Pracownicy elektrowni, sieci przesyłowych i dystrybucyjnych, elektrycy, elektronicy, związkowcy, emeryci oraz ich rodziny z całej Polski spotkali się na Jasnej Górze podczas 41. Ogólnopolskiej Pielgrzymki Energetyków, Elektryków i Elektroników. Tegoroczne pielgrzymowanie odbyło się 22 i 23 sierpnia pod hasłem „Uczniowie – Misjonarze”. Obok modlitwy i podziękowania za pracę mocno wybrzmiała dyskusja o przyszłości polskiej energetyki, bezpieczeństwie zatrudnienia i odpowiedzialności za ludzi ponoszących koszty transformacji. Te kwestie mają szczególne znaczenie również dla regionu radomskiego, gdzie właśnie trwa wielka przebudowa Elektrowni Kozienice, której pracownicy również licznie stawili się przed obrazem Matki Bożej Jasnogórskiej.
Tysiące kilometrów sieci, elektrownie, elektrociepłownie, stacje, dyspozytornie i całodobowe brygady pogotowia energetycznego. Na co dzień ich pracę zauważamy przede wszystkim wtedy, gdy przestaje płynąć prąd. Raz w roku przedstawiciele tego środowiska spotykają się jednak na Jasnej Górze.
W dniach 22–23 sierpnia odbyła się 41. Pielgrzymka Energetyków, Elektryków i Elektroników. Jej organizatorami były Katolickie Stowarzyszenie Energetyków „Nazaret” i Krajowe Duszpasterstwo Energetyków. Tegoroczne hasło – „Uczniowie – Misjonarze” – nawiązywało do potrzeby nieustannego rozwoju, ale także traktowania pracy jako służby drugiemu człowiekowi.
Pielgrzymka rozpoczęła się w sobotę spotkaniem w Auli o. Kordeckiego. W programie znalazły się następnie m.in. Droga Krzyżowa na jasnogórskich wałach, Apel Jasnogórski i nocne czuwanie w Kaplicy Matki Bożej. Głównym punktem niedzielnych obchodów była Msza święta o godz. 11.00 na jasnogórskim Szczycie.
„Łączy nas etos służby”
Jednym z najbardziej wyrazistych akcentów tegorocznego spotkania było powitanie energetyków przygotowane przez Pawła Szczeszka, byłego prezesa Enei i Taurona.
Już na początku zwrócił on uwagę na niezwykłą różnorodność środowiska – od ludzi pracujących bezpośrednio przy wytwarzaniu i przesyle energii, przez monterów, automatyków i dyspozytorów, po specjalistów od telekomunikacji i cyberbezpieczeństwa.
Wszystkich ma jednak łączyć coś więcej niż nazwa przedsiębiorstwa:
„Łączy nas etos służby”.
– Energetyka nigdy nie była wyłącznie działalnością gospodarczą. Nie jest tylko produktem sprzedawanym na rynku. Energia to warunek funkcjonowania państwa, szpitali, szkół, przedsiębiorstw, wodociągów, kolei i domów polskich rodzin – podkreślono w powitaniu. Jego autor zakończył tę część krótkim zdaniem: „A za każdym megawatem energii stoi człowiek”.
To właśnie człowiek był głównym tematem wystąpienia. Przypomniano o monterach pracujących podczas wichur i opadów, dyspozytorach ponoszących odpowiedzialność za ciągłość dostaw oraz ludziach spędzających święta i noce na dyżurach.
Jedno zdanie szczególnie dobrze oddawało sens tej pracy:
„Kiedy Polska śpi — energetycy czuwają”.
Podziękowania skierowano również do rodzin pracowników oraz emerytów, którzy przez dziesięciolecia budowali polski system energetyczny. Autor wystąpienia zaznaczył, że doświadczenia starszego pokolenia nie można odrzucać tylko dlatego, że pojawiają się nowe technologie i kolejne strategie transformacji.
