Na czasie Podcasty twojradom.pl Polityka Radom i okolice Społeczeństwo Wyróżnione Wywiady

Daniel Wydra: Młodzi i Radom, a nie głosowanie zgodnie z partyjnym przekazem

– Chcę, żeby młodzi ludzie chcieli tutaj zostać. Chciałbym skończyć też z partyjnictwem, aby praca polityka, była pracą dla miasta i dla społeczeństwa. Dlatego właśnie startuję z ramienia stowarzyszenia, a nie z ramienia partii. Dlatego startuję z ludźmi godnymi zaufania, którzy, kolokwialnie mówiąc, nie są skażeni żadną partią polityczną. Podsumowując, młodzi i Radom, a nie głosowanie zgodnie z partyjnym przekazem – mówił Daniel Wydra, utytułowany tancerz oraz kandydat do Rady Miejskiej w Radomiu, w rozmowie z Adamem Szabelakiem. W trakcie wywiadu poruszono temat tańca, programu wyborczego, a także problemów w mieście.

Zachęcamy do wysłuchania rozmowy w formie podcastu na naszym kanale na YouTube. Jeżeli spodobał Ci się ten materiał podziękuj za niego redakcji twojradom.pl i postaw nam kawę.

Dzisiaj naszym gościem jest Daniel Wydra. Jak przeczytać możemy na stronie kandydata na prezydenta Radomia Roberta Prygla, „chłopak do tańca i do różańca”. Dosyć ciekawe przedstawienie. Czy mógłby Pan to jakoś rozwinąć?

Zgadzam się z tym. Od wielu lat tańczę taniec towarzyski. Prowadzę teraz zajęcia dla dzieci i młodzieży i powiem szczerze, że bardzo dużo osób o mnie w ten sposób mówi. Do końca nie jestem przekonany dlaczego, ale może dlatego, że tak zarażam wszystkich pozytywną energią. Ludzie bardzo pozytywnie oceniają moje zajęcia, może też to jest powód.

Chyba też pewne sukcesy udało się panu osiągnąć w tańcu, tak?

Tak, od 16 lat tańczę taniec towarzyski i brałem udział w wielu turniejach krajowych oraz międzynarodowych. Osiągnąłem bardzo dużo sukcesów na mistrzostwach Polski czy mistrzostwach Europy. Bardzo dużo tego było. Nawet nie jestem w stanie tego zliczyć.

Czyli już mamy pierwszy punkt, bo kandyduje też Pan na radnego Rady Miejskiej. Możemy się dowiedzieć, że jest pan osobą chyba ciężko pracującą, prawda? 16 lat regularnego trenowania tańca, sukcesy w tej dziedzinie. To jest już fajna referencja. Tutaj pytanie – dlaczego utytułowany tancerz chce zostać radnym Rady Miejskiej w Radomiu?

Uważam, że przez 16 lat trenowania tańca towarzyskiego wytrenowałem w sobie tzw. umiejętności miękkie, takie jak umiejętność komunikacji czy empatii. Uważam, że w pracy radnego to jest bardzo potrzebne, żeby umieć się komunikować z ludźmi, umieć ich słuchać i reprezentować różnorodne interesy społeczne w ten sposób.

Ta odpowiedź pokrywa z kolejnym pytaniem o doświadczenie i umiejętności. Zarządzanie miastem to jest bardzo konkretna rzecz. Tu mieszka 200 tysięcy ludzi. Miasto ma miliard złotych długu, są prowadzone różne inwestycje, które wpływają na życie codzienne bardzo wielu ludzi. Do tego potrzeba umiejętności i kompetencji. Pytanie – jakie ma Pan umiejętności i kompetencje? Co może pan zaoferować radomianom?

Jestem studentem prawa na radomskiej uczelni i uważam, że w Radzie Miejskiej potrzeba ludzi przede wszystkim z wykształceniem prawniczym. Oczywiście nie umniejszam żadnemu radnemu, bo na pewno są to ludzie z doświadczeniem, jednak wiedza prawnicza może bardzo pomóc. W Radzie Miejskiej mogę się bardzo przydać. Umiejętności prawnicze to na pewno bardzo duży walor i wartość sama w sobie dla takiego przyszłego, mam nadzieję, radnego miasta.

