Radom i okolice Społeczeństwo

Imieniny Hospicjum Królowej Apostołów w Sołtykowie już jutro! Zaplanowano spotkanie wolontariuszy i darczyńców

Hospicjum Królowej Apostołów zaprasza na „Imieniny Hospicjum”, które odbędą się 23 maja 2026 roku w Sołtykowie przy ul. Głównej 116.

Wydarzenie rozpocznie się o godz. 12.00 „godziną dziękczynienia” za posługę wolontariuszy oraz wsparcie darczyńców, dobrodziejów i przyjaciół hospicjum. Spotkanie odbędzie się w ramach tworzonej „wioski hospicyjnej”.

Organizatorzy zachęcają uczestników do przyniesienia własnych potraw, takich jak ciasta, sałatki i przekąski, które mają uświetnić wspólne spotkanie. W imieniu organizatorów zaproszenie kieruje ks. Marek Kujawski SAC, duszpasterz hospicjum.

Przypomnijmy, że historia domowego Hospicjum Królowej Apostołów związana jest z osobą ks. Marka Kujawskiego – pallotyna. Ks. Marek do Radomia przybył w 2003 roku ze Szczecina, gdzie od 1987 r. był duszpasterzem szczecińskiego hospicjum i zarazem jego założycielem, a także budowniczym Domu Hospicyjnego, jedynego do dziś na Pomorzu Zachodnim. Dobrze znał problemy i potrzeby osób chorych, jak i ich rodzin. Po zapoznaniu się ze środowiskiem radomskim, podzielił się z wiernymi z parafii św. Józefa na Młodzianowie swoim doświadczeniem i zarazem pomysłem utworzenia w naszym mieście pierwszego domowego hospicjum. Zaprosił chętnych do współtworzenia hospicjum. Na pierwsze spotkanie organizacyjne przyszło ponad 70 osób, z których do dnia dzisiejszego zostało 7 osób, w tym lekarz spod Myślenic koło Krakowa.

Na starej plebani przy parafii św. Józefa na Młodzianowie zaczęli spotykać się pierwsi wolontariusze, którzy przybyli na zaproszenie księdza. Byli to uczniowie, studenci, ale wśród tej grupy nie zabrakło również osób starszych, posiadających już duży bagaż doświadczeń życiowych. Na kolejnym spotkaniu organizacyjnym spośród zebranych wolontariuszy wybrana została piętnastoosobowa grupa, która stała się organem założycielskim Domowego Hospicjum. Opracowano statut hospicjum, zarejestrowany w 2004 roku. Jednocześnie ks. Marek poszukiwał chętnych do wolontariatu, głosząc homilie w sąsiednich parafiach. Podczas kazań mówił o zasadach opieki nad chorymi w stanie terminalnym, oraz o wymaganiach, jakim będą musieli sprostać przyszli wolontariusze.

Chętnych, którzy chcieli pomagać drugiemu człowiekowi, przybywało. Część z nich rozpoczęła prace porządkowe w siedzibie hospicjum – starej pallotyńskiej plebani – pozostali, w szczególności ci, którzy deklarowali chęć chodzenia do chorych, brali udział w różnego rodzaju szkoleniach, które były prowadzone przez wolontariuszy z zaprzyjaźnionego Hospicjum Cordis z Mysłowic. Podczas tych szkoleń przyszli wolontariusze pod okiem doświadczonej kadry nabywali umiejętności i praktyki w opiece nad chorym.

Do hospicjum zaczęły zgłaszać się pierwsze rodziny prosząc o pomoc w opiece nad swoimi bliskimi, którzy byli w terminalnym okresie choroby nowotworowej. W tym samym czasie rozpoczęły się pierwsze wyjazdy do domu chorego. W skład zespołu wyjazdowego wchodził ksiądz, lekarz, pielęgniarka i wolontariusze niemedyczni. Od samego początku opiekę duchową nad chorymi sprawuje ks. Marek. Nie można też zapomnieć o zaprzyjaźnionych księżach diecezjalnych, którzy w swoim czasie wolnym wspierali i wspierają hospicjum, a także o klerykach radomskiego seminarium, którzy chętnie dołączają do zespołów.