W pierwszym sobotnim meczu 7. kolejki PKO BP Ekstraklasy Radomiak bezbramkowo zremisował w Łodzi z miejscowym Widzewem.
W 14. minucie Radomiak był bliski strzelenia bramki, ale Bartłomiej Drągowski obronił uderzenie Rafała Wolskiego. Sześć minut później szkoleniowiec Zielonych musiał dokonać pierwszej zmiany, ponieważ Conrado nabawił się urazu uda. W miejsce Brazylijczyka pojawił się Abdoul Tapsoba. W 24. minucie ponownie było gorąco pod bramką gospodarzy, ale Ronaldo Lumungo zmarnował dobrą okazję. Napastnik gości zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału i ostatecznie stracił piłkę.
W 30. minucie gospodarze przeprowadzili kontratak trzech na dwóch, ale na szczęście dla Radomiaka piłkarze w czerwonych strojach pogubili się w polu karnym i niedokładnie podawali do siebie. Osiem minut później Luquinhas prostopadłym podaniem uruchomił wbiegającego w pole karne Tapsobę, ale 25-latkowi nie wyszedł strzał.
Po zmianie stron, w 48. minucie, Widzew oddał pierwszy celny strzał w meczu. Uderzenie Karola Świderskiego obronił jednak Filip Majchrowicz. W 53. minucie Rafał Wolski ponownie sprawdził refleks golkipera gospodarzy, ale z tego pojedynku ponownie górą wyszedł Drągowski.
W 78. minucie Radomiak zdobył bramkę, ale po długiej wideoweryfikacji sędzia anulował gola. Zieloni w końcówce mieli jeszcze znakomitą okazję, jednak pojedynku sam na sam z Drągowskim nie zdołał wygrać Ronaldo Lumungo.
Radomiak z ośmioma punktami zajmuje dwunaste miejsce w tabeli. Zieloni w następnym meczu podejmą Piasta Gliwice.
Widzew Łódź – Radomiak Radom 0:0

