Ile Radom wydaje na utrzymanie miejskich pływalni i w jakim stopniu obiekty te są w stanie same na siebie zarobić? Odpowiedzi na te pytania przyniosła interpelacja radnego Artura Standowicza. W imieniu prezydenta Radomia Radosława Witkowskiego szczegółowych informacji udzielił skarbnik miasta Sławomir Szlachetka, przedstawiając dane dotyczące pływalni Neptun, Delfin oraz Orka.
Z przekazanych zestawień wynika, że największym finansowym obciążeniem dla budżetu miasta pozostaje pływalnia Neptun. Roczny koszt jej funkcjonowania wynosi blisko 6,8 mln zł netto. Najwięcej środków pochłaniają wydatki związane z energią i materiałami, a także wynagrodzenia pracowników. Znaczącą pozycją w kosztach są również usługi zewnętrzne oraz amortyzacja obiektu.
Jednocześnie Neptun generuje najwyższe przychody spośród wszystkich miejskich pływalni. Roczne wpływy sięgają ponad 6,2 mln zł netto. Zdecydowana większość tej kwoty pochodzi z biletów wstępu, istotne znaczenie ma również sprzedaż karnetów oraz dodatkowa oferta rekreacyjna. W praktyce oznacza to, że największa pływalnia w mieście niemal pokrywa koszty swojego funkcjonowania.
Znacznie mniejsze wpływy notuje pływalnia Delfin. Jej roczne utrzymanie kosztuje miasto około 2,4 mln zł netto. Wydatki koncentrują się głównie na wynagrodzeniach oraz kosztach energii i materiałów, a także na usługach obcych. Przychody obiektu są jednak kilkukrotnie niższe i wynoszą niespełna 700 tys. zł. Najwięcej środków pochodzi z biletów wstępu oraz sprzedaży karnetów, co oznacza konieczność stałego dofinansowywania pływalni z miejskiego budżetu.
Podobna sytuacja dotyczy pływalni Orka. Roczne koszty jej utrzymania przekraczają 2,7 mln zł netto. Największą część wydatków stanowią wynagrodzenia pracowników oraz koszty energii i usług zewnętrznych. Przychody Orki kształtują się na poziomie około 836 tys. zł. Najważniejszym źródłem wpływów pozostaje korzystanie z basenu, uzupełniane przez sprzedaż karnetów oraz opłaty związane z mediami i dodatkowymi usługami.
Źródło: BIP Radom / Fot. MOSiR Radom

