Duże siły policji pojawiły się w piątek, 30 października, na terenie siedziby Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie. W tym samym czasie poinformowano o odsunięciu od wykonywania czynności służbowych prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Kierowanie Trybunałem miała przejąć Anna Korwin-Piotrowska. Dotychczasowe kierownictwo TK uznaje te działania za bezprawne, natomiast policja podkreśla, że jej obecność ma wyłącznie zapewnić bezpieczeństwo i porządek publiczny.
Sytuacja wokół Trybunału Konstytucyjnego gwałtownie zaostrzyła się w piątek po południu. Przed budynkiem przy al. Szucha w Warszawie od dłuższego czasu trwa protest środowisk sprzeciwiających się zmianom w składzie i funkcjonowaniu Trybunału. 30 października na miejscu pojawiły się znaczne siły policji.
Komenda Stołeczna Policji przekazała, że funkcjonariusze realizują „czynności ustawowe” na terenie siedziby Trybunału, ale – według policyjnego komunikatu – nie znajdują się w samym budynku TK.
Policja poinformowała, że działania podjęto m.in. w związku z pismem Anny Korwin-Piotrowskiej. Miała ona wskazać na możliwość wystąpienia zagrożenia dla życia lub zdrowia sędziów i pracowników Trybunału oraz ryzyko zakłócenia porządku publicznego. Osobną korespondencję skierował do Komendy Głównej Policji prokurator generalny Waldemar Żurek, prosząc o zwrócenie szczególnej uwagi na bezpieczeństwo TK w związku z trwającymi protestami.
Incydenty podczas protestu
Według policji w rejonie zgromadzenia doszło również do incydentów. Funkcjonariusze informowali m.in. o rzucaniu w policjantów niebezpiecznymi przedmiotami. W związku z tym podejmowane były działania mające przywrócić porządek oraz zapewnić bezpieczeństwo osobom znajdującym się na miejscu.
Przed Trybunałem znajdują się przedstawiciele środowisk prawicowych, m.in. Prawa i Sprawiedliwości, Ruchu Obrony Granic oraz Klubów „Gazety Polskiej”. Protesty przed siedzibą TK trwają już od kilku tygodni. Ich uczestnicy sprzeciwiają się działaniom obecnej większości parlamentarnej dotyczącym Trybunału oraz kwestionują status części nowych sędziów.
Szczególnie napięta sytuacja miała miejsce również 14 października, gdy do siedziby TK przyjechał Maciej Berek, wybrany przez Sejm na sędziego Trybunału. Wtedy przed budynkiem doszło do przepychanek z policją, a trzy osoby zostały zatrzymane.
Święczkowski i Sochański odsunięci od czynności
Najważniejszym wydarzeniem piątkowego popołudnia było jednak pojawienie się na stronie Trybunału Konstytucyjnego informacji o zarządzeniu przerwy w wykonywaniu czynności służbowych przez prezesa TK Bogdana Święczkowskiego oraz wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego.
Według informacji przekazywanych mediom decyzja została oparta na art. 130 ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych. Przepis przewiduje możliwość natychmiastowego odsunięcia sędziego od wykonywania obowiązków, jeżeli wymagają tego powaga sądu lub istotne interesy służby.
Kierowanie Trybunałem miała przejąć Anna Korwin-Piotrowska, wskazywana przez grupę sędziów wybranych przez obecny Sejm jako sędzia z najdłuższym stażem. Informację taką przekazali mediom m.in. Maciej Taborowski, Magdalena Bentkowska i Maciej Berek.
W uzasadnieniu działań wobec Święczkowskiego i Sochańskiego wskazywano m.in. na spór dotyczący niedopuszczania części wybranych przez Sejm sędziów do wykonywania obowiązków oraz funkcjonowania Zgromadzenia Ogólnego TK.
Dwie strony sporu o Trybunał
Status nowych sędziów i legalność podejmowanych obecnie działań są przedmiotem ostrego sporu prawnego i politycznego.
Na oficjalnym profilu Trybunału Konstytucyjnego w serwisie X pojawił się komunikat, według którego miało dojść do „bezprawnego przejęcia strony internetowej” TK. Wpis głosił, że prezesem pozostaje Bogdan Święczkowski, a wiceprezesem Bartłomiej Sochański. Zakwestonowano również status Anny Korwin-Piotrowskiej jako sędziego TK. Autorzy komunikatu określili działania drugiej strony jako „zamach stanu”.
Z kolei obecna większość parlamentarna stoi na stanowisku, że osoby wybrane przez Sejm powinny zostać dopuszczone do wykonywania obowiązków sędziów Trybunału. Spór narósł po odmowie dopuszczenia części z nich do orzekania przez dotychczasowe kierownictwo TK.
Kolejnym punktem zapalnym stało się ślubowanie Macieja Berka. 14 października wybrany przez Sejm sędzia złożył ślubowanie w Sejmie z formułą, że czyni to „wobec Prezydenta”, mimo że Karol Nawrocki nie uczestniczył w uroczystości. Kancelaria Prezydenta później zakwestionowała skuteczność tej procedury, a dotychczasowe kierownictwo TK nie dopuściło Berka do orzekania.
Prokurator Generalny chce uchylenia immunitetów
Wydarzenia zbiegły się również z działaniami Prokuratora Generalnego Waldemara Żurka.
Jak poinformowano w piątek, do Trybunału przekazano pięć wniosków dotyczących uchylenia immunitetów. Cztery dotyczą Bogdana Święczkowskiego, a jeden Bartłomieja Sochańskiego. Według przekazanych informacji dokumentacja ma liczyć 224 strony i obejmować dodatkowo 50 tomów akt.
To właśnie w związku z planowanymi czynnościami i napiętą sytuacją wokół Trybunału Anna Korwin-Piotrowska zwróciła się wcześniej do policji o zapewnienie bezpieczeństwa.
Kaczyński przed Trybunałem. Mówi o „zamachu”
Na miejscu pojawili się również politycy Prawa i Sprawiedliwości, w tym Jarosław Kaczyński.
Prezes PiS nazwał działania wokół Trybunału „zamachem na Trybunał Konstytucyjny” i zaapelował do prezydenta Karola Nawrockiego, aby wykorzystał swoje konstytucyjne kompetencje do powstrzymania działań, które – w ocenie Kaczyńskiego – zagrażają niezależności TK.
Policja jednoznacznie odrzuca natomiast twierdzenia, jakoby jej funkcjonariusze „przejmowali” Trybunał. W wydanym komunikacie podkreślono, że policjanci wykonują wyłącznie zadania związane z bezpieczeństwem i porządkiem publicznym oraz że nie znajdują się w budynku TK.
Prezydent Nawrocki przerwał podróż do Senegalu
Sytuacja wywołała także reakcję prezydenta Karola Nawrockiego.
Głowa państwa była w drodze do Senegalu, gdzie miała rozpocząć wizytę roboczą poświęconą m.in. współpracy gospodarczej i polskim staraniom o stałą obecność w grupie G20.
Po otrzymaniu informacji o wydarzeniach w Warszawie Nawrocki poinformował jednak, że przerywa podróż i wraca do kraju.
– W takim momencie Prezydent musi być w Polsce. Przerywam lot do Senegalu. Wracam – przekazał, cytowany przez media.
Artykuł opisuje stan wydarzeń na wieczór 30 października 2026 roku. Sytuacja może ulec zmianie wraz z kolejnymi komunikatami Trybunału, policji, Prokuratora Generalnego i Kancelarii Prezydenta.