Transformacja, ale nie przeciwko pracownikom
Współczesne problemy branży były jednym z najważniejszych tematów całej pielgrzymki. Marian Zarosa, przewodniczący Katolickiego Stowarzyszenia Energetyków „Nazaret”, mówił o rosnących cenach energii, braku jasnej wizji rozwoju części sektora oraz obawach pracowników o przyszłość miejsc pracy. Podkreślał jednocześnie, że praca energetyka pozostaje służbą – energia potrzebna jest ludziom niezależnie od godziny, pory roku czy warunków pogodowych.
Do tych obaw bardzo mocno nawiązywało powitanie Pawła Szczeszka.
Nie kwestionowano potrzeby modernizacji. Wskazano wprost na rozwój odnawialnych źródeł energii, energetyki jądrowej, magazynów energii i cyfryzacji. Postawiono jednak warunek:
„Nie ma sprawiedliwej transformacji bez sprawiedliwości wobec pracownika”.
– Nie ma odpowiedzialnej modernizacji bez dialogu z ludźmi. Nie ma bezpiecznej energetyki bez poczucia bezpieczeństwa tych, którzy ją tworzą – mówił Szczeszek.
W dalszej części padły słowa znacznie wykraczające poza okolicznościowe wystąpienie. Były prezes dwóch największych grup energetycznych zwrócił uwagę, że wynik finansowy jest potrzebny, ale nie może stać się jedynym kryterium oceny przedsiębiorstwa strategicznego.
„Arkusz kalkulacyjny nie odczuje lęku przed utratą pracy. (…) Tabela nie ma rodziny, zobowiązań ani marzeń. Człowiek — ma”.
„Pracownik nie jest kosztem”
Jeszcze mocniej wybrzmiał fragment dotyczący relacji zarządów przedsiębiorstw ze stroną społeczną.
„Pracownik nie jest kosztem, który należy minimalizować. Pracownik jest współtwórcą wartości przedsiębiorstwa”.
W wystąpieniu podkreślono także rolę związków zawodowych i porozumień społecznych. Szczeszek zaznaczył, że związki nie powinny być postrzegane jako przeciwnik przedsiębiorstwa, lecz jako reprezentacja ludzi odpowiadających za jego codzienne funkcjonowanie.
Jedno z najkrótszych zdań było jednocześnie jednym z najmocniejszych:
„Prawdziwy dialog zaczyna się przed jej podjęciem” – w odniesieniu do decyzji dotyczących pracowników.
Wśród postulatów pojawiło się zapewnienie ludziom realnego dostępu do nowych kwalifikacji i miejsc pracy. Transformacja – argumentował autor powitania – powinna wykorzystywać kompetencje zdobywane przez energetyków przez dziesięciolecia, zamiast uznawać je za zbędne wraz ze zmianą technologii.
„Nie wystarczą hasła. Potrzebne są zobowiązania. Nie wystarczą deklaracje o sprawiedliwej transformacji. Potrzebne są sprawiedliwe decyzje”.
Temat szczególnie aktualny pod Radomiem
Słowa o transformacji i bezpieczeństwie zatrudnienia mają bardzo konkretny wymiar dla ziemi radomskiej.
W Świerżach Górnych działa Elektrownia Kozienice – Enea Wytwarzanie, jeden z najważniejszych zakładów przemysłowych w tej części kraju. W 2026 roku rozpoczęła się tam jedna z największych inwestycji energetycznych w Polsce – budowa dwóch nowych bloków gazowo-parowych CCGT.
Ich łączna moc brutto ma wynieść około 1336 MW, a oddanie jednostek do użytkowania zaplanowano na 2029 rok. Według Enei inwestycja ma zwiększyć elastyczność krajowego systemu elektroenergetycznego i umożliwić stabilizowanie systemu przy rosnącym udziale odnawialnych źródeł energii.
