Radom i okolice Społeczeństwo

Mieszkańcy protestują przeciw rozbudowie wysypiska na Wincentowie. „Radom przyjmuje śmieci z 62 gmin”

Spór o rozbudowę składowiska odpadów na Wincentowie wciąż trwa. Mieszkańcy północnej części Radomia alarmują, że planowana inwestycja jeszcze bardziej pogorszy warunki życia w okolicy. Aktywiści przekonują, że miasto od lat przyjmuje odpady z dziesiątek innych gmin, choć nie ma już takiego obowiązku.

Spór o rozbudowę składowiska odpadów na Wincentowie wciąż trwa. Mieszkańcy północnej części Radomia alarmują, że planowana inwestycja jeszcze bardziej pogorszy warunki życia w okolicy. Aktywiści przekonują, że miasto od lat przyjmuje odpady z dziesiątek innych gmin, choć nie ma już takiego obowiązku.

Kwestia rozbudowy składowiska odpadów na Wincentowie ponownie wywołuje duże emocje wśród mieszkańców Radomia. Protestujący podnoszą, że inwestycja planowana przez miejską spółkę Radkom może oznaczać dalsze zwiększenie ilości odpadów trafiających do północnej części miasta.

Przypomnijmy:

Na problem zwracają uwagę m.in. osoby skupione wokół inicjatywy „Aktywny i Czysty Radom”, które w mediach społecznościowych publikują kolejne wpisy krytykujące plany rozbudowy wysypiska. Według nich obecna sytuacja jest wynikiem decyzji władz miasta oraz radnych, którzy kilka lat temu przekazali spółce miejskiej tereny pod przyszłe składowisko.

– Składowisko odpadów przy ul. Witosa działa od 1987 roku. Przez 26 lat – do około 2013 roku – było stosunkowo niewielkie. Potwierdza to archiwalne zdjęcie z Google Street View z 2012 roku. Widać tam niewielką kwaterę i niską skarpę. A potem coś się zmieniło. Od 2013 do 2026 roku, czyli w ciągu zaledwie 13 lat, składowisko urosło do ogromnych rozmiarów. Dziś w tym samym miejscu stoi gigantyczna góra odpadów widoczna z daleka. 26 lat – niewielkie składowisko. 13 lat – ogromna góra śmieci. To są fakty, które widać gołym okiem. Mieszkańcy Radomia mają prawo zobaczyć, jak bardzo zmieniło się to miejsce jak bardzo nas to niszczy!

czytamy we wpisie na facebookowym profilu „Aktywny i Czysty Radom”.
Fot. Facebook / Aktywny i Czysty Radom

Aktywiści przypominają, że obecne składowisko już dziś przyjmuje odpady z wielu samorządów. W ich ocenie problem polega na tym, że do Radomia trafiają śmieci nie tylko od mieszkańców miasta, lecz także z dużego obszaru regionu. W swoich wpisach podkreślają, że składowisko zostało już częściowo zapełnione odpadami pochodzącymi z kilkudziesięciu gmin.

Według publikowanych informacji nowa instalacja ma obejmować około 27,5 hektara, a rocznie mogłoby tam trafiać nawet 150 tysięcy ton odpadów. Dodatkowo wskazują oni, że dotychczasowe składowisko o powierzchni około 12,5 hektara jest już w znacznym stopniu wypełnione.

Protestujący zwracają również uwagę na kwestię tzw. regionalizacji gospodarki odpadami. Ich zdaniem obowiązek przyjmowania śmieci z innych gmin przestał obowiązywać w 2019 roku. Mimo to odpady z wielu samorządów nadal trafiają do Radomia.

– Skoro przyjmowanie takich ilości śmieci wynika z przepisów oraz planów wojewódzkich, zapytaliśmy Marszałka Województwa dlaczego nas na to skazuje i czy musimy mieć na swoim terenie śmieci z 62 gmin spoza Radomia. I okazuje się, że nic nie musimy! Regionalizacja odpadów przestała obowiązywać w 2019 roku!

alarmują.

W swoich wypowiedziach mieszkańcy północnej części miasta podkreślają, że kumulowanie w jednym miejscu tak dużej liczby instalacji związanych z gospodarką odpadami negatywnie wpływa na jakość życia w tej części Radomia. Wskazują przy tym na uciążliwości zapachowe oraz obawy dotyczące dalszej rozbudowy składowiska.

Źródło: Facebook / Aktywny i Czysty Radom