Mimo wcześniejszych zapowiedzi referendum w sprawie odwołania prezydenta Radomia Radosława Witkowskiego oraz Rady Miejskiej nie odbędzie się. Inicjatorzy nie złożyli wymaganej liczby podpisów w ustawowym terminie. Do sprawy odniósł się poseł Prawa i Sprawiedliwości Marek Suski, który podziękował osobom zaangażowanym w zbieranie podpisów i przekonywał, że akcja pokazała niezadowolenie części mieszkańców z obecnych władz miasta.
Po zakończeniu procedury referendalnej dotyczącej odwołania prezydenta Radomia oraz Rady Miejskiej głos zabrał poseł Prawa i Sprawiedliwości Marek Suski, który był jednym z polityków wspierających inicjatywę.
W nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych parlamentarzysta podziękował wszystkim mieszkańcom, którzy podpisali się pod wnioskiem oraz osobom zaangażowanym w zbieranie podpisów.
– Szanowni państwo, bardzo serdecznie dziękuję wszystkim tym, którzy złożyli podpis pod wnioskiem o referendum w sprawie odwołania złego prezydenta Radosława Witkowskiego. Dziękuję wszystkim tym, którzy zbierali podpisy, tym wszystkim, którzy z nami dyskutowali
powiedział Marek Suski.
Poseł PiS przekonywał, że osoby, z którymi rozmawiali inicjatorzy referendum, były krytycznie nastawione do sposobu zarządzania miastem przez obecne władze.
– Wszyscy, z którymi rozmawialiśmy i podpisali ten wniosek, są bardzo negatywnie nastawieni do złych rządów w Radomiu Radosława Witkowskiego i Platformy Obywatelskiej
stwierdził.
Marek Suski ocenił również, że sama inicjatywa powinna być dla władz miasta sygnałem ostrzegawczym.
– Mam nadzieję, że ta żółta kartka podziała na obecne władze Radomia, że wreszcie wezmą się za robotę i zaczną szanować ludzi
mówił poseł.
Przypomnijmy, że w poniedziałek, 27 lipca 2026 roku, o godz. 15.30 minął termin na złożenie wniosku o przeprowadzenie referendum wraz z wymaganymi podpisami mieszkańców. Przedstawiciele komitetu referendalnego nie pojawili się w Delegaturze Krajowego Biura Wyborczego w Radomiu z wymaganymi dokumentami.
Oznacza to, że procedura zakończyła się niepowodzeniem, a mieszkańcy Radomia nie pójdą do urn w sprawie przedterminowego odwołania prezydenta miasta oraz radnych Rady Miejskiej.
Inicjatywa rozpoczęła się 27 maja 2026 roku, kiedy do Komisarza Wyborczego w Radomiu I wpłynęło zawiadomienie o zamiarze przeprowadzenia referendum. Komitet miał 60 dni na zebranie wymaganej liczby podpisów.
Aby referendum mogło się odbyć, konieczne było uzyskanie poparcia co najmniej 15 035 mieszkańców Radomia.
Pełnomocnikiem inicjatora referendum był Filip Waligórski – prezes stowarzyszenia „Lepszy Radom”. W działania zaangażowany był również Mikołaj Kurbiel. Akcję wspierały lokalne struktury Prawa i Sprawiedliwości.
Po informacji o zakończeniu procedury poseł Koalicji Obywatelskiej Konrad Frysztak ocenił, że niepowodzenie inicjatywy jest „sukcesem radomian” oraz „porażką i kompromitacją Marka Suskiego i jego pomocników”.
Źródło: Facebook / Marek Suski