To oznacza, że transformacja, o której dyskutowano na Jasnej Górze, w regionie radomskim nie jest abstrakcyjnym hasłem. Dzieje się właśnie teraz – na terenie jednego z największych zakładów pracy regionu.
Z energetyką związany jest oczywiście również sam Radom. Rejon Energetyczny Radom funkcjonuje w strukturach PGE Dystrybucja Oddział Skarżysko-Kamienna, a pracownicy sektora od lat tworzą silną część miejscowych środowisk związkowych.
Energetyka na ziemi radomskiej nie ogranicza się więc do wielkiej elektrowni w Kozienicach. To także pracownicy sieci, pogotowia energetycznego i infrastruktury dystrybucyjnej, dzięki którym każdego dnia energia trafia do domów, szpitali, przedsiębiorstw i instytucji publicznych.
Św. Maksymilian Kolbe i godność pracy
Podczas tegorocznej pielgrzymki nie zabrakło również odniesień do patrona energetyków – św. Maksymiliana Marii Kolbego. Dr inż. Bogumił Dudek wygłosił konferencję dotyczącą ostatnich trzech miesięcy życia franciszkanina.
Prelegent wskazywał, że jego postawa uczy bezkompromisowości, poświęcenia i uczciwości, które można odnieść również do zawodu energetyka traktowanego jako forma służby publicznej.
Mszy świętej na Szczycie przewodniczył abp Zbigniew Zieliński, delegat Konferencji Episkopatu Polski ds. Duszpasterstwa Ludzi Pracy. Hierarcha zachęcał energetyków do ponownego odkrywania wartości wykonywanej pracy i własnej godności, tak aby zmieniające się trendy gospodarcze nie odbierały znaczenia ich zawodowi. W homilii nawiązał także do Jasnogórskich Ślubów Narodu i odpowiedzialności za kolejne pokolenia.
Podczas Eucharystii szczególne podziękowania skierowano do pracowników Elektrowni Dolna Odra, a całe środowisko polskiej energetyki zostało zawierzone Matce Bożej.
„Bezpieczeństwo energetyczne Polski zaczyna się od bezpieczeństwa człowieka pracy”
W przygotowanym powitaniu wielokrotnie powracało przekonanie, że strategiczne bezpieczeństwo państwa i bezpieczeństwo człowieka nie powinny być sobie przeciwstawiane.
Do zarządów, właścicieli, rad nadzorczych, administracji państwowej i regulatorów skierowano apel, aby przy podejmowaniu decyzji pamiętali, że za każdą reorganizacją, likwidacją jednostki czy zmianą technologii stoją konkretne rodziny.
– „Nie budujcie wyniku finansowego kosztem ich godności. Nie poświęcajcie wieloletnich kompetencji dla krótkoterminowych oszczędności” – podkreślano.
Finał wystąpienia stanowił wezwanie do budowy energetyki jednocześnie nowoczesnej, efektywnej, rentownej i solidarnej.
Najlepszym podsumowaniem zarówno niedzielnego spotkania na Jasnej Górze, jak i problemów, przed którymi stoi dziś również Elektrownia Kozienice, wydają się ostatnie słowa powitania:
„Bezpieczeństwo energetyczne Polski zaczyna się od bezpieczeństwa człowieka pracy”.
„Nie ma silnej spółki bez szanowanych pracowników”.

Kolejna Pielgrzymka Energetyków pokazała, że Jasna Góra pozostaje dla tego środowiska nie tylko miejscem modlitwy i zawodowej tradycji. W momencie jednej z największych przemian polskiej energetyki od dziesięcioleci stała się także miejscem, z którego wybrzmiało pytanie o to, kto i na jakich warunkach ma tę transformację przeprowadzić.
Dla Radomia i Kozienic nie jest ono pytaniem o odległą przyszłość. Odpowiedź na nie będzie miała bezpośrednie znaczenie dla tysięcy mieszkańców naszego regionu.
Fot. Służba Prasowa Jasnej Góry