Wśród punktów programowych „Drużyny Prygla”, a więc i Pana, ponieważ jest Pan częścią tej drużyny, możemy znaleźć takie postulaty jak na przykład audyt miasta. Słowo dosyć popularne i w polityce ogólnokrajowej, i w naszej polityce lokalnej. Co tu audytować i dlaczego?

Powinniśmy przeprowadzić audyt miasta przede wszystkim dlatego, żeby wiedzieć jak rozwiązać pewne problemy. Powinniśmy również przeprowadzić audyt niektórych spółek. Przykładowo zadłużenie miasta wynosi miliard złotych. Miasto musi wiedzieć jak te problemy rozwiązać i jak w ogóle się tym zająć.

Czy tym chciałby się Pan zajmować jako radny, do tego wykorzystać swoją prawniczą wiedzę?

Tak, myślę, że wiedza prawnicza się do tego przyda.

Kolejnym punktem programowym jest zatrzymanie młodych w Radomiu. Mówi się bardzo dużo o tym, że Radom się wyludnia, z Radomia wyjeżdżają młodzi ludzie. Pan, jako człowiek młody, w tym Radomiu pozostał i studiuje na radomskiej uczelni, pokazuje więc, że da się tutaj żyć, da się tutaj funkcjonować. Będzie miał Pan pewnie jakieś spojrzenie świeże na ten temat. Czy ma Pan tutaj jakieś przemyślenia, jakieś swoje obserwacje?

Tak. Jak już wspomnieliśmy, studiuję tutaj i pracuję. Widzę, że miasto nie jest po prostu konkurencyjne w porównaniu z innymi miastami. Młodzi ludzie stąd wyjeżdżają za chlebem, za pracą, za lepszymi warunkami. Nie widzą perspektyw w tym miejscu. Dla takich młodych osób to miasto stało się po prostu memem i uważam, że czas z tym skończyć. Młodzi ludzie stąd wyjeżdżają właśnie za chlebem, za pracą, za lepszymi warunkami, za uczelnią, no po prostu nie widzą perspektyw w tym miejscu, nie mogą znaleźć pracy, czy po prostu nie chcą się studiować na naszej uczelni.

Jak poprawić tę sytuację?

Przede wszystkim musimy wyjść do ludzi. Musimy ich słuchać i przyjmować od nich ocenę i konstruktywną krytykę. Jeżeli obywatele chcą unowocześnienia radomskiej uczelni, to powinniśmy o to zadbać. Pan prezydent Robert Prygiel wskazuje w jednym ze swoich punktów, że powinniśmy zadbać o naszą uczelnię, o naszych specjalistów, żeby zachęcić młodych ludzi do przyjeżdżania tutaj oraz do studiowania w naszym mieście, a nie uciekania do Warszawy.

Nie wiem, czy słyszał Pan, ale w radomskim szpitalu studenci z Warszawy mają praktyk, a nie studenci z Radomia.

A radomscy studenci gdzie wyjeżdżają?

Radomscy studenci po prostu uciekają stąd do innych miast, bo uważają, że tutaj nie ma sensu studiować.

Stąd też zapewne ten trzeci postulat Drużyny Prygla, czyli stworzenie szpitala klinicznego, szpitala uniwersyteckiego, który będzie zintegrowany z radomską uczelnią. Drużyna Prygla postuluje jeszcze bezpłatną komunikację miejską, strategię miasta 15-minutowego dla Radomia, a także zwiększenie poziomu bezpieczeństwa i porządku w naszym mieście. Część postulatów omówiliśmy szczegółowo, część tutaj została przez nas przywołana. Którymi z nich chce się Pan zajmować jako przyszły radny? Jakie będą pana cele i priorytety jako radnego?

