Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie uznał, że mieszkańcy mają prawo uzyskać informacje o dniach, w których prezydent miasta, jego zastępcy, sekretarz czy skarbnik nie świadczyli pracy z powodu urlopu lub zwolnienia lekarskiego. Wyrok może mieć znaczenie nie tylko dla Lublina, ale również dla innych samorządów w Polsce. Także dla Radomia, gdzie w przeszłości pojawiały się pytania dotyczące aktywności prezydenta miasta.
Sprawa rozpoczęła się od wniosku złożonego przez Fundację Wolności do Urzędu Miasta Lublin. Organizacja chciała uzyskać informacje o konkretnych dniach nieobecności prezydenta miasta, jego zastępców, sekretarza oraz skarbnika, a także o formalnej podstawie tej nieobecności, np. urlopie wypoczynkowym czy zwolnieniu lekarskim.
Lubelski magistrat uznał jednak, że takie informacje nie stanowią informacji publicznej. Argumentowano, że dane te pochodzą z dokumentacji pracowniczej i dotyczą sfery zarządzania personelem.
Z takim stanowiskiem nie zgodziła się Fundacja Wolności, kierując sprawę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.
Sąd przyznał rację fundacji. W uzasadnieniu wskazano, że informacje dotyczące dni nieobecności osób pełniących najważniejsze funkcje publiczne oraz formalnej podstawy tych nieobecności mają charakter informacji publicznej. Zdaniem sądu mieszkańcy mają prawo wiedzieć, kiedy osoby odpowiedzialne za zarządzanie miastem wykonywały swoje obowiązki, a kiedy przebywały na urlopie lub zwolnieniu lekarskim.
Jednocześnie sąd podkreślił, że jawność nie obejmuje szczegółowych informacji dotyczących stanu zdrowia czy prywatnych okoliczności związanych z nieobecnością.
Temat dostępu do informacji dotyczących pracy osób pełniących funkcje publiczne pojawiał się również w Radomiu.
W ubiegłym roku nasza redakcja zwróciła się do Urzędu Miejskiego z wnioskiem o udostępnienie informacji dotyczących aktywności prezydenta Radosława Witkowskiego. Było to związane z pojawiającymi się pytaniami mieszkańców oraz radnych opozycji dotyczącymi nieobecności prezydenta podczas części sesji Rady Miejskiej.
W ramach wniosku pytaliśmy m.in. o spotkania, wydarzenia, uroczystości i inne aktywności z udziałem prezydenta oraz o sposób prowadzenia jego kalendarza służbowego.
W odpowiedzi urząd poinformował, że terminarz spotkań prezydenta stanowi dokument wewnętrzny i nie podlega udostępnieniu w trybie informacji publicznej.
Jak przekazał magistrat, jest to dokument techniczny służący organizacji pracy i planowaniu spotkań, a nie dokument odzwierciedlający stan faktyczny.
Przypomnijmy:
Orzeczenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie nie dotyczy bezpośrednio Radomia, jednak może być istotnym głosem w dyskusji o granicach jawności życia publicznego.
Sąd wyraźnie wskazał, że informacje związane z wykonywaniem funkcji publicznych przez najważniejszych samorządowców podlegają społecznej kontroli. Oznacza to, że mieszkańcy mają prawo wiedzieć, kiedy osoby zarządzające miastem wykonują swoje obowiązki, a kiedy są nieobecne z przyczyn formalnych.
Źródło: Lublin112.pl / Fot. Radom


