Politycy Prawa i Sprawiedliwości oświadczyli w poniedziałek, że domagają się przyjęcia przez parlament prezydenckiego projektu „polskiego SAFE 0 proc.”. To niezwykle ważny projekt z punktu widzenia polityki odstraszania agresora i budowania siły Wojska Polskiego – mówił szef klubu PiS Mariusz Błaszczak.
W miniony czwartek prezydent Karol Nawrocki poinformował, że nie podpisze rządowej ustawy wdrażającej unijny mechanizm SAFE. Tydzień wcześniej prezydent wraz z prezesem NBP Adamem Glapińskim zaproponował alternatywę do unijnego SAFE – „Polski SAFE 0 proc.”. Według tej propozycji, w BGK miałby zostać utworzony Polski Fundusz Inwestycji Obronnych, finansowany z zysku Narodowego Banku Polskiego. Projekt ten wpłynął w ubiegły wtorek do Sejmu.
Szef klubu PiS Mariusz Błaszczak ocenił w poniedziałek na konferencji prasowej w Sejmie, że prezydencka propozycja w sprawie SAFE „to niezwykle ważny projekt z punktu widzenia obronności naszego kraju”.
– To niezwykle ważny projekt z punktu widzenia polityki odstraszania agresora, która była prowadzona za rządów PiS, budowania siły polskiego wojska
zaznaczył szef klubu PiS.
Odnosząc się do rządowej ustawy wdrażającej unijny mechanizm SAFE, Błaszczak stwierdził, „że nie powinniśmy kupować problemów, tylko najlepszą na świecie broń”.
– W związku z tym będziemy domagać się tego, żeby prezydencki projekt „Polski SAFE 0 proc.” był przyjęty przez parlament
podkreślił polityk PiS.
W jego ocenie, prezydencka propozycja jest lepsza m.in. dlatego, że nie ma oprocentowania oraz tzw. zasady warunkowości.
W ocenie wiceprezesa PiS Tobiasza Bocheńskiego „to, co słyszymy z ust premiera (Donalda) Tuska i polityków KO, to nie tylko wyprzedawanie polskiej racji stanu, ale również przykład nieprawdopodobnego zaprzaństwa w sferze publicznej”.
– Ludzie, którzy w latach 2007-2015 rozłożyli armię na łopatki i likwidowali jednostki wojskowe, stroją się w szaty patriotyzmu i mówią o Wojsku Polskim. Ludzie, którzy w 2021 r. mówili, że nie ma potrzeby kupowania sprzętu wojskowego, dzisiaj szantażują opinię publiczną opowieściami o wielkim projekcie SAFE i ich wielkim sukcesie
powiedział Bocheński.
W odpowiedzi na weto prezydenta do ustawy wdrażającej SAFE Rada Ministrów przyjęła w piątek uchwałę w sprawie Programu Polska Zbrojna. Upoważnia ona ministra obrony narodowej oraz ministra finansów i gospodarki do reprezentowania polskiego rządu i podpisania w jego imieniu umowy oraz dokumentów dotyczących pożyczki SAFE, którą Bank Gospodarstwa Krajowego zaciągnie na rzecz Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych. Zobowiązania finansowe BGK z tytułu pożyczki SAFE zostaną objęte gwarancją Skarbu Państwa.
Spłata pożyczki – jak wynika z uchwały – nastąpi ze środków, które nie są wliczane do minimalnego limitu wydatków na obronność. To warunek, który obowiązywał również w przypadku przedłożonej prezydentowi ustawy. Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz mówił w piątek w Sejmie, że uchwała zabezpiecza budżet resortu obrony.
Pełnomocniczka rządu ds. SAFE Magdalena Sobkowiak-Czarnecka oceniła w poniedziałek w studiu PAP, że w kwietniu Polska otrzyma pierwsze środki w programie „Polska Zbrojna”; chodzi o 28 mld zł zaliczki. Jak dodała, podpisanie umowy na pożyczki z KE planowane jest na przełom marca i kwietnia.
Ustawa wdrażająca unijny mechanizm dozbrajania SAFE zakładała stworzenie zarządzanego przez Bank Gospodarstwa Krajowego Finansowego Instrumentu Zwiększenia Bezpieczeństwa, za pośrednictwem którego rząd mógłby korzystać z pieniędzy z SAFE – unijnego instrumentu nisko oprocentowanych pożyczek na szybkie zwiększenie obronności państw UE. Według deklaracji rządu 89 proc. z tych środków miałoby trafić do polskich firm zbrojeniowych, a oprócz armii wsparte miały zostać również np. Policja i Straż Graniczna.
Polski wniosek złożony do programu opiewał na 43,7 mld euro i uzyskał akceptację instytucji unijnych. Tym samym Polska została wskazana jako największy beneficjent programu. (PAP)
ero/ rbk/
