1 września 1939 roku Niemcy zaatakowały Polskę, rozpoczynając II wojnę światową. Tego samego dnia wojna dotarła również do Radomia. O godzinie 6.04 rozpoczął się niemiecki nalot na lotnisko na Sadkowie.
Poranek 1 września 1939 roku był dla mieszkańców Radomia początkiem wojennej rzeczywistości. Niemiecka agresja na Polskę rozpoczęła się nad ranem, a już kilka godzin później jej skutki odczuli także radomianie. Jednym z pierwszych celów niemieckiego lotnictwa w mieście było lotnisko na Sadkowie.
Atak rozpoczął się o godzinie 6.04. Nad radomskim lotniskiem pojawiła się grupa niemieckich samolotów. Ich przelot i charakterystyczny warkot szybko zwróciły uwagę osób znajdujących się na terenie szkoły i lotniska.
Jednym ze świadków nalotu był Kazimierz Leski, wówczas słuchacz Szkoły Podchorążych Rezerwy Lotnictwa. Po latach opisał pierwsze chwile niemieckiego ataku.
Jak wspominał, rano obudził ich warkot większej grupy samolotów lecących na wysokości około 3000 metrów. Bezchmurne niebo i dobra widoczność pozwalały dokładnie obserwować maszyny.
– Na zabudowania szkoły, hangary, lotnisko spadać zaczęły bomby
relacjonował Leski.

Samoloty po krótkim nalocie odleciały, a sytuacja na lotnisku zaczęła wracać do względnego spokoju.
Co istotne, pierwszy niemiecki atak na Sadków nie przyniósł ofiar ani poważnych strat materialnych. W wyniku bombardowania uszkodzonych zostało jedynie kilka szyb w oknach. Nie odnotowano również strat w sprzęcie.
W relacji Kazimierza Leskiego pojawia się określenie „heinkle”, jednak historyczne ustalenia wskazują, że nalotu na radomskie lotnisko dokonały niemieckie samoloty Dornier.
Atak na Sadków był jednym z pierwszych epizodów wojny w Radomiu.
Źródło: IPN Radom
