Inwestycje Radom i okolice Społeczeństwo

Inwestycja przy przystanku kolejowym Radom Gołębiów w ogniu krytyki. „Powstał system schodów, pochylni i 17 zakrętów”

Radomskie Bractwo Rowerowe ponownie zwraca uwagę na sposób zaprojektowania przejścia pod torami przy przystanku kolejowym Radom Gołębiów. Zdaniem społeczników argumenty, które przed laty uniemożliwiły budowę prostego tunelu pieszo-rowerowego, dziś kontrastują z zakresem prac prowadzonych przy budowie kolejnego odcinka trasy N-S.

Radomskie Bractwo Rowerowe ponownie zwraca uwagę na sposób zaprojektowania przejścia pod torami przy przystanku kolejowym Radom Gołębiów. Zdaniem społeczników argumenty, które przed laty uniemożliwiły budowę prostego tunelu pieszo-rowerowego, dziś kontrastują z zakresem prac prowadzonych przy budowie kolejnego odcinka trasy N-S.

Bractwo Rowerowe opublikowało w mediach społecznościowych wpis, w którym porównało realizowaną obecnie budowę kolejnego etapu trasy N-S z wcześniejszą inwestycją przy przystanku kolejowym Radom Gołębiów.

Społecznicy zwracają uwagę, że podczas budowy nowej jezdni możliwe okazało się przełożenie czynnego ciepłociągu składającego się z dwóch rur o średnicy 600 mm. Prace te wiążą się z czasowym wyłączeniem dostaw ciepła dla mieszkańców kilkudziesięciu budynków.

Według Bractwa Rowerowego kilka lat temu podobnej determinacji zabrakło przy projektowaniu przejścia pod torami przy przystanku Radom Gołębiów.

– Gdy jednak pojawiła się potrzeba wykonania prostego, bezschodowego tunelu pieszo-rowerowego przy przystanku Radom Gołębiów, jako przeszkodę ówczesny zastępca prezydenta wskazał konieczność przełożenia gazociągu o średnicy 200 mm

napisano we wpisie.

W ocenie organizacji efektem tej decyzji było powstanie rozbudowanego układu pochylni i schodów.

– Zamiast prostego połączenia powstał system pochylni, schodów i aż 17 zakrętów. Aby pokonać odległość wynoszącą w linii prostej około 60 metrów, rowerzyści, osoby z niepełnosprawnościami czy rodzice z wózkami muszą nadrabiać drogę i pokonywać kolejne bariery

podkreślają społecznicy.

Autorzy wpisu stawiają pytanie, czy wszyscy użytkownicy dróg są traktowani przez miejskie instytucje w jednakowy sposób. Ich zdaniem inwestycje drogowe dla samochodów częściej otrzymują priorytet niż rozwiązania przeznaczone dla pieszych i rowerzystów.

Zobacz też:

Do dyskusji włączyli się również internauci. Część komentujących wskazywała na problemy z dostępnością dla osób z niepełnosprawnościami oraz trudności w korzystaniu z pochylni zimą.

Krytyczną opinię przedstawił także profil „Klub Miłośników Kolei – Kolej na Radom”, który zwrócił uwagę na niewykorzystany potencjał przystanku Radom Gołębiów.

– Ogromna szkoda tej zmarnowanej szansy dobrego skomunikowania przystanku Radom Gołębiów. Mieć taką szansę! Duże osiedle, przystanek tuż obok, ulicę Kozienicką i dojazd do innych dzielnic jak i do miejscowości podradomskich. I tak to zmarnować! Ani wygodnego wyjścia z peronu na Kozienicką, ani dojścia do autobusów, brak przystanków w obie strony, brak końcowego, brak parkingu, brak dojścia do osiedla… Czy coś tam jeszcze można było zrobić gorzej niż jest? 

napisano.

Autorzy wpisu wskazują również na brak pełnej integracji przystanku kolejowego z komunikacją miejską oraz infrastrukturą towarzyszącą.

Źródło: Facebook / Bractwo Rowerowe