Historia Radom i okolice Religia Społeczeństwo

Nawet 200 tys. wiernych na koronacji w Starej Błotnicy. Mija 49 lat od tego wydarzenia

Dokładnie 49 lat temu Stara Błotnica stała się miejscem jednej z największych uroczystości religijnych w historii regionu radomskiego. 21 sierpnia 1977 roku koronowano obraz Matki Bożej Pocieszenia. Do sanktuarium przybyły dziesiątki tysięcy wiernych, a według części szacunków nawet 150–200 tys. osób. Wśród najważniejszych uczestników wydarzenia był kard. Karol Wojtyła, który podczas uroczystości upomniał się o represjonowanych po Czerwcu 1976 roku robotników Radomia.

Koronacja obrazu Matki Bożej Pocieszenia w Starej Błotnicy była wydarzeniem, którego znaczenie wykraczało daleko poza wymiar religijny. W 1977 roku, zaledwie rok po robotniczym proteście w Radomiu i represjach, jakie dotknęły jego uczestników, do niewielkiej miejscowości na ziemi radomskiej przyjechały ogromne rzesze wiernych.

W uroczystościach uczestniczyło 24 biskupów. Liczba pielgrzymów nie jest jednoznaczna. Według części przekazów mogło ich być nawet 200 tys., natomiast Służba Bezpieczeństwa szacowała frekwencję na 60–70 tys. Dr Krzysztof Busse, historyk i autor książki poświęconej koronacji, wskazywał, że najbardziej prawdopodobna liczba mogła wynosić około 150 tys. osób.

Skala wydarzenia robiła szczególne wrażenie, jeśli zestawić ją z ówczesną liczbą mieszkańców województwa radomskiego. Było ich około 800 tys.

Na uroczystości kard. Karol Wojtyła zastąpił kard. Stefana Wyszyńskiego, który nie mógł przyjechać do Starej Błotnicy. Dla przyszłego papieża była to ostatnia koronacja obrazu Matki Bożej, której dokonał w Polsce przed wyborem na Stolicę Piotrową.

Jego obecność miała także szczególne znaczenie dla mieszkańców Radomia. W swoich wystąpieniach kard. Wojtyła odnosił się do sytuacji robotników represjonowanych po wydarzeniach Czerwca 1976 roku.

Jak podkreślał w rozmowie z naszym portalem dr Krzysztof Busse, Kościół był wówczas dla wielu osób naturalnym miejscem wsparcia. Sam tytuł obrazu – Matka Boża Pocieszenia – dodatkowo sprzyjał symbolicznemu oddaniu pod jej opiekę osób dotkniętych represjami.

Tak ogromne zgromadzenie nie mogło pozostać niezauważone przez komunistyczne władze. Służba Bezpieczeństwa prowadziła działania operacyjne związane z koronacją, a później utworzyła sprawę obiektową o kryptonimie „K-77”.

Funkcjonariusze sprawdzali, kto przyjeżdża do Starej Błotnicy, fotografowali pielgrzymów, interesowali się osobami w mundurach i dokumentowali przebieg uroczystości. Nagrywane były również kazania wygłaszane w Radomiu i Starej Błotnicy, a ich stenogramy trafiały do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w Warszawie.

Służba Bezpieczeństwa zwracała uwagę nawet na sposób organizacji transportu. Z zachowanych dokumentów wynika, że próbowano ograniczać możliwość wykorzystywania samochodów należących do zakładów pracy i instytucji publicznych do przewozu pielgrzymów.

Kard. Wojtyła określił wydarzenia w Starej Błotnicy mianem „pospolitego ruszenia dusz”. Dla wielu uczestników była to nie tylko uroczystość religijna, ale również możliwość zobaczenia, jak wielu ludzi myśli i czuje podobnie.

– Wielu ludzi uświadomiło sobie, że nie są sami

mówił dr Krzysztof Busse w rozmowie z naszym portalem.

To właśnie ten aspekt wydarzenia historyk uznaje za szczególnie istotny. W czasach PRL masowe zgromadzenie wiernych pozwalało ludziom zobaczyć skalę społecznego poparcia dla Kościoła i poczuć wspólnotę, której brakowało w oficjalnej przestrzeni publicznej.

Po koronacji komunistyczne służby rozpoczęły także działania dezintegracyjne. Wykorzystano w nich między innymi kontrowersje dotyczące wyglądu obrazu po przeprowadzonej przed koronacją konserwacji.

Pojawiły się zarzuty, że wizerunek został podmieniony. SB zaczęła wykorzystywać te informacje do rozpowszechniania plotek i pogłębiania konfliktów w lokalnej społeczności.

Powstał nawet fikcyjny Komitet Odzyskania Cudownego Obrazu, który miał występować w obronie rzekomo „zabranego” starego wizerunku. Rozpowszechniano również informacje sugerujące, że obraz został sprzedany.

Według dr. Busse działania te miały służyć nie tylko uderzeniu w poszczególnych duchownych, ale także rozbijaniu więzi pomiędzy wiernymi i duchowieństwem oraz wywoływaniu konfliktów wewnątrz Kościoła.

Sprawa była prowadzona przez kilka lat. Ostatecznie materiały dotyczące działań SB zamknięto i przekazano do archiwum w 1982 roku.

Zachęcamy do zapoznania się z pełnym wywiadem z dr. Krzysztofem Bussem, w którym historyk szczegółowo opowiada o koronacji obrazu Matki Bożej Pocieszenia w Starej Błotnicy, jej znaczeniu dla regionu oraz działaniach Służby Bezpieczeństwa. Rozmowa dostępna jest TUTAJ.