji i ograniczyć koszty w dłuższej perspektywie. Nie zawsze jednak, jak podkreślono w odpowiedzi, jest to możliwe ze względu na sytuację prawną gruntów oraz możliwości finansowe gminy.

Szczególne emocje budzi sprawa ciągu pieszo-rowerowego wzdłuż Potoku Północnego. Planowana trasa, o łącznej długości 2,65 kilometra, miała połączyć Kaptur z Osiedlem Nad Potokiem, a w dalszej perspektywie umożliwić dojazd w kierunku Puszczy Kozienickiej. Do tej pory zrealizowano jedynie pięć odcinków o łącznej długości około 1,4 kilometra, co oznacza, że blisko połowa inwestycji wciąż pozostaje niezrealizowana.

Kluczową barierą w dokończeniu trasy jest brak wykupu gruntów na odcinku pomiędzy ulicami Zbrowskiego i Szklaną. Jak poinformowały władze miasta, na ten moment nie planuje się wykupu tych nieruchomości pod tzw. cel publiczny. Co więcej, Miejski Zarząd Dróg i Komunikacji nie rozważa obecnie żadnych alternatywnych rozwiązań, które pozwoliłyby domknąć inwestycję.

Oznacza to, że jedna z potencjalnie najciekawszych tras rekreacyjnych w Radomiu na razie pozostanie w nieukończonej formie. Radny Marcin Majewski podkreśla, że zieleń miejska powinna być traktowana jak podstawowa infrastruktura, a nie inwestycja odkładana na kolejne lata bez jasnej perspektywy realizacji.

Źródło: BIP Radom