Myślę, że przede wszystkim chciałbym się skupić na młodych ludziach, bo oni muszą chcieć tutaj przyjeżdżać i pozostać. Ja też jestem młodym człowiekiem i uważam, że potrzebujemy takich włodarzy, którzy sprawią, że o Radomiu będzie mówiło się z dumą. Jeśli chodzi o cele osobiste, to chcę, żeby młodzi ludzie chcieli tutaj zostać. Chciałbym skończyć też z partyjnictwem, tak aby praca polityka, była pracą dla miasta i dla społeczeństwa. Dlatego właśnie startuję z ramienia stowarzyszenia, a nie z ramienia partii. Dlatego startuję z ludźmi godnymi zaufania, którzy, kolokwialnie mówiąc, nie są skażeni żadną partią polityczną. Podsumowując, młodzi i Radom, a nie głosowanie zgodnie z partyjnym przekazem.

Przed jakimi wyzwaniami stoi dzisiejszy Radom?

Jeśli chodzi o wyzwania, to przede wszystkim uważam, że pierwszym takim wyjściem do podjęcia jakichkolwiek konkretnych działań jest przeprowadzenie audytu miasta. Musimy wiedzieć, na czym stoimy, żeby móc w ogóle mówić o jakichkolwiek rozwiązaniach. Musimy wyjść do ludzi, musimy słuchać obywateli i przyjmować cenną i konstruktywną krytykę. Jeżeli obywatele chcą unowocześnienia radomskiej uczelni, to zadbajmy o to. Jeżeli obywatele narzekają na radomski szpital, to obowiązkiem prezydenta i radnych miasta jest udanie się do tego szpitala, bezpośrednie stwierdzenie nieprawidłowości i bolączek tego miejsca, określenie celów i wdrożenie działań naprawczych.

Wiem to z własnego doświadczenia, dlatego, że moja szwagierka w zeszłym roku trafiła do szpitala i miała poważny zabieg bez znieczulenia. A ja się pytam, dlaczego? Być może dlatego, że radomskiego szpitala nie było stać na takie znieczulenie? Nie jestem w stanie tego stwierdzić na ten moment, dlatego, że nie mam audytu miasta. Uważam, że obecnie rządzący nie podają wszystkich informacji. Władza nie jest transparentna. Mam taki kolejny przykład. Nie wiem, czy pan wiedział, że u zbiegu ulic 11 listopada i Struga znajduje się muzeum. Wiedział Pan?

Nie.

Tam znajduje się pewien warsztat samochodowy pana Artura Rembowskiego. Nawiasem mówiąc polecam, ale wracając do rzeczy. Pan Artur prowadzi Muzeum Służb Mundurowych i Techniki Użytkowej. Tam znajdują się setki eksponatów związanych z okresem PRL-u. Oprócz tego Pan Artur ma zabytkowe auta. Wielokrotnie zwracał się do miasta o pomoc w rozpromowaniu go. Jak myśli Pan, jaki był tego efekt, skoro nawet Pan tego nie wie?

Myślę, że zerowy.

No właśnie. Moim zdaniem to są prawdziwe problemy zwykłych ludzi. Powinniśmy właśnie do nich wychodzić, słuchać ich problemów, a następnie je rozwiązywać. Przykład właśnie pana Artura, czy mojej szwagierki, to jest zaledwie wierzchołek góry lodowej.

Uważam, że w Radomiu mamy wielu wspaniałych ludzi, którzy nie mają w ogóle tej pomocy od miasta. Na przykład są młodzi przedsiębiorcy, jak Michał Ankiewicz, który prowadzi szkołę tańca. Czemu miasto nie może wspomóc, ułatwić życia takim przedsiębiorcom, chociażby ich promując. Myślę, że to naprawdę dużo by zmieniło. Podsumowując temat rozwiązywania problemów. Na ten moment nie jestem w stanie stwierdzić, jak je rozwiązać, dlatego, że nie mam audytu miasta. Chciałbym zaapelować do obywateli, żeby głosowali nie za dobrą zmianą, a za tą jeszcze lepszą. Make Radom Great Again.

Gdzie można oddać na Pana głos?

Startuję z okręgu pierwszego. To są osiedla Śródmieście, Planty, Miasto Kazimierzowskie i XV-lecie.

Serdecznie dziękuję za rozmowę.

Dziękuje.